Po jedenastu miesiącach walki w sezonie 2025/26 Betclic 1 Ligi przyszedł czas zwieńczenia całych rozgrywek. Ten miejsce miał 24 maja 2026 roku, kiedy to rozegrano jednocześnie wszystkie dziewięć spotkań 34. kolejki.
Sytuacja podopiecznych Waldemara Fornalika przed wielkim finałem była dość klarowna. Do zagwarantowania sobie udziału w barażach wystarczył jeden punkt, zdobyty w starciu z relegowanym już Zniczem Pruszków. Dodatkowo, wiadomo było, że w ostatniej kolejce w bezpośrednim pojedynku zmierzą się ekipy Wieczystej Kraków i Chrobrego Głogów, co oznaczało, że przy dobrym ułożeniu wyników Ruch może awansować nawet na czwarte miejsce w ligowej tabeli.
Spotkanie rozpoczęło się jednak źle dla zawodników z Chorzowa. Pomimo, że ci już w pierwszych kilkudziesięciu sekundach stworzyli sobie sytuacje do zdobycia bramki, to odpowiedź gospodarzy była stanowcza. W piątej minucie Radosław Majewski posłał dobre prostopadłe podanie do Krystiana Tabary, ten kiwnął Maxa Watsona i podał do lepiej ustawionego Bartłomieja Ciepieli. Skrzydłowy nie pomylił się i strzałem przy słupku pokonał Jakuba Bieleckiego.
Stracona bramka wybiła z rytmu Niebieskich. Ci zaczęli grać niedokładnie, co prowadziło do kolejnych szans rozpędzających się Pruszkowian. Swoje szanse w tym czasie mieli Majewski i Vladyslav Okhronhuk.
Dopiero po kilkudziesięciu minutach goście opanowali sytuację. Dodatkowo, w okolicach 28. minut na trener Fornalik został zmuszony do przeprowadzenia zmiany, gdyż kontuzjowany został Dominik Preisler. Za Czecha na boisko wprowadzony został Szymon Karasiński i to właśnie on wziął udział w akcji, który doprowadziła do strzelenia wyrównującej bramki. Wbiegł on w pole karne i został sfaulowany przez Tabarę, a sędzia spotkania, Paweł Horożaniecki nie wahał się i wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na bramkę zamienił Szymon Szymański.
Kiedy wydawało się więc, że sytuacja ponownie znajduje się pod kontrolą gości nadeszła 3 doliczona minuta i rzut karny dla Znicza. Celną piłkę w pole karne świetnie dograł Ciepiela, a gola głową zdobył Krystian Tabara.
Druga połowa nie rozpoczęła się lepiej dla gości. W okolicach 55 minuty piłka znalazła się blisko prawego narożnika na połowie Ruchu. Tam bardzo mądrze zachował się Michał Borecki, który podcinką podał futbolówkę do Majewskiego. Były reprezentant Polski znalazł w polu karnym Bartłomieja Ciepielę, a ten strzałem z niewielkiej odległości po raz trzeci tego dnia zmusił Bieleckiego do wyjęcia piłki ze swojej bramki.
Po stracie trzeciej bramki Niebiescy byli w wielkim oszołomieniu. Gospodarze stwarzali sobie kolejne sytuacje i wydawało się, że tylko kwestią czasu jest czwarta bramka. Ruch przetrwał jednak ciężki moment i zdołał skontrować. Daniel Szczepan podprowadził piłkę pod pole karne, a później już w jedenastce gospodarzy dał się sfaulować, przez co sędzia zmuszony był podyktować drugi rzut karny dla Niebieskich tego dnia. Ponownie bezbłędnie zachował się kapitan Ruchu i goście złapali kontakt do swoich rywali.
Końcówka stała głównie pod znakiem ataków zawodników z Chorzowa i szwankującej transmisji spotkania... finalnie jednak w Pruszkowie już nic się nie zmieniło i Ruch przegrał to spotkanie 3:2. Do ostatnich sekund wydawało się, że pomimo porażki Ruch pozostanie na miejscu barażowym dzięki temu, że z Odrą Opolę remisowała Polonia Warszawa. Kontra Czarnych Koszul w 8 minucie doliczonego czasu i gol Łukasza Zjawińskiego spowodowały jednak, że w okropnym stylu Niebiescy pożegnali się z szansami na grę w Ekstraklasie. Polonia przeskoczyła Chorzowian w ligowej tabeli, którzy finalnie zajęli siódme miejsce na koniec rozgrywek.
Znicz Pruszków – Ruch Chorzów 3:2 (2:1)
1:0 Bartłomiej Ciepiela, 5 min.
1:1 Szymon Szymański (karny), 35 min.
2:1 Krystian Tabara, 45+3 min.
3:1 Bartłomiej Ciepiela, 56 min.
3:2 Szymon Szymański (karny), 72 min.
Znicz: Napieraj - Sokół, Okhronchuk, Koprowski, Moskwik - Tabara (Proczek 81), Borecki, Konieczny, Ciepiela (Mak 90)- Majewski, Kazimierczak (Bąk 46); trener: Łukasz Smolarow.
Rezerwowi: Misztal, Bartoszewicz, Mak, Nadolski, Proczek, Yzvak.
Ruch: Bielecki - Leśniak-Paduch, Watson, Komor (Lukic 89), Preisler (Karasiński 29)- Jendryka (Lachendro 59), Sz. Szymański, Szwoch, Kolar (Ceglarz 59), Szwedzik - Szczepan; trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Gradecki, J. Szymański, Szymiński, Mezghrani, Rosół, Lukic.
Żółte kartki: Bąk, Konieczny - Szwedzik, Szwoch.
Sędziował: Paweł Horożaniecki (Żary).

Napisz komentarz
Komentarze