Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 22 marca 2026 10:34
Reklama Baner reklamowy

Jakie były zwyczaje świąteczne i noworoczne naszych przodków?

Puszczanie łódeczek z tych orzechów na wodzie, lanie wosku, smarowanie okien smołą i chowanie sprzętów domowych... to tylko niektóre zwyczaje świąteczne i noworoczne naszych przodków. Jak dawniej przeżywano ten wyjątkowy okres?
Jakie były zwyczaje świąteczne i noworoczne naszych przodków?

Zwyczaje świąteczne i noworoczne mają ze sobą wiele wspólnego. Sylwestra zaczęto świętować dopiero w XIX wieku. Wcześniej nie obchodzono tego dnia w taki sposób, jak robimy to dzisiaj. Nowy Rok wchodzi w skład Oktawy Bożego Narodzenia. To właśnie czas świąt – przypadających bezpośrednio po zimowym przesileniu – był tym momentem, kiedy noc zwyciężała nad dniem, co było związane z rozmaitymi obrzędami i wróżbami, charakterystycznymi dla tego okresu. Idea świętowania nadejścia Nowego Roku została zapoczątkowana w bogatych domach. Dopiero później pojawiła się w miastach, gdzie bardzo dobrze się przyjęła, a zwyczaje bożonarodzeniowe zaczęto przenosić również na ten ostatni dzień roku.

Podobnie jak w Boże Narodzenie, w Nowy Rok nie wieszano prania na strychu, z obawy przed chorobą lub śmiercią. Niektóre zwyczaje i wierzenia były związane z zamążpójściem. Część z nich, takich jak lanie wosku czy ołowiu przez dziurkę od klucza, kojarzą się nam dziś głównie z Andrzejkami. Dziewczęta od wigilii zbierały też łupiny orzechów, by w Nowy Rok wyrzucić je na pole. Następnie nasłuchiwały odgłosu szczekania psa. Kierunek, z którego dobiegał, miał wskazywać miejsce zamieszkania przyszłego wybranka. Puszczano także łódeczki z orzechów na wodzie. Do każdej było przypisane imię. Te, które do siebie przypłynęły, wskazywały parę, która już wkrótce stanie na ślubnym kobiercu. Te barwne zwyczaje miały wypełnić czas przypadający na okres świąteczno-noworoczny, w którym panowała zima, słońce zachodziło wcześnie, a ludzie nie pracowali już w polu.

Co oczywiste, przyroda miała ogromny wpływ na życie naszych przodków. Nadchodzący rok był dla nich tajemnicą, a poprzez wróżby starali się oswoić przyszłość. Wierzyli, że w pewnym stopniu zapanują nad tym, co nieznane, będą potrafili przewidzieć jaka będzie pogoda, czy czeka ich urodzaj, czy wręcz przeciwnie. Jeżeli pierwszy dzień w roku był mglisty, miało to zwiastować robactwo, które zniszczy plony. Takich przesądów było znacznie więcej.

Niektóre zwyczaje, głównie te związane ze zwycięstwem nocy nad dniem oraz kultem słońca, w zmienionej formie przetrwały do dziś. Nieprzypadkowo kultywowano je w okresie Bożego Narodzenia, a ma to związek ze zmianami pór roku. Kiedy nadchodziła zima, mrok zaczynał górować, ale z czasem światła było coraz więcej. Wtedy dzień stopniowo zmierzał do zwycięstwa nad nocą. Z tego wzięły się też powiedzenia: „Na Boże Narodzenie przybywa dnia jak na kurzą stopkę” czy „Na Nowy Rok przybywa dnia na barani skok”. Wiosna miała w końcu zwyciężyć nad zimą.

Ciekawym zwyczajem, związanym z Nowym Rokiem, było obmywanie ciała o poranku, w zimnej wodzie. Do miski wrzucano srebrny pieniądz, co miało zapewnić zdrowie i urodę na cały następny rok. To symbolizowało również zmycie zeszłorocznych brudów - swoisty obrzęd przejścia. Obowiązkowym zadaniem w każdym gospodarstwie było także posprzątanie izby. Należało wynieść wszystkie brudy, żeby Nowy Rok był również nowym początkiem. Usiłowano zapomnieć o tym, co było złe. Wystrzały miały natomiast przegnać złe duchy lub diabła. Dawniej zdarzało się, że Sylwestra nazywano Starym Rokiem. Było to spotkanie tego co już minęło, z tym co nadejdzie.

