We wczorajszym meczu z Węgrami, w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata w Katarze, selekcjoner Paulo Sousa postanowił wystawić od pierwszej minuty urodzonego w Chorzowie Michała Helika. Mecz dla Biało-Czerwonych nie zaczął się najlepiej, bowiem gospodarze objęli prowadzenie już w 6. minucie. Po rzucie z autu, tuż przed polem karnym rywali, Węgrom udało się przejąć futbolówkę. Fiola natychmiast zagrał do Rollanda Sallaia, który urwał się naszej defensywie, dodatkowo Szczęsny fatalnie ustawił się do interwencji, odkrywając krótki słupek, tym samym ułatwiając pomocnikowi Freiburga zdobycie bramki. Helik w 34. minucie został ukarany żółtą kartką za faul na rywalu. Krótko po tym zaliczył kluczową interwencję w polu karnym, uniemożliwiając Szalaiowi strzał z najbliższej odległości.
W drugiej połowie Węgrzy podwyższyli prowadzenie za sprawą wcześniej wspomnianego napastnika Mainz. Przy stracie bramki swój udział miał były gracz Ruchu, który podczas rozegrania gospodarzy pogubił się w kryciu Szalaia, który pokonał Szczęsnego. Paulo Sousa zdecydował się zmienić Helika w 58. minucie, zastępując go Kamilem Glikiem. Oprócz niego na murawie pojawił się Kamil Jóźwiak oraz Krzysztof Piątek. Napastnik Herthy zdobył bramkę tuż po wejściu na boisko. Piłkę z prawej strony dośrodkował Jóźwiak, Krychowiak nadał tor lotu, a Piątek przymierzył z pierwszej piłki. Minutę później Biało-Czerwoni doprowadzili do wyrównania. Świetnym podaniem obsłużył Jóźwiaka, Zieliński a młody skrzydłowy posłał futbolówkę do siatki przy długim słupku.
W 78. minucie ponownie na prowadzenie wyszli Węgrzy. Dośrodkowanie Szalaia wykorzystał Orban, oddając celny strzał głową. Polacy nie mieli zamiaru składać broni. Kilka minut później, Jóźwiak dobrze wypuścił Bereszyńskiego, ten wrzucił piłkę w pole karne, prosto pod nogi Lewandowskiego. Napastnik Bayernu dokładnie przygotował sobie pozycje i huknął w okienko.
Portugalski szkoleniowiec skomentował postawę Helika podczas spotkania.
- Ryzyko to część naszej pracy. Nasza decyzja opierała się głównie na jego warunkach fizycznych. Wiemy, że rywale stosują taki sposób gry, w którym posyłają piłki za naszą obronę lub bezpośrednio na głowę środkowego napastnika. Dlatego zdecydowaliśmy się na rozwiązanie z nieco wyższym Helikiem. To nowy chłopak, nowy zawodnik, który musi pracować nieco lepiej głównie przy budowaniu akcji. On preferuje bezpieczną grę, bez przesadnego ryzyka, a tego ryzyka potrzebowaliśmy. (...) Nie chodzi o Helika czy kogoś innego. Sądziliśmy, że to może być dobra decyzja. Nie boimy się podejmowania decyzji. Dla trenera mogłoby być łatwiej, by na początku stawiać na tych z doświadczeniem, a gdyby popełnili błędy zrzucić to na nich. Nie. akceptujemy błędy, nie o to tu chodzi. Nie straciliśmy bramki przez Helika – straciliśmy je, bo zabrakło nam konsekwencji w obronie. – ocenił na oficjalnej konferencji pomeczowej Paulo Sousa.
Węgry - Polska 3:3 (1:0)
1:0 - Roland Sallai 6'
2:0 - Adam Szalai 52'
2:1 - Krzysztof Piątek 60'
2:2 - Kamil Jóźwiak 61'
3:2 - Willi Orban 78'
3:3 - Robert Lewandowski 83'
Węgry: Peter Gulacsi - Attila Fiola, Willi Orban, Atilla Szalai, Gergo Lovrencsics (66. Loic Nego) - Laszlo Kleinheisler, Adam Nagy, Zsolt Kalmar (81. David Siger), Szilveszter Hangya (66. Adam Lang), Roland Sallai (72. Kevin Varga) - Adam Szalai.
Polska: Wojciech Szczęsny - Bartosz Bereszyński, Jan Bednarek, Michał Helik (58. Kamil Glik), Arkadiusz Reca (79. Maciej Rybus) - Sebastian Szymański (59. Kamil Jóźwiak), Grzegorz Krychowiak, Jakub Moder (59. Krzysztof Piątek) - Piotr Zieliński, Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik (84. Kamil Grosicki).
Żółte kartki: Fiola, Lang, Nagy, Szalai - Helik, Bereszyński
Czerwona kartka: Fiola (90+4 - za dwie żółte)
Sędzia: Felix Brych (Niemcy)
fot.: Łączy nas piłka









Napisz komentarz
Komentarze