Polacy od początku turnieju pokazywali, że przyjechali na Sardynię walczyć o najwyższe trofeum. W fazie grupowej odnieśli komplet trzech zwycięstw, a co szczególnie imponujące – nie stracili ani jednej bramki. Pokonali reprezentację gospodarzy, drużynę Żandarmerii Wojskowej z Rumunii oraz kolejną włoską ekipę.
Tak znakomity bilans dał reprezentacji Polskiej Policji pewny awans do fazy pucharowej. Dodatkowej motywacji nie brakowało – przed rokiem biało-czerwoni zajęli drugie miejsce, przegrywając w finale właśnie z Rumunami.
Świetny turniej i pewny awans do finału
W półfinale Polacy ponownie zmierzyli się z gospodarzami. Tym razem nie pozostawili rywalom większych złudzeń. Reprezentacja Polskiej Policji zwyciężyła aż 5:1 i zameldowała się w wielkim finale. Tam czekała już reprezentacja Rumunii. Była to zatem powtórka finału sprzed roku i okazja do sportowego rewanżu.
Biało-czerwoni wykorzystali ją znakomicie. Szybko przejęli inicjatywę i do przerwy prowadzili 2:0. W drugiej części spotkania konsekwentnie bronili wypracowanej przewagi. Wynik już się nie zmienił – Polska wygrała 2:0 i sięgnęła po mistrzowski puchar!
Bramkarz ze Świętochłowic wśród zwycięzców
Dla nas ten sukces ma dodatkowy, lokalny wymiar. Jednym z zawodników zwycięskiej reprezentacji był mł. asp. Bartosz Soliński, na co dzień policjant Komendy Miejskiej Policji w Świętochłowicach. Świętochłowicki funkcjonariusz występował podczas turnieju jako bramkarz i razem z kolegami z całej Polski zapracował na końcowy triumf. Szczególnie efektownie wygląda bilans fazy grupowej – trzy zwycięstwa i ani jednej straconej bramki.
Tegoroczny sukces jest tym bardziej symboliczny, że przypadł na rok 100-lecia sportu w Policji. Rok temu było drugie miejsce i niedosyt. Tym razem reprezentacja Polskiej Policji wróciła z Sardynii z pucharem za zwycięstwo.

Napisz komentarz
Komentarze