Po wsiach chodzili wówczas staroroczni, przypominający pod pewnymi względami dzisiejszych kolędników, którzy symbolizowali to, co właśnie przemija, a także inni - noworoczni, którzy składali życzenia, zwiastując przybycie nowego i nieznanego. Pierwsi płatali różne figle, na przykład malowali smołą okna gospodarzom, którzy nierzadko spali do późnych godzin, a po przebudzeniu mieli problem z umyciem szyb. Chowano też sprzęty w gospodarstwie, co zdarzało się między innymi na Śląsku. „Kolędnicy” zwiastujący nadejście nowego roku, śpiewali natomiast piosenki i składali ludziom życzenia.

Ostatniego dnia w roku również czekano ze świętowaniem do północy, starano się dotrwać do tej godziny, ale nie odbywało się to w taki sposób jak dziś. Czasami celebrowano ten moment podczas uroczystej kolacji. Na stołach królowały potrawy podobne do tych bożonarodzeniowych, nie stroniono jednak od mięsa. Jedynie w miastach obchody były bardziej huczne i z czasem zaczęto świętować także na ulicach. Nowy Rok był symbolicznym nadejściem tego, co nieznane. Próbowano zaklinać przyszłość, a radością, zagłuszyć myśli o przemijaniu i niepowodzeniach, które się zdarzyły lub dopiero zdarzą. W pewnym sensie, jest tak również dzisiaj.

 

Fot. Flickr.com


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: kirkTreść komentarza: najgorsze w tym wszystkim jest to ze ludzie boja sie mówić prawde na fb bo od razu sa zastraszani zwolnieniem z pracy , to sa fanatycy ruchu dla nich nie liczy sie człowiek tylko kasa kasa,szukaja oszczednosci zwalniajac ludzi brak słów na to wszystko .Data dodania komentarza: 20.03.2026, 17:32Źródło komentarza: Czy w Chorzowie i Świętochłowicach potanieje woda? Jest wniosek do centrali, a spółka notuje rekordowe zyskiAutor komentarza: …cdnTreść komentarza: Proszę mi wierzyć, nie znam decyzji „koniecznych”. To się dzieje w Spółce to się w głowie nie mieści, totalny brak wiedzy i kompetencji, a kultura? Jaka? Gdzie? - BRAKData dodania komentarza: 20.03.2026, 08:39Źródło komentarza: Czy w Chorzowie i Świętochłowicach potanieje woda? Jest wniosek do centrali, a spółka notuje rekordowe zyskiAutor komentarza: J.Treść komentarza: Jak ten sajmon to przezyje?.Tyle kasy na programy, a mogloby pojsc na stadion.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 08:08Źródło komentarza: Chorzowski magistrat czeka wielka cyfryzacja. Wartość projektu przekroczy siedem milionów złotychAutor komentarza: Wkurzony mieszkaniecTreść komentarza: Artykuł sponsorowany. Koszty ciepła sytemowego są zabójcze. Ogrzanie mieszkanua 80 m plus podgrzanie wody dla 4 osób 650 zł miesiecznie razy 12 to daje prawie 8 tys rocznie. Koszmar.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 20:36Źródło komentarza: Ciepło systemowe - z korzyścią dla mieszkańców i środowiskaAutor komentarza: ...Treść komentarza: Zgadza się, a to tylko wierzchołek góry lodowej rzeczy, które dzieją się w tej spółce. Dziwne jest to że, ani media przychylne nowej władzy ani nieprzychyle nie piszą o tym - mieszkańcy mają prawo wiedzieć co naprawdę kryje się za tymi "14 milionami" a to materiał na dobrą książkę. Nie wszystkie decyzję oczywiście były złe, które się na to składają bo były też decyzję mało popularne lecz konieczne.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 15:22Źródło komentarza: Czy w Chorzowie i Świętochłowicach potanieje woda? Jest wniosek do centrali, a spółka notuje rekordowe zyskiAutor komentarza: BarmabaTreść komentarza: Super, nie do poznania! Pozdrawiam wszystkich Batorowcow!Data dodania komentarza: 18.03.2026, 16:21Źródło komentarza: Batory ma już swoją Zieloną Pracownię. "Dzieciaki wchodzą tu z większym entuzjazmem"
Reklama
Reklama