Już w październiku dowiedzieliśmy się, że nasze powiększyło się... i to w kosmosie. Wszystko za sprawą dwóch naukowców, Michała Kusiaka i Michała Żołnowskiego, którzy w 2 września 2013 roku odkryli nowe ciało niebieskie, czyli planetoidę 535266. Po latach zadecydowali, że ich nowe odkrycie dostanie przybierze dumne imię naszego miasta.
- Pomysł wydał się świetny zważywszy, że miejscowość zawsze kojarzyła mi się z astronomicznego punktu widzenia jako drugi dom. W Chorzowie od 70 lat działa najstarsze i największe planetarium w Polsce (Planetarium Śląskie). Tutaj brałem udział w swoich zmaganiach z olimpiadą astronomiczną i pogłębiałem swoją pasję. Chorzów dla wielu z nas kojarzy się pozytywnie, gdyż jest centrum wielu wydarzeń nie tylko astronomicznych, ale także sportowych i kulturalnych, a historia osadnictwa i rozwoju miejscowości sięga XIII wieku - tłumaczył tą decyzję Michał Kusiak w październiku 20205 roku.
W zeszłym tygodniu astronom-odkrywca Michał Kusiak wraz z dyrektorem Planetarium Śląskie Stefanem Jantą przekazali na ręce prezydenta miasta Szymona Michałka wyjątkowy certyfikat. Potwierdza on decyzję Międzynarodowej Unii Astronomicznej, o tym że planetoida 535266 nosi już nazwę Chorzów.
Planetoida ta jest obiektem Pasa Głównego Planetoid między orbitami Marsa i Jowisza. Na pełen obieg wokół Słońca potrzebuje 4,77 roku ziemskiego. Według najnowszych oszacowań, wykorzystujących dane i obserwacje z teleskopu WISE, planetoida może mieć średnicę około 2,2 km.
Warto w tym momencie wspomnieć, że to nie jedyny chorzowski motyw, który w ostatnim czasie pojawił się w przestrzeni kosmicznej. Na początku roku informowaliśmy bowiem, że planetoida 683868 przybrała imię wieloletniego dyrektora Planetarium Śląskiego, czyli dr Henryka Chrupały.








Napisz komentarz
Komentarze