Szymon Michałek obejmował urząd z programem, który miał zmienić zarówno przestrzeń miasta, jak i sposób jego funkcjonowania. Dziś część zapowiadanych rozwiązań działa, inne pozostają w przygotowaniu lub wymagają uzgodnień z partnerami spoza Chorzowa.
— Samorządowców należy oceniać pod względem realizacji programu wyborczego — deklarował podczas podsumowania pierwszego roku prezydentury.
Podsumowując dwa lata urzędowania, zapewniał natomiast: „Działam transparentnie i nie unikam trudnych tematów”. Przedstawiał inwestycje, działania dla mieszkańców i ochronę zieleni. Te deklaracje towarzyszą jednak sporom o miejskie finanse, podatki Parku Śląskiego oraz organizację bezpłatnych zajęć.
Estakada zmieniła funkcjonowanie całego centrum
Najbardziej odczuwalną zmianą w codziennym poruszaniu się po Chorzowie pozostaje wyłączenie estakady. Kierowcy korzystają z objazdów, zmieniła się organizacja transportu publicznego, a przyszłość centrum zależy od decyzji dotyczących nowego układu drogowego. Problem wykracza poza granice miasta, ponieważ połączenie służy również mieszkańcom sąsiednich samorządów.
W programie Szymon Michałek zapowiadał przewidywalność inwestycji i konsultowanie ich z mieszkańcami. W przypadku estakady zarządzanie komunikacją splata się jednak z oceną bezpieczeństwa konstrukcji, postępowaniami administracyjnymi i sporem o to, czy do czasu przebudowy można przywrócić ograniczony ruch samochodowy.
Wojewoda śląski Marek Wójcik wskazuje na ekspertyzę dopuszczającą użytkowanie obiektu po spełnieniu określonych warunków, między innymi ograniczeniu tonażu do 3,5 tony. Podkreśla, że decyzja o ponownym otwarciu należy do prezydenta Chorzowa.
— Obawę o bezpieczeństwo rozwiała druga ekspertyza — przekonywał.
Michałek podtrzymuje zastrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa i powołuje się na stanowisko dyrektora Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów Roberta Kuśmirka. Nie zamierza przywracać ruchu samochodowego na obecnej konstrukcji. Przyszłość widzi w nowym połączeniu, a wojewodzie zarzuca upolitycznianie sprawy.
Przywrócenie części komunikacji, w tym ruchu tramwajowego, nie zakończyło więc sporu o wykorzystanie istniejącego obiektu. Dla miasta oznacza to równoległe zajmowanie się organizacją bieżącego ruchu i przygotowaniem przyszłej przebudowy.
Sprawa Chorzowa, konsekwencje dla sąsiadów
Nowa koncepcja zakłada ominięcie Rynku i powiązanie przeprawy ze stacją Chorzów Miasto. Towarzyszy jej zamiar zmiany kategorii odcinka DK79. Realizacja takiego rozwiązania wymaga współpracy z sąsiednimi miastami i administracją państwową.
Relacje z partnerami pozostają jednak napięte. Prezydent Katowic Marcin Krupa krytykował sposób koordynowania zamknięcia estakady, podczas gdy Michałek przekonywał, że wcześniej informował o zagrożeniu i prowadził rozmowy.
Różnice stanowisk dotyczą także docelowej przebudowy. Prezydent Bytomia Mariusz Wołosz oczekuje przede wszystkim zachowania ciągłości połączenia: najpierw budowy nowego obiektu, a dopiero później rozbiórki starego. Zwraca też uwagę na finansowe konsekwencje zmiany kategorii drogi.
— Nie chcemy utrudniać, ale chcemy, aby ta komunikacja była jak najlepsza — zaznacza, wskazując na potrzebę konkretnej koncepcji budowy i rozbiórki.
Wiceprezydent Katowic Maciej Biskupski podkreśla z kolei konieczność szczegółowych analiz i wspólnego podejmowania decyzji. Negatywnie ocenił przedstawiony pomysł, zastrzegając, że formalny wniosek będzie analizowany po jego otrzymaniu.
Nie ma zatem wspólnego stanowiska obejmującego wszystkie elementy przedsięwzięcia. Rozmowy dotyczą nie tylko przebiegu drogi, lecz także kolejności prac, podziału odpowiedzialności i pieniędzy.
Stadion — inwestycja rozłożona na etapy
W wyborczym programie stadion miał łączyć futbol z kulturą i biznesem oraz mieścić żłobek, przedszkole i inkubator przedsiębiorczości. Była to zapowiedź kompleksu wykraczającego poza potrzeby piłkarskiego Ruchu.
