Chorzowska policja została zaalarmowana krótko po godzinie 19:00. Jednego z przechodniów zaniepokoił fakt, że pod Centrum Handlowe AKS podjechały samochody, a z nich wysiadło około 30 mężczyzn. Mieli na sobie barwy klubowe GKS-u Katowice.
– Z relacji zgłaszającego wynikało, że wyglądają “bojowo” – przekazała osoba znająca kulisy sprawy.
Gdy mundurowi udali się na miejsce, nikogo tam już nie było. Jak się okazało, sympatycy katowickiego klubu wsiedli w tramwaj linii 11 i wysiedli w centrum przesiadkowym. Przespacerowali się na ulicę Wolności, gdzie wykonali wspólną fotografię i nagrywali filmy. Następnie przeszli wzdłuż tej ulicy, zawrócili na wysokości ul. Zjednoczenia i wrócili do centrum ulicą Powstańców. Potwierdzają to zapisy z monitoringu miejskiego, a także liczne nagrania osób postronnych, krążące po sieci.
W międzyczasie zebrała się grupa w barwach w kolorze niebieskim, w zbliżonej liczbie osób. Na miejscu pojawili się również funkcjonariusze prewencji.

Fot. PolishFans TV
– Działania policji polegały na odseparowaniu jednej grupy od drugiej – przekazał w rozmowie z Tubą Chorzowa st. asp. Lucjan Pokorski z Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie.
Ostatecznie ekipa w barwach GKS-u wsiadła w tramwaj, a gdy ten ruszył, został “odprowadzony” przez szalikowców Ruchu Chorzów, którzy mniej więcej do granicy miasta szli przed składem.
Cała akcja zakończyła się około godziny 20:15. Ze wstępnych ustaleń wynika, że nikomu nie stała się krzywda.
To prawdopodobnie pokłosie bliźniaczej sytuacji, jaka miała miejsce w ostatnich dniach na ulicy Mariackiej w Katowicach, a jej “bohaterami” byli przedstawiciele strony chorzowskiej.








Napisz komentarz
Komentarze