Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 8 kwietnia 2026 14:08
Reklama Baner reklamowy

Wielki spektakl i podział punktów! Ruch remisuje ze Śląskiem na otwarcie rozgrywek w 2026 roku

Zwroty akcji, rzuty karne, anulowane bramki i cztery gole! Ruch powrócił do gry w Betclic 1. Lidze, a domowe spotkanie ze Śląskiem Wrocław przyniosło wiele emocji. Mecz zakończył się jednak remisem 2:2.
Wielki spektakl i podział punktów! Ruch remisuje ze Śląskiem na otwarcie rozgrywek w 2026 roku

Autor: Mateusz Porzucek

Źródło: Press Focus

Po dwóch miesiącach przerwy, do rozgrywek w Betclic 1. Lidze powrócili zawodnicy Waldemara Fornalika. Chorzowianie w czasie niedzielnego starcia na Superauto.pl Stadionie Śląskim zmierzyli się z ekipą Śląska Wrocław. Obie drużyny w dotychczasowych kolejkach ligowych zdobyły po 30 punktów, co plasuje je w górnej połowie tabeli.

Drużyny już od samego początku weszły w spotkanie z wielką energią. Po kilku minutach przed niezłymi szansami na zdobycie stawali Marko Kolar po stronie gospodarzy i Przemysław Banaszak dla gości. Kluczowa dla pierwszej części spotkania okazała się jednak 17. minuta meczu. To właśnie wtedy Marko Dijakovic sfaulował w polu karnym Kolara, a sędzia spotkania Daniel Stefański z Bydgoszczy nie wahał się ani chwili i wskazał na rzut karny. Piłkę na jedenastym metrze ustawił kapitan Ruchu, Szymon Szymański, który pewnym strzałem w prawy górny róg bramki pokonał Michała Szromnika.

W kolejnych minutach Niebiescy chcieli wykorzystać przewagę na boisku, a po zamieszaniu w polu karnym, piłkę do siatki gości skierował nawet Aleksander Komor. Sędzia odgwizdał jednak spalonego, a pomimo długiej interwencji VAR-u, decyzja o nieprzyznaniu gola Niebieskim została utrzymana. Jak się bowiem okazało, Komor nie był co prawda na spalonym, ale chwilę wcześniej podczas walki o piłkę w powietrzu zawodnika Śląska faulować miał Szymon Szymański.

Śląsk po anulowanej bramce się otrząsnął i zaatakował gospodarzy. Już kilka minut później przyniosło to wyczekiwane przez gości z Wrocławia efekty. Przemysław Banaszak wygrał pojedynek o pozycję z Komorem, później wprowadził piłkę w pole karne i bardzo dokładnym strzałem pokonał Bartłomieja Gradeckiego.

W kolejnych minutach obie drużyny szukały swoich szans do zdobycia gola. Minuty jednak mijały i gdy wydawało się, że zawodnicy zejdą na przerwę przy wyniku remisowym świetnie zachował się Andrej Lukic, który szybko rozpoczął grę po faulu i dograł świetnie do Patryka Szwedzika. Napastnik Niebieskich zszedł na prawą nogę i oddał strzał po ziemi. Szromnik poradził sobie dobrze z uderzeniem, ale interweniując piłkę odbił w taki sposób, że ta znalazła się pod nogami Kolara. Chorwat mądrze ją sobie przełożył i z bliskiej odległości umieścił w bramce. Kibice zgromadzeni w Kotle Czarownic zaczęli już świętować, kiedy to sędzia Stefański odgwizdał spalonego i już po raz drugi tego dnia bramka nie została uznana.

Obraz po przerwie nie zmienił się znacząco. To dalej gospodarze przeważali, próbując stwarzać sobie kolejne sytuacje bramkowe. Jedna z nich pojawiła się około 57 minuty. To właśnie wtedy piłkę na lewym skrzydle dostał Patryk Szwedzik, podprowadził ją bliżej bramki Śląska i podał wzdłuż niej. Piłka odbiła się po drodze jeszcze od obrońcy gości i trafiła w słupek bramki Wrocławian.

Kilka minut później odpowiedzieli zawodnicy z Wrocławia. Piłkę po sprawnej akcji otrzymał wprowadzony po przerwie Llinares. Dośrodkwał ją płasko w pole karne, a tam błąd popełnił Martin Konczkowski i skierował piłkę do własnej bramki.

Niebiescy próbowali odgryźć się gościom już kilka minut później. Szymon Karasiński wrzucał piłkę po stałym fragmencie gry, tam walkę w powietrzu wygrał Komor, lecz obrońca Ruchu skierował ją na poprzeczkę bramki Szromnika.

Niebiescy nie poddali się i około 69 minuty. Po zagraniu z rzutu rożnego piłkę głową zgrywał debiutujący w tym spotkaniu Jakub Jendryka. Ta trafiła w rękę kapitana Śląska, Piotra Samca-Talara i choć w pierwszej chwili sędzia nie wskazał na rzut karny to po interwencji VAR-u zmienił swoją decyzję. Piłkę ponownie ustawił Szymański, tym razem uderzając w lewą stronę bramki gości. Szromnik świetnie interweniował i odbił piłkę, ale pierwszy dotarł do niej kapitan Ruchu i po raz drugi wpisał się na listę strzelców.