Obecnie przedsięwzięcie znajduje się na etapie przygotowań, a przedstawiana przez prezydenta formuła zakłada budowę etapową. Pierwsza miałaby powstać główna trybuna.
Prezydent Szymon Michałek mówi o możliwości przeznaczenia około 150 mln zł na pierwszy etap, przy szacowanym koszcie całego obiektu przekraczającym 400 mln zł. Rozpoczęcie budowy w 2027 roku wiąże z postępem procedur i uzyskaniem wymaganych dokumentów.
Etapowanie wpływa na sposób realizacji wyborczej zapowiedzi. Budowa jednej trybuny nie oznacza jednoczesnego oddania całego stadionu ani wszystkich towarzyszących mu funkcji. Pełny zakres przedsięwzięcia będzie zależeć od finansowania kolejnych części.
Wolność między zmianą przestrzeni a ożywieniem ulicy
„Milion dla Wolności” miał wspierać lokalne inicjatywy i umożliwiać organizację 100 wydarzeń rocznie w Chorzowie. Deptak stał się symbolem tej zapowiedzi, ale jej zakres obejmował aktywizację mieszkańców całego miasta.
Na samej Wolności działania objęły wyposażenie przestrzeni, kulturę i ofertę lokali. Dwadzieścia ustawionych próbnie ławek miało zachęcać do odpoczynku i spotkań. Po zakończeniu prototypowania ławki usunięto, zapowiadając ich powrót po uwzględnieniu uwag i zamocowaniu.
Przy Wolności 29 działa Galeria Wolności, w której prezentowano między innymi malarstwo grupy Krajcok12. Lokal przy Wolności 29/u2 objęto natomiast ofertą „24 miesiące bez czynszu”, przewidującą ulgę dla najemcy przeprowadzającego remont.
Dyskusja o Wolności dotyczy jednak również skali tych działań i ich związku z wyborczym programem. Jarosław Rejek z Nowego Chorzowa pyta o wydatki, wykorzystanie pustostanów i liczbę wydarzeń.
— Ile pieniędzy trafiło rzeczywiście na ożywienie Wolności? Ile pustych lokali udało się zagospodarować? Ile zorganizowano wydarzeń w ramach zapowiadanego programu? — mówi w nagraniu poświęconym deptakowi.
Pytania te odnoszą się do szerszej zmiany niż ustawienie małej architektury. Oferta najmu, działalność galerii i organizacja pojedynczych wydarzeń są odrębnymi przedsięwzięciami; nie stanowią jeszcze pełnego rozliczenia programu ani informacji o trwałym zagospodarowaniu wszystkich oferowanych lokali.
Domowe rachunki nadal ważną częścią obietnic
Michałek zobowiązał się podejmować działania obniżające opłaty za wodę i odpady. Dla mieszkańców skutkiem takiego zobowiązania miałyby być niższe koszty usług komunalnych.
W sprawie wody trwa spór o odpowiedzialność za podwyżki. Prezes ChŚPWiK Rafał Śniechowski wskazuje, że harmonogram wzrostu opłat wynikał z taryfy ustalonej przed objęciem urzędu przez obecnego prezydenta.
Łączna stawka za dostarczenie metra sześciennego wody i odprowadzenie takiej samej ilości ścieków wzrosła w kolejnych okresach tej taryfy z 19,03 zł do 19,79 zł, a następnie do 20,81 zł brutto. Są to kwoty bez opłat abonamentowych.
Nowy wniosek spółki przewiduje utrzymanie cen przez dwa lata i obniżenie łącznej stawki o złotówkę w trzecim roku.
— Ale ostateczna decyzja należy do Wód Polskich — zastrzega Śniechowski w swojej wypowiedzi.
Regulator nie zatwierdził propozycji w przedstawionym kształcie. Przedsiębiorstwo informowało, że procedura nadal trwa, a na tym etapie opłaty się nie zmieniają. Zapowiedź obniżki pozostaje więc uzależniona od wyniku postępowania taryfowego.
Za odbiór segregowanych odpadów miejski cennik przewiduje natomiast 33,90 zł miesięcznie od osoby. Jest to poziom obowiązujący jeszcze przed zmianą władz miasta.
Edukacja i zajęcia dla dzieci
W edukacji program zapowiadał strategiczne planowanie, udział praktyków i dostosowanie placówek do potrzeb uczniów. Wprowadzone podczas kadencji zmiany dotyczą między innymi sposobu zarządzania szkołami i przedszkolami.
Tworzenie kolejnych zespołów szkolno-przedszkolnych oraz zespołu przedszkoli władze uzasadniały usprawnieniem organizacji.
— Nie robimy tego dla zysku, lecz dla lepszej organizacji — przekonywał wiceprezydent Marek Akciński.
