Choć zespół Ruchu Chorzów to, jak dotychczas, jedna z najgorszych ofensyw Betclic 1. Ligi to podopieczni Waldemara Fornalika w trzech ostatnich spotkaniach zainkasowali aż 7 punktów. Dobrą serię przedłużyć chcieli w czasie niedzielnego starcia z ekipą Chrobrego Głogów. Drużyna prowadzona przez Łukasza Becellę za cel obrała sobie pierwsze domowe zwycięstwo.
Spotkanie rozpoczęło się jednak dość spokojnie, a obie drużyny skupiły się głównie w środkowej części boiska. Choć statystyki posiadania piłki przemawiały na korzyść Ruchu, to piłkarze z Chorzowa nie potrafili na poważnie zagrozić golkiperowi gości. Z racji na bezradność Niebieskich blisko bramki Krzysztofa Bąkowskiego zza pola karnego kilkukrotnie uderzał Andrej Lukic. Głogowianie odgryzali się za to z kontrataków.
Kolejne minuty jednak mijały i iedy wydawało się, że drużyny zejdą do szatni na przerwę przy wyniku remisowym, w okolicach 41. minuty zawodnicy Chrobrego rozpoczęli grę długim wyrzutem z autu. Futbolówka trafiła pod nogi Rafała Mandrysza, który w polu karnym wykazał się sprytem i posłał celne podanie do Jakuba Lisa. 24-latek zachował spokój i pewnym uderzeniem pokonał Jakuba Wrąbla. Do przerwy Ruch przegrywał 1:0.
Po przerwie Waldemar Fornalik zdecydował się wprowadzić kilku nowych zawodników, którzy mieli rozruszać bardzo statyczny zespół z Chorzowa. Wprowadzenie Daniela Szczepana, Jakuba Kristana i Michała Chrapka zdecydowanie poprawiło grę Niebieskich, którzy z minuty na minutę zaczynali coraz mocniej naciskać na zespół głogowian. Przed dobrą szansą na zdobycie gola stanął Mateusz Rosół, który po ładnej akcji i podaniu Patryka Szwedzika uderzał na bramkę Bąkowskiego. Golkiper gospodarzy popisał się dobrą interwencją i uchronił swój zespół przed utratą gola.
Choć Ruch już do końca spotkania naciskał, to zawodnicy Ruchu nie wykazali się dobrą skutecznością. Pod sam koniec meczu, kiedy Niebiescy rzucili już wszystkie siły do przodu po raz ostatni zaatakowali gospodarze. Piłkę z lewej strony dośrodkował Alan Rybak, a ta trafiła do Sebastiana Strózika, który dobił chorzowian. Ruch więc nie zdobył nawet gola i w słabym stylu przegrał z Chrobrym w Głogowie.
Ruch Chorzów w następnym spotkaniu podejmie na wyjeździe zespół Lechii Zielona Góra w rozgrywkach Pucharu Polski. Ten pojedynek już w najbliższą środę o 18:00.
Chrobry Głogów – Ruch Chorzów 2:0 (1:0)
1:0 Jakub Lis, 41 min.
2:0 Sebastian Strózik, 90+4 min.
Chrobry: Bąkowski - Tabiś (87 Czajka), Gric, Kozajda, Bartolewski - Mandrysz, Grzelak (72' Bąk), Lis, Staszak (81' Rybak), Ibe-Torti (81' Ozimek) - Strózik; trener: Łukasz Becella.
Rezerwowi: Wróblewski, Szablowski, Sadiku, Feratovic, Bukowski.
Ruch: Wrąbel – Wójcik, Leśniak-Paduch, Lukić, del Moral - Rosół (82' Cieślak), Szymański (46' Kristan), Nagamatsu (67' Chrapek) - Laskowski (61' Rostek), Pawłowski (46' Szczepan), Szwedzik; trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Bielecki, Komor, Wachowiak.
Żółte kartki: Bąkowski - del Moral.
Czerwona kartka: Listkowski.
Sędziował: Filip Kaliszewski (Gdańsk).

Napisz komentarz
Komentarze