Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 22 sierpnia 2026 00:46
Reklama Baner reklamowy

Wielki spektakl i podział punktów! Ruch remisuje ze Śląskiem na otwarcie rozgrywek w 2026 roku

Zwroty akcji, rzuty karne, anulowane bramki i cztery gole! Ruch powrócił do gry w Betclic 1. Lidze, a domowe spotkanie ze Śląskiem Wrocław przyniosło wiele emocji. Mecz zakończył się jednak remisem 2:2.
Wielki spektakl i podział punktów! Ruch remisuje ze Śląskiem na otwarcie rozgrywek w 2026 roku

Autor: Mateusz Porzucek

Źródło: Press Focus

Po dwóch miesiącach przerwy, do rozgrywek w Betclic 1. Lidze powrócili zawodnicy Waldemara Fornalika. Chorzowianie w czasie niedzielnego starcia na Superauto.pl Stadionie Śląskim zmierzyli się z ekipą Śląska Wrocław. Obie drużyny w dotychczasowych kolejkach ligowych zdobyły po 30 punktów, co plasuje je w górnej połowie tabeli.

Drużyny już od samego początku weszły w spotkanie z wielką energią. Po kilku minutach przed niezłymi szansami na zdobycie stawali Marko Kolar po stronie gospodarzy i Przemysław Banaszak dla gości. Kluczowa dla pierwszej części spotkania okazała się jednak 17. minuta meczu. To właśnie wtedy Marko Dijakovic sfaulował w polu karnym Kolara, a sędzia spotkania Daniel Stefański z Bydgoszczy nie wahał się ani chwili i wskazał na rzut karny. Piłkę na jedenastym metrze ustawił kapitan Ruchu, Szymon Szymański, który pewnym strzałem w prawy górny róg bramki pokonał Michała Szromnika.

W kolejnych minutach Niebiescy chcieli wykorzystać przewagę na boisku, a po zamieszaniu w polu karnym, piłkę do siatki gości skierował nawet Aleksander Komor. Sędzia odgwizdał jednak spalonego, a pomimo długiej interwencji VAR-u, decyzja o nieprzyznaniu gola Niebieskim została utrzymana. Jak się bowiem okazało, Komor nie był co prawda na spalonym, ale chwilę wcześniej podczas walki o piłkę w powietrzu zawodnika Śląska faulować miał Szymon Szymański.

Śląsk po anulowanej bramce się otrząsnął i zaatakował gospodarzy. Już kilka minut później przyniosło to wyczekiwane przez gości z Wrocławia efekty. Przemysław Banaszak wygrał pojedynek o pozycję z Komorem, później wprowadził piłkę w pole karne i bardzo dokładnym strzałem pokonał Bartłomieja Gradeckiego.

W kolejnych minutach obie drużyny szukały swoich szans do zdobycia gola. Minuty jednak mijały i gdy wydawało się, że zawodnicy zejdą na przerwę przy wyniku remisowym świetnie zachował się Andrej Lukic, który szybko rozpoczął grę po faulu i dograł świetnie do Patryka Szwedzika. Napastnik Niebieskich zszedł na prawą nogę i oddał strzał po ziemi. Szromnik poradził sobie dobrze z uderzeniem, ale interweniując piłkę odbił w taki sposób, że ta znalazła się pod nogami Kolara. Chorwat mądrze ją sobie przełożył i z bliskiej odległości umieścił w bramce. Kibice zgromadzeni w Kotle Czarownic zaczęli już świętować, kiedy to sędzia Stefański odgwizdał spalonego i już po raz drugi tego dnia bramka nie została uznana.

Obraz po przerwie nie zmienił się znacząco. To dalej gospodarze przeważali, próbując stwarzać sobie kolejne sytuacje bramkowe. Jedna z nich pojawiła się około 57 minuty. To właśnie wtedy piłkę na lewym skrzydle dostał Patryk Szwedzik, podprowadził ją bliżej bramki Śląska i podał wzdłuż niej. Piłka odbiła się po drodze jeszcze od obrońcy gości i trafiła w słupek bramki Wrocławian.

Kilka minut później odpowiedzieli zawodnicy z Wrocławia. Piłkę po sprawnej akcji otrzymał wprowadzony po przerwie Llinares. Dośrodkwał ją płasko w pole karne, a tam błąd popełnił Martin Konczkowski i skierował piłkę do własnej bramki.

Niebiescy próbowali odgryźć się gościom już kilka minut później. Szymon Karasiński wrzucał piłkę po stałym fragmencie gry, tam walkę w powietrzu wygrał Komor, lecz obrońca Ruchu skierował ją na poprzeczkę bramki Szromnika.

Niebiescy nie poddali się i około 69 minuty. Po zagraniu z rzutu rożnego piłkę głową zgrywał debiutujący w tym spotkaniu Jakub Jendryka. Ta trafiła w rękę kapitana Śląska, Piotra Samca-Talara i choć w pierwszej chwili sędzia nie wskazał na rzut karny to po interwencji VAR-u zmienił swoją decyzję. Piłkę ponownie ustawił Szymański, tym razem uderzając w lewą stronę bramki gości. Szromnik świetnie interweniował i odbił piłkę, ale pierwszy dotarł do niej kapitan Ruchu i po raz drugi wpisał się na listę strzelców.

