To jedno z tych ogłoszeń gwiazd Silesia Memoriału Kamili Skolimowskiej, które wywołują ciarki. Diamentowa Liga na Śląsku przyzwyczaiła już do niebotycznego poziomu sportowego. W Kotle Czarownic padły dwa rekordy świata – Armanda Duplantisa w tyczce i Jakoba Ingebrigtsena na 3000 metrów – a ponadto wiele rekordów kontynentów, państw i dziesiątki najlepszych rezultatów roku na świecie. Do Polski rok po roku przyjeżdżają królowie swoich konkurencji, legendy lekkoatletyki.
– Ale kiedy tuż po historycznym rekordzie świata możesz powiedzieć kibicom, że jego autor lada dzień pobiegnie też dla nich, jest to coś specjalnego. Sam się tym emocjonuję – nie kryje Piotr Małachowski, dyrektor sportowy największego mityngu w Europie środkowo-wschodniej.
Pobił rekord świata na płotkach, pobiegnie na Śląsku! Wielkie ogłoszenie
To Ja’Kobe Tharp – od połowy czerwca nowo mianowany król biegu na 110 metrów przez płotki.
Można powiedzieć o nim Amerykanin, ale można też – i może to nawet bardziej właściwe – przedstawić jako studenta Auburn University. I członka akademickiej ekipy Tigers. To się zgadza. Tharp, reprezentując te barwy, w ostatnich akademickich mistrzostwach USA w Eugene przebiegł dystans w niesłychane 12.75 sekundy. Nikt przed nim nie był tak szybki, ostatni rekord świata Ariesa Meritta przetrwał długie 14 lat.
– I to pomimo rozwoju technologicznego, czyli karbonowych butów. I to pomimo że w tym samym okresie u pań na 100 m ppł rekord świata bito dwukrotnie. Mając na uwadze te względy, atak na wyczyn Meritta robi wrażenie. A jeszcze większe, że tego rekordu nie pobił wielki Grant Holloway, tylko chłopak, o którym dopiero rok temu usłyszał świat – komentuje Marek Plawgo, były płotkarz, dyrektor ds. komunikacji Memoriału Skolimowskiej.
Meritt w Eugene osobiście gratulował Tharpowi. Przyznał, że też czekał na kogoś takiego. Czekał cały świat, a teraz czeka również Śląsk i fani z Polski. Bilety na wydarzenie 23 sierpnia są jeszcze w sprzedaży – można je zamawiać przez stronę MemorialKamili.pl.
Rozwój Tharpa robi gigantyczne wrażenie, bo 21-latek pierwszy finał MŚ osiągnął przed rokiem w Tokio. Ale już wcześniej zapowiadał się na wielkiego płotkarza – to on wygrał ostatnie MŚ juniorów. Co więcej, w hali – na zimowej edycji NCAA – przebiegł 60 m ppł w 7.32 s. Szybszych w dziejach było tylko dwóch innych lekkoatletów.
– To są ultra wyniki, naprawdę. Wydaje mi się, że kwestią czasu jest, żeby w hali też ustanowił rekord świata. To wielki płotkarz i cieszę się, że z nim wystąpię. Najlepiej na torze obok! Liczę, że podłączę się pod niego i dzięki tej gonitwie też uzyskam świetny wynik – mówi Jakub Szymański, halowy mistrz świata z Torunia. 24-latek będzie jednym z rywali rekordzisty świata na Śląskim.
23 sierpnia dojdzie więc do symbolicznego starcia: króla halowych płotków z Polski z amerykańskim królem płotków stadionowych.
Szymański na drodze po rekord Polski. Samodzielny, bo teraz ma z kolegą
Szymański, sięgając w marcu po złoto w HMŚ, otworzył sobie szeroko drzwi do występów z takimi konkurentami. Inspiruje się nimi, sam przyznawał wiele razy, że takie postaci w torach obok napędzają go do rywalizacji. Przed tym sezonem 24-latek zapowiadał, że stać go na wyśrubowanie rekordu Polski. Ten już należy do Szymańskiego, ale do spółki z Damianem Czykierem. Panowie się cenią, ale na bieżni każdy chciałby udowodnić koledze dominację.
Szymański, podobnie jak Natalia Bukowiecka, Ewa Swoboda, Pia Skrzyszowska, Paweł Fajdek i Piotr Lisek, na Diamentowej Lidze w Polsce zostali uhonorowani własnymi trybunami. W tym roku podejdą do kibiców na nich, będąc tydzień po sierpniowych mistrzostwach Europy w Birmingham.
– Ale nie tylko oni. Mondo Duplantis, Jarosława Mahuczich czy Karsten Warholm, których obecność na Śląsku w tym roku już potwierdziliśmy, też będą walczyć o medale ME. To oznacza jedno: kiedy dotrą do nas, będą w punkcie najwyższej formy. A to wiele obiecuje – zaciera ręce Małachowski. – O inne gwiazdy też proszę być spokojnym. Bo mając na 100 m Melissę Jefferson-Wooden, Julien Alfred czy Oblique’a Seville’a i Kenny’ego Bednarka, można być pewnym o kosmiczny poziom – dodaje.
Jedyny taki bieg dla dzieci. Można być jak Natalia Bukowiecka
Nazwiska kolejnych gwiazd tegorocznej Diamentowej Ligi w Polsce zostaną ogłoszone w najbliższym czasie. Co ciekawe, te będzie można podziwiać nie tylko z trybun. Ale też wcielić się w ich rolę.
– Zapraszamy dzieci w wieku 7-12 lat do wspólnego biegu na 400 metrów. Jedyne, co należy zrobić, to kupić bilet w pakiecie rodzinnym 3+1 i wypełnić formularz, który 3 lipca pojawi się na stronie memoriału, żeby w dniu mityngu przejść tą samą drogę, którą podążają mistrzowie – zaprasza Plawgo. Dodaje, że ta inicjatywa staje się tradycją. – Ewidentnie warto, patrząc po skali zainteresowania nią w ubiegłym roku.
Co istotne, dzieci nie będą się ze sobą tym razem ścigały. Ich bieg ma być elementem ceremonii otwarcia imprezy. Pamiątką, oprócz przeżyć, będą jednak okolicznościowe koszulki i medale.
Wydarzeń przyległych do głównego mityngu Diamentowej Ligi będzie oczywiście więcej. Na błoniach Superauto.pl Stadionu Śląskiego jak zwykle czeka moc atrakcji na Diamentowym Pikniku. Co istotne, podobnie jak przed rokiem, i tym razem Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej będzie dwudniowy. W sobotę 22 sierpnia na rynku w Katowicach odbędą się skoki w dal i wzwyż, a także pchnięcie kulą. Oraz dwie konkurencje Diamond Cup by Patec z udziałem popularnych influencerów.
Aktualności związane z Silesia Memoriałem Kamili Skolimowskiej można śledzić na stronie internetowej MemorialKamili.pl, a także mediach społecznościowych imprezy: na Facebooku, Instagramie, X, TikToku i YouTube.

Napisz komentarz
Komentarze