Ruch kilka minut mógł ponownie prowadzić. Świetnie w środku boiska zachował się bowiem Shuma Nagamtsu, który najpierw odebrał piłkę, a później podprowadził ją blisko pola karnego Śląska. Japończyk w tempo dograł do Filipa Lachendro, a ten będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem Wrocławian przeniósł futbolówkę ponad bramkę gości.

W końcówce spotkania obie drużyny mogły jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale finalnie mecz zakończył się podziałem punktów

Podopieczni Waldemara Fornalika w następnej kolejce zmierzą się z drużyną Pogoni Siedlce. To spotkanie już 13 lutego.

Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław 2:2 (1:1)
1:0 Szymon Szymański Szwedzik, 18 min.
1:1 Przemysław Banaszak, 34 min., 
1:2 Martin Konczkowski (sam.), 60 min.
2:2 Szymon Szymański, 75 min.

Ruch: Gradecki – Konczkowski, Lukić, Komor, Karasiński – Szwoch, Sz. Szymański, Nagamatsu (Ventura 85')- Szwedzik (Ceglarz 80'), Kolar (Szczepan 67'), Jendryka (Lachendro 80'); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Bielecki, Nono, Rosół, Mezghrani, Szymiński.
Śląsk: Szromnik - Matsenko, Ba, Dijakovic - Kurowski, Samiec-Talar, Yriarte, Sokołowski (Mokrzycki 46'), Klimek (LLinares 46')- Banaszak, Warchoł (Niewiarowski 82'); trener: Ante Simundza.
Rezerwowi: Głogowski, Ciucka, Malec, Marjanac, Markowski, Mokrzycki, Sharabura.
Żółte kartki: Szwoch, Lukic - Yriarte, Ba, Dijakovic. 
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Widzowie: 17 089

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

despeRados 10.02.2026 12:17
Oby ten sztuczny twór zdechł tak szybko jak nasze miasto pod zarządem Michałka…

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: slazakTreść komentarza: Komuna ma sie dobrze w naszym kraju. Nadal represje na porzadku dziennym kiedy prawda zwycięża lub ludzie domagają sie sprawiedliwości!Data dodania komentarza: 8.04.2026, 12:53Źródło komentarza: Nauczycielka zaangażowana w referendum została zwolniona. "Oczekuję rzetelnego wyjaśnienia sprawy i przywrócenia dobrego imienia"Autor komentarza: Nie anonimTreść komentarza: Chcecie poznać działania poprzedników obecnego prezydenta wobec podległych pracowników?Data dodania komentarza: 8.04.2026, 11:57Źródło komentarza: Nauczycielka zaangażowana w referendum została zwolniona. "Oczekuję rzetelnego wyjaśnienia sprawy i przywrócenia dobrego imienia"Autor komentarza: L.Treść komentarza: Franta uważa Chorzowian za szczury, na ktorych mozna eksperymentowac? I co ten eksperyment przyniosl. Korki, stracony czas, wieksze zuzycie benzyny, smrod i zanieczyszczenia. O to chodzo? Jest ok? Rynek bedzie zielony a reszta ma stac w smrodzie?Data dodania komentarza: 8.04.2026, 08:44Źródło komentarza: Maciej Franta: "W innej sytuacji nikt by nie przetestował zamknięcia estakady"Autor komentarza: EwkaTreść komentarza: Typowe, tchorzliwe, bez klasy i bez dzacunku dzialania Michałka. Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości co do stylu pracy Sajmona to ta sytuacja powinna je rozwiać.Data dodania komentarza: 7.04.2026, 19:12Źródło komentarza: Nauczycielka zaangażowana w referendum została zwolniona. "Oczekuję rzetelnego wyjaśnienia sprawy i przywrócenia dobrego imienia"Autor komentarza: Nieufna.Treść komentarza: Jak mogłaś zaufać kibolowi, to masz za swoje.Data dodania komentarza: 7.04.2026, 19:07Źródło komentarza: Zbierają podpisy pod referendum. “Wierzymy, że uda się przełamać beton”Autor komentarza: Ja.Treść komentarza: Dziwne ,ponieważ moje dziecko chodzi do tego przedszkola ..i nie przypominam sobie abym była poproszona o jakiś podpis pod referendum ...wiem że Pani prowadzi w przedszkolu oddział specjalny..wiem również gdy było spotkanie z rodzicami odnoście łączenia placówki Pani ta była bardzo zaangażowana w tą sprawę nawet bardziej niż sama Pani Dyrektor ...Data dodania komentarza: 7.04.2026, 15:33Źródło komentarza: Nauczycielka zaangażowana w referendum została zwolniona. "Oczekuję rzetelnego wyjaśnienia sprawy i przywrócenia dobrego imienia"
Reklama
Reklama