Podczas gdy ościenne miasta coraz mocniej zacieśniają współpracę, a granice między nimi powoli się zacierają, na północnych obrzeżach Chorzowa dojrzewa plan, który może być prawdziwym “game changerem” regionu. Maciejkowice, od lat będące swoistą enklawą, chcą oficjalnie ugruntować swoją odrębność.
Ratusz w dawnym przedszkolu
Maciejkowice to miejsce specyficzne – z jednej strony odcięte od zgiełku centrum, z drugiej sąsiadujące z urokliwymi Żabimi Dołami. To tutaj zachował się unikalny mikroklimat, gdzie sąsiedzi wciąż się znają, a życie toczy się wolniej niż pod estakadą.
Fundamentem nowej tożsamości ma stać się budynek dawnego przedszkola, mieszczący się przy ul. Brzezińskiej. Ten zabytkowy obiekt, który obecnie stoi pusty, miałby przejść gruntowną rewitalizację i stać się sercem przyszłej miejscowości – budynkiem administracyjnym pełniącym funkcję lokalnego ratusza.
“Jesteśmy na to gotowi”
O planach i nastrojach mieszkańców rozmawialiśmy z Rafałem Redzimskim, przewodniczącym Rady Osiedla Maciejkowice, który potwierdza, że projekt nabiera już kształtów.
– Jesteśmy po serii nieoficjalnych rozmów z mieszkańcami i odzew jest jednoznaczny: Maciejkowice dorosły do tego, by mieć swój własny głos. Obecnie przygotowujemy projekt obywatelski, który chcemy zaprezentować władzom miasta. Nie chcemy wychodzić z granic administracyjnych gminy i powiatu Chorzów – chcemy tu zostać jako ważna, ale autonomiczna część. Marzy nam się status miejscowości, a w perspektywie dekady – prawa miejskie. Nasze położenie przy Żabich Dołach sprawia, że możemy stać się turystyczną “perełką” regionu, zarządzaną bezpośrednio stąd, z Maciejkowic – komentuje Rafał Redzimski.
Dalej dowiadujemy się, że perspektywie jest też przywrócenie świetności terenom rekreacyjnym na Dolinie Górnika. Projekt zakłada uruchomienie dawnego basenu oraz boiska piłkarskiego, które przed laty tętniły życiem.
Przyciąganie przez naturę
Kolejnym atutem Maciejkowic, który ma przekonać sceptyków, jest turystyka. Bliskość zespołu przyrodniczo-krajobrazowego „Żabie Doły” ma być motorem napędowym nowej jednostki. Plan zakłada, że jako osobna miejscowość, "Maćki" będą mogły skuteczniej pozyskiwać fundusze na infrastrukturę turystyczną i ochronę lokalnego ekosystemu, przyciągając spacerowiczów i rowerzystów z całego Śląska jeszcze skuteczniej niż dotychczas.
Choć droga do oficjalnej zmiany statusu jest długa i wymaga zgód na wyższych szczeblach, entuzjazmu na osiedlu nie brakuje. Czy Maciejkowice staną się „miastem w mieście”? Przypomnijmy, że niespełna 100 lat temu tereny te funkcjonowały przecież jako samodzielna gmina wiejska. Jaki będzie finał tej historii, zobaczymy – czas pokaże!








Napisz komentarz
Komentarze