Ruch kilka minut mógł ponownie prowadzić. Świetnie w środku boiska zachował się bowiem Shuma Nagamtsu, który najpierw odebrał piłkę, a później podprowadził ją blisko pola karnego Śląska. Japończyk w tempo dograł do Filipa Lachendro, a ten będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem Wrocławian przeniósł futbolówkę ponad bramkę gości.

W końcówce spotkania obie drużyny mogły jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale finalnie mecz zakończył się podziałem punktów

Podopieczni Waldemara Fornalika w następnej kolejce zmierzą się z drużyną Pogoni Siedlce. To spotkanie już 13 lutego.

Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław 2:2 (1:1)
1:0 Szymon Szymański Szwedzik, 18 min.
1:1 Przemysław Banaszak, 34 min., 
1:2 Martin Konczkowski (sam.), 60 min.
2:2 Szymon Szymański, 75 min.

Ruch: Gradecki – Konczkowski, Lukić, Komor, Karasiński – Szwoch, Sz. Szymański, Nagamatsu (Ventura 85')- Szwedzik (Ceglarz 80'), Kolar (Szczepan 67'), Jendryka (Lachendro 80'); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Bielecki, Nono, Rosół, Mezghrani, Szymiński.
Śląsk: Szromnik - Matsenko, Ba, Dijakovic - Kurowski, Samiec-Talar, Yriarte, Sokołowski (Mokrzycki 46'), Klimek (LLinares 46')- Banaszak, Warchoł (Niewiarowski 82'); trener: Ante Simundza.
Rezerwowi: Głogowski, Ciucka, Malec, Marjanac, Markowski, Mokrzycki, Sharabura.
Żółte kartki: Szwoch, Lukic - Yriarte, Ba, Dijakovic. 
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Widzowie: 17 089

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

despeRados 10.02.2026 12:17
Oby ten sztuczny twór zdechł tak szybko jak nasze miasto pod zarządem Michałka…

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: tranzytowiec Treść komentarza: Niestety temat nie jest chwytliwy. Żaden poseł, żaden dziennikarz nie wysłał oficjalnego zapytania, nie zawiadomił o możliwości popełnienia przestępstwa. Wiadomo, lepiej nie robić nic. Data dodania komentarza: 20.08.2026, 08:12 Źródło komentarza: Tramwaje wrócą na estakadę! Testowe przejazdy zakończone pomyślnie Autor komentarza: Locolobo Treść komentarza: Olać studzienki etc... Dka Michałka najważniejszy jest stadion dka kiboli... Data dodania komentarza: 19.08.2026, 09:59 Źródło komentarza: Za nami pogodowy armagedon. Na ulice Chorzowa spadły kule gradu Autor komentarza: Alex Treść komentarza: Nieważne że korki w mieście, nieważne że zamykane biblioteki, nieważne że żadnych praktycznie inwestycji, co tam estakada najważniejsze to stadion budować za kasę która jest równoważna 100 latą wynajęcia stadionu Śląskiego na mecze. Zastanawiam się czemu żaden artykuł nie robi zetelnego porownania kosztów przecież to prosty rachunek. Pytanie po co jako.calosc mieszkańców mamy za to zapłacić... Data dodania komentarza: 18.08.2026, 19:49 Źródło komentarza: Tramwaje wrócą na estakadę! Testowe przejazdy zakończone pomyślnie Autor komentarza: Hmmmmm Treść komentarza: Żołnierzy Września/75 pułku wczoraj zalane. Ciekawe czy w związku z niedokończonymi pracami związanymi z kanalizacją? W Świętochłowicach też było ciężko, ale dziś już wysprzątane liście i gałęzie, a w Chorzowie nadal dywany liści... Data dodania komentarza: 18.08.2026, 17:33 Źródło komentarza: Za nami pogodowy armagedon. Na ulice Chorzowa spadły kule gradu Autor komentarza: Locolobo Treść komentarza: Mam nadzieję że ze swoich pieniędzy zasponsoruje stadionik, a nie z moich... Nikt się nie pytał mnie czy wgl chce kolejny stadion w moim mieście... Michałek robi co chce, a nie to co miasto chce i potrzebuje.. Data dodania komentarza: 18.08.2026, 10:44 Źródło komentarza: Nowy stadion Ruchu Chorzów. Prezydent Michałek podał całkiem nowe informacje i "deadline"! Autor komentarza: Locolobo Treść komentarza: A po co to komu? Data dodania komentarza: 18.08.2026, 10:38 Źródło komentarza: Już niebawem w naszym mieście odbędzie się wyjątkowy spacer po Cwajce śladem górnoślaskich Żydów!
Reklama
Reklama