Piątkowy poranek, 9 października, dla części rodzin rozpoczął się od pytań o bezpieczeństwo dzieci. Jak nieoficjalnie dowiedziała się nasza redakcja, niektórzy rodzice zdecydowali się pozostawić je dziś w domu. Nie dysponujemy jednak danymi pozwalającymi określić skalę tych nieobecności.
Obawy są zrozumiałe, szczególnie po tragicznych wiadomościach z ostatnich dni. Warto jednak oddzielić rzeczywiste zdarzenia od niepotwierdzonych informacji przekazywanych w mediach społecznościowych i na grupach rodziców.
Co wydarzyło się poza Chorzowem?
W środę w Ostrołęce doszło do ataku, w którym 19-latek ranił nożem dziewięć osób. Dzień później w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem zaatakowane zostały trzy osoby, a jedna z pracownic szkoły zmarła. Po tych zdarzeniach zaczęły rozpowszechniać się ostrzeżenia sugerujące możliwość kolejnych ataków. Policja zapowiedziała dodatkowe działania prewencyjne w rejonie placówek oświatowych. O zdarzeniach informował m.in. Euronews.
W piątek rano pojawiła się również informacja o interwencji w szkole na warszawskim Mokotowie. Funkcjonariusze zatrzymali na terenie placówki 14-latka, który miał przy sobie nóż i 11 petard hukowych. Policja prowadzi dalsze czynności. To zdarzenie dotyczy Warszawy, nie Chorzowa, i samo w sobie nie potwierdza istnienia skoordynowanej akcji wymierzonej w szkoły.
Poranny komunikat policji: doniesienia o „wyzwaniu” niepotwierdzone
W piątek rano Polska Policja poinformowała, że od chwili pojawienia się informacji o rzekomym internetowym „challenge’u” funkcjonariusze sprawdzają ich wiarygodność.
— „Informujemy, że dotychczas nic nie wskazuje na to, by pojawienie się takiego wydarzenia rzeczywiście miało miejsce” — przekazano w komunikacie.
Jednocześnie policjanci, w tym funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, nadal analizują sygnały i reagują na zgłoszenia. Służby proszą o zachowanie spokoju, korzystanie z wiarygodnych źródeł i nierozpowszechnianie niesprawdzonych doniesień.
To istotne rozróżnienie: brak potwierdzenia internetowych pogłosek nie oznacza, że służby lekceważą bezpieczeństwo uczniów. Przeciwnie — nadal weryfikują informacje.
Szkoła Podstawowa nr 12 informuje o patrolach i wzmocnionych procedurach
Komunikat do rodziców opublikowała Szkoła Podstawowa nr 12 z Oddziałami Integracyjnymi w Chorzowie. W informacji z 9 października, podpisanej przez wicedyrektor Anetę Mioduszewską, placówka zapewnia o stałym kontakcie z policją i organem prowadzącym oraz o bieżącej weryfikacji zgłoszeń.
— „Na chwilę obecną służby nie potwierdzają realnego zagrożenia dla naszej placówki i apelują o zachowanie spokoju oraz rozwagę” — czytamy w komunikacie SP12.
Szkoła podaje, że wzmocniła procedury bezpieczeństwa i nadzór w budynku oraz jego otoczeniu. Nauczyciele i pozostali pracownicy zostali poinstruowani o zachowaniu szczególnej czujności, a w rejonie placówki obecne są patrole policji. Są to działania prewencyjne ich podjęcie nie jest równoznaczne z potwierdzeniem zagrożenia.
Dyrekcje uspokajają rodziców
Z informacji przekazanych naszej redakcji wynika, że do chorzowskich szkół przychodzą patrole policji. Rodzice otrzymują także wiadomości od dyrekcji. W jednym z udostępnionych nam komunikatów, wysłanym w piątek szkoła zapewnia o podjętych działaniach:
— Szkoła jest zabezpieczona, a pracownicy zachowują szczególną czujność i podejmują działania mające na celu zapewnienie uczniom bezpiecznych i spokojnych warunków pobytu w szkole — czytamy.
Dyrekcja podkreśla również, że rozumie lęk, jaki ostatnie wydarzenia i pojawiające się informacje mogą wywoływać u dzieci. Zapewnia, że uczniowie mogą liczyć na wsparcie dorosłych.
Informację dotyczącą bezpieczeństwa szkół opublikował także prezydent Chorzowa Szymon Michałek.
„Szanowni Państwo, w związku z informacjami, które pojawiają się na terenie całej Polski, a dotyczą one bezpieczeństwa szkół, chciałbym powiedzieć, że jesteśmy w stałym kontakcie ze wszystkimi komendantami — zarówno policji, straży miejskiej, jak i straży pożarnej. Również dzisiaj o godzinie 11 odbywamy spotkanie, naradę w tym zakresie. Proszę być czujnym, ale proszę równocześnie, żebyśmy tej atmosfery dodatkowo nie podkręcali”.
Spokój i czujność zamiast rozpowszechniania pogłosek
Najważniejsze jest teraz śledzenie komunikatów własnej szkoły, policji i miasta. Wiadomość przesłana przez komunikator — nawet przez znajomą osobę — nie staje się przez to potwierdzoną informacją o zagrożeniu.
Warto spokojnie porozmawiać z dzieckiem, zapytać, co usłyszało i czego się obawia. Nie należy bagatelizować jego emocji, ale też dokładać kolejnych niesprawdzonych ostrzeżeń. Wątpliwości dotyczące organizacji zajęć najlepiej wyjaśniać bezpośrednio z wychowawcą lub dyrekcją.
Konkretne groźby czy niepokojące zachowania trzeba zgłaszać szkole i policji. W przypadku bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia należy dzwonić pod numer 112.
Na podstawie porannego komunikatu policji nie ma podstaw, by przedstawiać internetowe pogłoski o zorganizowanym „wyzwaniu” jako fakt. Najbardziej pomocne są teraz rzetelna informacja, kontakt ze szkołą i reagowanie na konkretne sygnały — bez podsycania strachu.

Napisz komentarz
Komentarze