- Kluczbork nas nie zaskoczył, ale grał dobrze. Mają bardzo szybkich zawodników jak Zieliński, Włodarczyk i Lewandowski, także w pierwszej połowie grali bardzo dobrze. W drugiej części dobre zmiany, delikatna korekta i zagraliśmy dużo lepiej i mieliśmy mecz pod kontrolą – ocenił trener Łukasz Bereta.
- Myślę, że w naszym wykonaniu był to dobry mecz. Na pewno, jeśli chodzi o nasze założenia przedmeczowe i to, co powiedzieliśmy sobie na bazie analizy meczów Kluczborka, to realizowaliśmy zarówno w pierwszej jak i drugiej połowie. W pierwszej połowie brakowało ostatniego podania. Potrafiliśmy wykorzystywać słabe strony Kluczborka, dochodziliśmy do sytuacji, ale gdzieś od 25-20 metra przed bramką rywali brakowało dobrego dogrania. Naraziliśmy się na jedną kontrę. Wiedzieliśmy, że Kluczbork ma bardzo szybkich zawodników, ale nie zawsze jest tak, że unikniemy takich błędów. MKS to wykorzystał, jednak na szczęście podnieśliśmy się przed przerwą i wyrównaliśmy. – skomentował asystent trenera, Łukasz Molek.
- Sytuacji kilka było, kilka strzałów oddałem, ale gdzieś drogi do bramki nie znalazła ta piłka. Próbowałem, nie udało się. Najważniejsze jest to, że udało się ten mecz wygrać. Myślę, że zasłużyliśmy na to zwycięstwo, bo z przebiegu spotkania byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem i zasłużenie wygraliśmy. – mówił po meczy Łukasz Janoszka.
fot.: Ruch Chorzów









Napisz komentarz
Komentarze