Zmiany w składzie i powrót po kontuzji
Przerwa między sezonami przyniosła w Ruchu kilka pożegnań. Część zawodniczek zdecydowała się zakończyć profesjonalne granie, stawiając na obowiązki poza boiskiem.
— Obowiązki zawodowe i rodzinne wzięły górę nad miłością do handballu. Z tego miejsca chciałbym im bardzo podziękować za grę w barwach Ruchu w zeszłym sezonie — mówi Krystian Nimsz.
W klubie zadbano jednak o uzupełnienie drużyny. Jak przekazuje kierownik zespołu, do Ruchu dołączyły Natalia Stokowiec, Agnieszka Iwanowicz i Anastasia Kalyhina — zawodniczki z superligową przeszłością. Ich doświadczenie ma pomóc chorzowiankom w rywalizacji na pierwszoligowych parkietach.
Do składu wraca również Katarzyna Gryszka, która w poprzednim sezonie zmagała się z kontuzją.
Wzmocnienia także w sztabie
Zmiany nie ograniczyły się do kadry zawodniczej. Za przygotowanie motoryczne odpowiada Martyna Bula, a z bramkarkami pracuje Cezary Winkler, którego Nimsz określa jako trenera bardzo cenionego w środowisku piłki ręcznej.
Wspólne treningi w hali rozpoczęły się 20 sierpnia. Wcześniej zawodniczki pracowały indywidualnie według zaleceń trenerki przygotowania motorycznego. Ten etap miał przygotować je do obciążeń czekających podczas zajęć z zespołem.
W sparingach ważniejsze były taktyka i ustawienia
W okresie przygotowawczym Ruch rozegrał dwa mecze kontrolne — ze Zgodą Ruda Śląska i MTS Żory. Jak wyjaśnia kierownik drużyny, oba spotkania przypadły na początek przygotowań, kiedy zawodniczki trenowały pod dużym obciążeniem.
— Dla sztabu trenerskiego wynik nie był sprawą kluczową. Zawodniczki próbowały nowych rozwiązań taktycznych oraz testowały różne ustawienia — podkreśla Nimsz.
Sparingi służyły więc przede wszystkim sprawdzeniu wariantów gry i współpracy w przebudowanym składzie. Teraz przychodzi czas na rywalizację o ligowe punkty.
Beniaminek bez dalekosiężnych deklaracji
Chorzowianki wystąpią w grupie B I ligi kobiet. W terminarzu na weekend 26–27 września zapisano ich domowe spotkanie z KPR Gminy Kobierzyce II. To mecz drugiej kolejki — spotkanie Ruchu z pierwszej serii, na wyjeździe z Victorią Świebodzice, zostało przełożone na 25 października.
W Ruchu nie brakuje ambicji, ale przed rozpoczęciem gry nikt nie deklaruje walki o konkretne miejsce w tabeli.
— Jak każdy zespół startujący do rozgrywek, naszym celem jest wygrywanie każdego meczu. Jesteśmy beniaminkiem i musimy się „uczyć” tej ligi. Po pierwszej rundzie możemy wrócić do rozmowy o celach — zaznacza kierownik drużyny.
Najbliższe tygodnie pokażą, jak przebudowany zespół odnajdzie się w nowych rozgrywkach. Na początek chorzowianki będą miały okazję zaprezentować się przed własną publicznością.

Napisz komentarz
Komentarze