Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 23 września 2026 20:02
Reklama Baner reklamowy

Nowa ustawa problemem pielęgniarek. Chorzowscy radni skierują oficjalny apel do Ministra Zdrowia

Podczas wczorajszej sesji rady miasta, pielęgniarki wraz z dyrektorem Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie przedstawiły złą sytuację płacową, w jakiej znalazły. Ma to związek z ustawą wprowadzoną przez rząd, która obowiązuje od 1 lipca. Radni jednogłośnie przyjęli projekt apelu w sprawie zabezpieczenia środków finansowych dla personelu zatrudnionego w podmiotach leczniczych.
Nowa ustawa problemem pielęgniarek. Chorzowscy radni skierują oficjalny apel do Ministra Zdrowia

Początek wczorajszej sesji rady miasta należał do pielęgniarek z Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie, reprezentowanych przez Katarzynę Kubicę oraz dyrektora placówki, Jerzego Szafranowicza. Radnym została przedstawiona zła sytuacja płacowa w jakiej znalazł się chorzowski szpital w odniesieniu do pielęgniarek zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych.

Nowa ustawa o wynagrodzeniach źródłem problemu

Problem pielęgniarek rozpoczął się w lipcu br. W życie weszła bowiem przyjęta przez rząd ustawa z dnia 28 maja 2021 r. o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych oraz niektórych innych ustaw. Nowe przepisy obejmują swoim zakresem personel zatrudniony na podstawie umowy o pracę, nie biorąc pod uwagę pielęgniarek tzw. kontraktowych czy też pełniących swoje obowiązki w ramach umowy zlecenie.

- Zwracam się do państwa pragnąć przedstawić problem naszego szpitala wynikający z ostatnich decyzji sejmu, które mogą w znaczący sposób wpłynąć na funkcjonowanie placówki w dotychczasowej formie. Ustawa z 28 maja 2021 r., wprowadziła ogromne zamieszanie wśród osób świadczących usługi na podstawie umów cywilnoprawnych. Ustawa finansowana za pośrednictwem NFZ ze środków publicznych nie dotyczy całej grupy osób świadczących usługi medyczne w formie kontraktu – tłumaczyła przedstawicielka pielęgniarek, Katarzyna Kubica.

W świetle wprowadzonych od lipca przepisów minimalne zarobki pielęgniarki zatrudnionej na umowę o pracę wynoszą od 3 773 zł do 5 478 zł, w zależności od wykształcenia danej osoby. Niestety na takie same środki nie mogą liczyć zatrudnieni na wspomniane umowy cywilnoprawne. NFZ oraz Ministerstwo Zdrowia nie zapewniają zabezpieczenia finansowego dla pielęgniarek, które swoje obowiązki wykonują na podstawie innej umowy, niż umowa o pracę. Placówka musiałaby pokryć różnice z własnego budżetu, ale na tak ogromny wydatek ZSM nie może sobie pozwolić.

Co ciekawe, nowa ustawa generuje konflikt przepisów, zawartymi w ustawie z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej. Art. 19 wymienia możliwe formy zatrudnienia pielęgniarek, w tym właśnie umowy cywilnoprawnej. Dodatkowo ten w tej samej ustawie znajdujemy zapis mówiąc o tym, że pracodawca nie może podejmować działań dyskryminujących ze względu na formę wykonywania zawodu przez pielęgniarkę lub położną.

- Cały problem powstał w tym, że interpretacja pomiędzy Ministerstwem Zdrowia, a Narodowym Funduszem Zdrowia diametralnie się różni. NFZ uważa, że pracownicy służby zdrowia zatrudnieni są wyłącznie na umowę o pracę. Jednakże ustawa dotycząca zatrudnienia pielęgniarek i położnych dopuszcza umowy cywilnoprawne – mówi z-ca prezydenta miasta, Mariola Roleder

Zmiana formy zatrudnienia niemożliwa

Niestety nie istnieje też możliwość, w której wszystkie pielęgniarki zostają zatrudnione na umowę o pracę. Na rynku panują ogromne braki kadrowe, przez co pielęgniarki często musza pracować o wiele więcej godzin niż przewidziano w ramach pełnego etatu. Gdyby taka sytuacja miała miejsce podczas zatrudnienia na umowę o prace, szpital byłby zmuszony do przyznawania ilości nadgodzin, przekraczającej przewidziany kodeksem pracy wymiar. Tu na ratunek przychodzą właśnie osoby zatrudnione w formie cywilnoprawnej, które nie podlegają przepisom kodeksu pracy, również tym mówiącym o czasie wykonywanych obowiązków

- W umowie o pracę istnieje pojęcia nadgodzin. Gdyby wszystkie panie przeszły na umowę o pracę, to nie bylibyśmy w stanie zagwarantować mieszkańcom opieki. Przede wszystkim z powodu braku pielęgniarek. Przy liczbie, którą dysponujemy nie mógłbym przyznać niezbędnej ilości nadgodzin, bo przekroczyłbym swoje uprawnienia – tłumaczy dyrektor ZSM, Jerzy Szafranowicz.