Reorganizacja wywołała sprzeciw Związku Nauczycielstwa Polskiego i pytania o konsultacje. Jej bezpośrednim skutkiem jest zmiana struktury placówek, nie automatyczna likwidacja wszystkich jednostek włączanych do zespołów.
Program „Wyciągamy z bramy” miał z kolei zapewniać darmowe zajęcia oraz wsparcie psychologa i doradcy zawodowego. Bezpłatne treningi funkcjonują jako projekt wybrany przez mieszkańców w Budżecie Obywatelskim.
Ich dostępność stała się jednak zależna od rozstrzygnięć finansowych. Czasowe zawieszenie zajęć MORiS wiązał z brakiem uchwalonego budżetu. Publikacja dotycząca podsumowania dwóch lat prezydentury wskazywała, że zadania nie ujęto w projekcie budżetu. Oferta została później przywrócona, a jesienne treningi zaplanowano w pięciu częściach miasta.
Mieszkania, opieka i cyfrowe usługi
Program mieszkaniowy przewidywał rozwój TBS i adaptację pustostanów na lokale komunalne. W trakcie kadencji ofertę mieszkań na wynajem powiększyło 112 lokali SIM Śląsk przy Michałkowickiej. Było to zakończenie inwestycji rozpoczętej przed objęciem urzędu przez Szymona Michałka.
Zmienia się również oferta opieki nad najmłodszymi. Miejski żłobek dysponuje w regulaminie 220 miejscami w dwóch lokalizacjach: 78 przy Pocztowej i 142 przy Kochanowskiego, gdzie przygotowano nowe pomieszczenia. Liczba 220 opisuje całą placówkę, a nie wyłącznie nowe miejsca.
Zapowiadana aplikacja miała łączyć zgłaszanie problemów z systemem ulg. Działający Cyfrowy Chorzów udostępnia Chorzowską Kartę Mieszkańca, kalendarz wydarzeń, informacje miejskie, moduł odpadowy i katalog firm. Karta umożliwia korzystanie ze zniżek, a rozwój aplikacji miasto przedstawia jako przedsięwzięcie wieloetapowe.
Park Śląski — ochrona przestrzeni i koszty utrzymania
W kampanii Michałek deklarował ochronę Parku Śląskiego i Żabich Dołów przed zabudową oraz wycinką. Podczas podsumowania dwóch lat przekonywał:
— Powiedziałem, że będę chronił Park Śląski i to konsekwentnie robię.
Ochronie terenów towarzyszy jednak odrębna kwestia: finansowe relacje miasta z parkiem. Spółka nie otrzymała umorzenia podatku dotyczącego części niekomercyjnej za pierwsze trzy kwartały 2025 roku, natomiast uzyskała je za czwarty kwartał.
Dla miasta podatek jest dochodem, dla spółki zarządzającej parkiem — kosztem. Rzeczniczka parku zwracała uwagę, że ogólnodostępne lasy, alejki i stawy wymagają stałego utrzymania, mimo że nie przynoszą przychodów. Park znajduje się w Chorzowie, ale zarządza nim spółka województwa śląskiego.
Szpital i budżet wyznaczają możliwości miasta
Michałek zapowiadał profilaktykę zdrowotną i strategię usprawnienia miejskich placówek medycznych. Obecnie debata o Zespole Szpitali Miejskich koncentruje się w dużej mierze na finansowaniu świadczeń i kosztach działalności.
Placówka zakończyła 2025 rok stratą netto około 20,83 mln zł. Wszyscy obecni na głosowaniu radni — 23 osoby — poparli apel do ministry zdrowia, wskazując na problemy z rozliczaniem świadczeń i rosnące wydatki szpitali.
Równolegle miasto finansuje bieżące usługi i przygotowuje duże inwestycje. Przyjęty na początku roku plan budżetu na 2026 rok zakładał około 1,023 mld zł dochodów, 1,085 mld zł wydatków i 61,7 mln zł deficytu. Są to wartości planowane, nie wynik wykonania budżetu ani wysokość całego zadłużenia.
Szymon Michałek ma za sobą wotum zaufania i absolutorium za 2025 rok. Poparło go 13 radnych byli to radni PiS oraz Ruchu Samorządowego Szymona Michałka, dziewięciu z Koalicji Obywatelskiej wstrzymało się od głosu.
Chorzów zbliża się więc do półmetka kadencji z działającymi usługami i zakończonymi przedsięwzięciami, ale również z dużymi projektami pozostającymi w przygotowaniu. Jak Wy oceniacie 2,5 roku po wyborach?

Napisz komentarz
Komentarze