W lany poniedziałek podopieczni Waldemara Fornalika wybrali się do województwa dolnośląskiego, aby tam zmierzyć się z drużyną Chrobrego Głogów. Niebiescy jeszcze przed przerwą reprezentacyjną zaliczyli serię czterech spotkań bez porażki, wygrywając w tym czasie trzykrotnie. Przerwać tą serię planowała ekipa Chrobrego, która zajmowała przed 27. kolejką wysokie, trzecie miejsce w ligowej tabeli.
Obie drużyny rozpoczęły spotkanie ze sporą chęcią do gry. W pierwszych minutach atakowali jednak głównie goście z Chorzowa, a przed szansami na zdobycie bramki dwukrotnie stawał Marko Kolar. Chorwat nie zdołał jednak skierować futbolówki do siatki gospodarzy.
Ci za to próbowali się odgryzać ze stałych fragmentów gry. To właśnie po rzucie rożnym piłka znalazła się pod nogami Kacpra Laskowskiego, który bez zastanowienia zdecydował się uderzyć w stronę bramki Bartłomieja Gradeckiego. Przed utratą bramki piłkarzy Fornalika uchronił słupek.
Kilka minut później piłkarze z Głogowa mogli już cieszyć się z prowadzenia. Po dwójkowej akcji Szymon Bartlewicz zagrał do Michała Kozajdy, a ten oddał strzał na bramkę Ruchu. Co prawda uderzenie to wybronił jeszcze Gradecki, ale piłka po jego interwencji odbiła się tak, że wróciła do Kozajdy, który za drugim razem nie pomylił się i z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce.
Jeszcze przed przerwą Niebiescy próbowali się jeszcze odgryzać, ale finalnie na przerwę schodzili przy wyniku 1:0.
W drugiej połowie obraz spotkania nie zmienił się znacząco. To Ruch częściej znajdował się przy piłce budując ataki pozycyjne, a gospodarze odgryzać próbowali się szybkimi kontratakami. Przewaga gości rosła, a pomóc postanowił im także Jakub Gric. Obróńca Chrobrego podał zbyt lekko do Dawida Arndta, co skrzętnie wykorzystał Patryk Szwedzik. Skrzydłowy Ruchu przejął piłkę i skierował ją do pustej bramki gospodarzy w 61. minucie spotkania.
Kilkadziesiąt minut później przed świetną sytuacją ponownie stanął Szwedzik. Po podaniu Kolara mądrze przepuścił ją Shuma Nagamatsu, a ta trafiła do skrzydłowego Ruchu. Ten strzelił po ziemi, ale uderzył w słupek bramki Arndta. Dobijać próbował ją także Kolar, ale strzał Chorwata obronił bramkarz Głogowian.
W ostatniej części spotkania goście kilkukrotnie stwarzali sobie pod bramką Chrobrego. Przed samym końcem spotkania próbował jeszcze Martin Konczkowski, ale jego strzał nie znalazł drogi do bramki. Spotkanie zakończyło się więc podziałem punktów. Po 27. kolejkach zawodnicy z Chorzowa zgromadzili 42 punkty, co przełożyło się na piąte miejsce w tabeli. Już w najbliższą sobotę Ruch podejmie na Superauto.pl Stadionie Śląskim ekipę Wieczystej Kraków.
Chrobry Głogów – Ruch Chorzów 1:1 (1:0)
1:0 Michał Kozajda, 31min.
1:1 Patryk Szwedzik, 61 min.
Chrobry: Arndt – Lis, Kozajda, Gric, Mazur - Nowakowski (Grzelak 89'), Mandrysz, Laskowski (Zarówny 89'), Bartlewicz (Ibe-Torti 55'), Bonecki (Bąk 61')- Januczkowicz (Ozimek 61'); trener: Łukasz Becella.
Rezerwowi: Lenarcik, Malczuk, Szarek, Tupaj.
Ruch: Gradecki – Konczkowski, Komor, Lukić, Karasiński - Jendryka, Ventura (Szwoch 77'), Sz. Szymański, Nagamatsu, Szwedzik, Kolar (Ceglarz 77'); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Bielecki, Szymiński, Preisler, Lachendro, Leśniak Paduch, Rosół, Szczepan.
Żółte kartki: Mandrysz, Laskowski, Bonecki, Gric - Szwedzik, Lukic.
Sędziował: Mariusz Myszka (Stalowa Wola).








Napisz komentarz
Komentarze