Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 30 września 2026 20:16
Reklama Baner reklamowy

Wielkanoc dawniej i dziś - czyli o zwyczajach świątecznych na Śląsku

Trwają właśnie najważniejsze, a zarazem najradośniejsze święta w roku liturgicznym. Wielkanoc i kilka poprzedzających ją tygodni, to czas, w którym splata się ze sobą magia, obrzędowość i religia. Przedstawiamy zwyczaje wielkanocne, które były znane wśród naszych przodków. Niektóre z nich przetrwały do dziś...
Wielkanoc dawniej i dziś - czyli o zwyczajach świątecznych na Śląsku

Ślązacy zawsze słynęli z bogactwa tradycji i zwyczajów świątecznych, również tych wielkanocnych, które przekazywano dawniej z pokolenia na pokolenie. Niektóre z nich przetrwały do dziś, tak jak choćby święcenie palm wielkanocnych w Niedzielę Palmową, które jest symbolem Zmartwychwstania Jezusa, a dla niektórych także także nadejścia wiosny. Nasi przodkowie ustawiali poświęcone palmy np. na polu, tworząc z nich znak krzyża, co miało uchronić ich przed nieszczęściem.

Wszystko zaczyna się jednak od Wielkiej Środy, kiedy to Ślązacy żegnali się z żurem, czyli głównym daniem, jakie spożywali podczas długiego postu. „Pogrzeb żuru”, a czasem także śledzia, znany był również na Kujawach. Zwyczaj polegał na tzw. „wybijaniu żuru”, czyli tłuczeniu garnków napełnionych popiołem, błotem i innymi nieczystościami, o drzwi i okna domów, by je ubrudzić. Była to "zemsta" na spożywanym prze 6 tygodni jadle, symbolizująca koniec pokuty.

Najpopularniejszym zwyczajem, o jakim przypominano sobie w Wielki Czwartek, praktykowanym przede wszystkim na Górnym Śląsku, było chodzenie z tzw. klekotkami, klepaczkami, czy grzechotkami - czyli drewnianymi kołatkami wykonanymi najczęściej przez miejscowych stolarzy. Dzieci biegały z nimi aż do soboty. Ciekawym zwyczajem było także zasłanianie luster i obrazów, co miało być sposobem okazywania smutku i przeżywania męki pańskiej.

Najwięcej obrzędów przypadało zawsze na Wielki Piątek. Z samego rana wędrowano do rzek i strumieni, by się w nich umyć. Wierzono, że ma to zapewnić zdrowie i urodę, na cały rok. Tradycją było również czuwanie przy grobach. Palono też próchno i okadzano nim pola, co miało zapewnić urodzaj w kolejnych miesiącach. Wówczas ustawiano także wspomniane wcześniej palmy, na polach oraz w oborach. Gospodynie w tym czasie zajmowały się przygotowaniem tradycyjnych potraw.

W Wielką Sobotę przygotowano koszyczek wielkanocny, był to też czas na ostatnie porządki. Podczas wieczornej mszy święcono natomiast ogień – symbol światła Chrystusowego, oraz wodę. Wierni przynosili ze sobą do kościoła świece, które miały później chronić ich domostwa. Zapalano je od świecy paschalnej.

W Wielkanoc odbywała się msza rezurekcyjna - do XVIII wieku odprawiano ją o północy, a w kolejnych wiekach wczesnym rankiem. Mszę zapowiada uroczyste bicie w dzwony, głoszące, że Chrystus zmartwychwstał. To najradośniejsze święto w kościelnym roku liturgicznym. Długo podtrzymywanym zwyczajem, było zjedzenie laski chrzanu przed śniadaniem, która przez cały rok miała chronić domowników przed bólami zębów czy brzucha. Dopiero później zasiadano do obfitego śniadania, rozpoczynającego się modlitwą oraz dzieleniem się jajkiem. Po posiłku dzieci rozpoczynały poszukiwania „zajączka”. Oczywiście nie obylibyśmy się również bez kraszanek i pisanek, będących symbolem życia i zmartwychwstania...

Śmigus Dyngus był natomiast dniem pełnym zabaw i psot. To słowiański zwyczaj, który wtórnie został związany z Poniedziałkiem Wielkanocnym. Słowo dyngus najprawdopodobniej wywodzi się z języka niemieckiego, od dingen, co oznacza wykupywać się. Niektórzy dostrzegają również podobieństwo do niemieckiego słowa Dünnguss – czyli kałamarz, chlust wody. Tego dnia nasi przodkowie organizowali przeróżne zabawy, np. kulanie jajec – polegało to na opuszczaniu ich z górki, a celem było trafienie do wykopanego wcześniej dołka. Popularne były także robienie rozmaitych wróżb z kraszanek.

A wy znacie inne ciekawe zwyczaje? Jeśli tak, to podzielcie się nimi w komentarzach!

 

Fot.: Freepik.com


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: Jo Treść komentarza: Może lubi ten kolor? Data dodania komentarza: 29.09.2026, 11:02 Źródło komentarza: Włamanie do Jadar Auto. Policja poszukuje sprawców [ZDJĘCIA] Autor komentarza: slazak Treść komentarza: Z takim prezydentem to raczej czeka nas zguba niż sensowna pomoc... Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:27 Źródło komentarza: Syreny, SMS-y i komunikaty. Chorzów ustalił zasady ostrzegania mieszkańców Autor komentarza: skromny mieszkaniec Treść komentarza: Kompletna aberracja - Chorzów staje się pośmiewiskiem na cały kraj. Apele a nie sprawdzenie czemu nowy dyrektor szpitala po zmianie topi szpital? Czemu zarządzający w mieście są niekompetentni i dobrali się idealnie !!! Kolesiostwo i interesy. Rozliczenie tego czasu będzie bolesne ale nieuniknione! Sami sobie zgotowaliśmy ten czas. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 07:25 Źródło komentarza: Chorzowscy radni jednogłośnie apelują do ministry zdrowia Autor komentarza: Br Treść komentarza: Uuu to potrwa....no nie przez rynek bo lofty nie mogą mieć halasuuu Data dodania komentarza: 25.09.2026, 22:08 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Nuuu Treść komentarza: Okno ważna sprawa...trza się na rowery przesiąść.. Data dodania komentarza: 25.09.2026, 21:58 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Olobolo Treść komentarza: A jaki plan, jeśli się to nie uda? Prawie 1.5 roku czekania, a w międzyczasie wyboru parlamentarne. Wszystko postawili na jedną kartę, a potem co? Rozłożą ręce? A mieszkańcy niech cierpią... Data dodania komentarza: 25.09.2026, 17:36 Źródło komentarza: Krótsza DK79, dłuższa DTŚ-ka. Plany zmian w związku z budową nowej estakady w Chorzowie
Reklama
Reklama