Wiele chorzowskich kamienic skrywa nieprawdopodobne wręcz architektoniczne perełki i dekoracyjne „kwiatki”. Często niepozorne elewacje nie zdradzają tajemnic, które kryją się za masywnymi drzwiami wejściowymi, dostępnymi na co dzień jedynie dla mieszkańców. Jednak to właśnie tam, w cieniu miejskiego zgiełku, zachowały się bezcenne ślady dawnego Königshütte.
Jedno z takich niezwykłych miejsc i zarazem wyjątkowych przedsięwzięć konserwatorskich ma właśnie miejsce w sieni kamienicy przy ulicy Sobieskiego 14.
Gdyby wejść do wnętrza budynku, można odnieść wrażenie, że spotyka się jego dawnych lokatorów. Nie wychodzą na spacery, nie spieszą się rano do pracy, a jednak wciąż mają sporo do powiedzenia. Jedni szepczą coś do ucha towarzyszom, inni przystają przy kwiatach, a jeszcze inni nieśmiało próbują skraść pocałunek.
O kim mowa? To bohaterowie wyjątkowej polichromii, która po latach odzyskuje swoje kolory, detale oraz niezwykły, dawny charakter.
"Trwają prace konserwatorsko-restauratorskie obejmujące konserwację techniczną i estetyczną polichromii wraz z rekonstrukcją jej brakujących elementów na ścianach sieni klatki schodowej. Konserwatorzy zabytków czyszczą i usuwają chemicznie warstwy pociemniałych lakierów, usuwają również przemalowania oraz podklejają odspojone łuski warstwy malarskiej" – przekazało biuro prasowe Urzędu Miasta Chorzów.
Dowiaduje się również, że trwają starania, aby ustalić kto był autorem tego malarskiego dzieła.
Polichromia jest wpisana do rejestru zabytków województwa śląskiego pod numerem B/577/2025. Zadanie otrzymało dofinansowanie z budżetu Miasta Chorzów na prace konserwatorskie, restauratorskie i roboty budowlane przy zabytkach. Kwota dotacji wynosi 225 100,00 zł, co stanowi ponad 93% wszystkich kosztów tej inwestycji.
Odnawiane malowidło to rzadki i niezwykle cenny przykład sztuki dekoracyjnej dawnego Chorzowa. Za drzwiami kamienicy przy Sobieskiego 14 udało się ocalić fragment dawnego miasta – pełen barw, ornamentów i postaci, które od dziesiątek lat prowadzą w sieni swoje ciche, przerwane przez czas rozmowy. Dzięki prowadzonym pracom, już niedługo znów będziemy mogli podziwiać je w pełnej krasie.

Napisz komentarz
Komentarze