Decyzja ta zapadła jednak w cieniu silnego sprzeciwu społecznego, protestów oraz petycji, które w ostatnich miesiącach gromadziły setki głosów zaniepokojonych Świętochłowiczan.
Wyniki rokowań: Kto kupuje świętochłowicką ziemię?
Jak wynika z oficjalnego ogłoszenia urzędowego podpisanego przez Pierwszego Zastępcę Prezydenta Miasta Sławomira Pośpiecha, 23 września 2026 roku przeprowadzone zostały rokowania na sprzedaż prawa własności niezabudowanej nieruchomości należącej do Gminy Świętochłowice. Na sprzedaż wystawiono trzy działki:
- nr 3446 o powierzchni 7,2686 ha,
- nr 3444 o powierzchni 4,0144 ha,
- nr 3442 (droga wewnętrzna) o powierzchni 0,6944 ha.
Łączna powierzchnia terenu to aż 11,9774 ha (blisko 12 hektarów). Cena wywoławcza wynosiła 9 500 000 zł, a zaliczkę w wysokości 1 miliona złotych wpłaciło trzech zgłaszających, których dopuszczono do rokowań. Ostatecznie w wyniku negocjacji ustalono cenę sprzedaży na 14 500 000 zł netto (powiększoną o podatek VAT 23%). Nowym nabywcą terenu została firma RISER Sp. z o.o. z Jaworzna.
Głos mieszkańców: Dlaczego sprzedaż budziła kontrowersje?
Decyzja o przeznaczeniu pod zabudowę mieszkaniową ogromnego terenu sąsiadującego bezpośrednio z Zespołem Przyrodniczo-Krajobrazowym „Dolina Lipinki” od samego początku wywoływała ogromne emocje. W przestrzeni publicznej regularnie wracał temat ochrony unikalnego ekosystemu wokół stawu Ajska.
W okresie poprzedzającym kolejne etapy sprzedaży uruchomiono m.in. inicjatywę „Zostawcie Ajskę” - internetową petycję, którą podpisało ponad 1000 mieszkańców. Sygnatariusze apelowali do prezydenta Daniela Berga o natychmiastowe wycofanie się z procedury przetargowej i ochronę jednego z ostatnich wielkoobszarowych zielonych bastionów w mieście.W petycji i licznych głosach protestu podnoszono kluczowe argumenty, które jak się okazuje nie zyskały uznania w oczach władz miejskich, nawet mimo uznania petycji za zasadną przez radnych Rady Miejskiej w Świętochłowicach.
Teren ten od lat służy mieszkańcom Chropaczowa i Lipin jako naturalne zaplecze rekreacyjne i bufor ekologiczny. Społecznicy i mieszkańcy wielokrotnie wskazywali, że miasto powinno skupić się na rewitalizacji pustostanów i terenów poprzemysłowych, zamiast „betonować zielone płuca”.
Spółka RISER przejmuje teren, na którym najprawdopodobniej powstaną nowe osiedla domów jednorodzinnych lub zabudowa mieszkaniowa. Dla jednych to szansa na nowoczesny rozwój miasta, napływ nowych mieszkańców i odmłodzenie demografii Świętochłowic. Dla drugich – bolesna strata unikalnej przyrody i dowód na to, że głos społeczny w sprawach planistycznych bywa pomijany w imię interesu finansowego. Jedno jest pewne: dyskusja o tym, jak Świętochłowice powinny balansować między rozwojem gospodarczym a ochroną środowiska naturalnego, z pewnością nie ucichnie wraz z podpisaniem aktu notarialnego.

Napisz komentarz
Komentarze