Radni jednogłośnie za pielęgniarkami

- Są takie chwile w dyrektorskim zarządzaniu, że nie można być biernym, tylko trzeba podjąć jakąś decyzję. Czy wypłacać i zadłużać, czy nie? To są trudne momenty, ale z szacunku dla moich pracowników, których zmuszono, żeby przeszli na formy cywilnoprawne ja podjąłem decyzję, że te umowy podpiszę. Proszę państwa o wsparcie finansowe w tej materii. Żeby problem trochę rozwiązać proponuję utworzenie specjalnej komisji, która zobaczy, jak działa szpital. Może to ułatwi podjęcie decyzji. Proszę o to z szacunku dla moich pracowników, z których jestem bardzo dumny – zwrócił się do radnych dyrektor ZSM, Jerzy Szafranowicz.

Finansowanie płac pielęgniarek ze środków miasta również nie jest do końca możliwe. Władze nie pozostawiają jednak problemu bez rozwiązania. Do NFZ, a także Ministra Zdrowia zostały skierowane pisma zarówno ze strony szpitala jak i miasta.

- W związku z interpretacją przepisów przez NFZ, złożyliśmy pismo do Ministra Zdrowia z naszymi uwagami i wątpliwościami i czekamy na odpowiedź – mówi z-ca prezydenta miasta, Mariola Roleder - W związku z tym, że stanowiska ministerialne są takie, że dopuszcza się różne formy zatrudnienia, poprosiłam także wczoraj pana dyrektora, aby wystąpił do NFZ o dofinansowanie, które obejmie swoim zakresem wszystkich pracowników, niezależnie od formy zatrudnienia. To NFZ jest płatnikiem – dodaje wiceprezydent.

Dodatkowo środowisko pielęgniarek poprosiło radnych o skierowanie oficjalnego apelu do Ministra Zdrowia o zabezpieczenie środków finansowych na płace dla pielęgniarek zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych. Projekt apelu został poddany pod głosowanie. Na 22 obecnych radnych, „za” głosowali wszyscy i tym samym dokument został jednomyślnie przyjęty.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: Ba Treść komentarza: Które 3/4? Data dodania komentarza: 22.09.2026, 15:40 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Piotr Treść komentarza: Doczeka wyjazdu taczką z ratusza do zagrody w Bobrownikach ale co napsuł i zniszczył to jego. Człek renesansu czego się dotknie to spierdoli. Data dodania komentarza: 22.09.2026, 13:45 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: SH Treść komentarza: Rozumiem, że jak 3/4 miasta jest pernamentnie zakorkowane, bo nie możesz sobie okna w lato otworzyć, to jest ok? Miasto zleciło ekspertyzy za worki pieniędzy i co? Wystarczyło że dyrektor MZUiM by napisał "Obiekt znam, zamykam". Po co to wszystko? Data dodania komentarza: 22.09.2026, 11:53 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Jak tak ci brakuje estakady to kup sobie mieszkanie zaraz obok.Zobaczymy czy będziesz taki zadowolony.nawet w Lato okien nie otworzysz bo szum od samochodów cię wykończy nie mówiąc o motorach które w nocy dają gazu do pełnego odcięcia tak jak by startował odrzutowiec Data dodania komentarza: 22.09.2026, 06:07 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Taki tam Treść komentarza: Wyobraźmy sobie sytuację: idziesz do chirurga, a on mimo opinii innych lekarzy postanowia nie wykonać zabiegu, bo się boi. Przy tym stwierdza, że jest możliwe leczenie, ale za dwa lata, ale w sumie może do tego nie dojść. To mniej więcej sytuacja jak z tym dyrektorem. Niedługo może policja nie będzie wysyłać patroli, bo będą mogli powiedzieć, że się boją? Data dodania komentarza: 21.09.2026, 21:02 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Hmmmmmmm Treść komentarza: Aha xD Czyli dyrektor się boi otwarcia mimo ekspertyzy i dlatego za dwa lata MOŻE zaczną coś robić. No fajny ten dyrektor, mam nadzieję, że dostaje bardzo wysokie nagrody za niepodejmowanie logicznych decyzji. A jak tak bardzo się boi, to może trzeba zmienić pracę? Data dodania komentarza: 21.09.2026, 20:55 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie?
Reklama
Reklama