Kradł niemal wszystko, co wpadło mu w ręce?
Świętochłowiccy kryminalni zakończyli postępowanie dotyczące serii kradzieży, do których dochodziło w lokalnych sklepach. Sprawa ciągnęła się przez wiele miesięcy, a lista produktów, które miały znikać ze sklepowych półek, jest wyjątkowo długa. Według ustaleń policjantów 41-latek miał dokonywać kradzieży od lipca 2024 roku aż do września 2025 roku. Na liście skradzionych artykułów znalazły się między innymi alkohol, kawa, kosmetyki, kapsułki do prania, płyny do płukania oraz różnego rodzaju produkty spożywcze i drogeryjne. Nie chodziło więc o jeden incydent, ale o powtarzające się kradzieże w placówkach handlowych na terenie Świętochłowic. Łączna wartość strat poniesionych przez sklepy wyniosła blisko 13 tysięcy złotych.
Aż 10 zarzutów kradzieży. To nie był jego pierwszy konflikt z prawem
Policjanci pionu kryminalnego analizowali kolejne zgłoszenia, ustalali okoliczności zdarzeń i gromadzili materiał dowodowy. Efektem ich pracy było przedstawienie 41-latkowi aż 10 zarzutów dotyczących kradzieży. Co istotne, część zarzucanych mu czynów miała zostać popełniona w warunkach recydywy, co oznacza, że mężczyzna był już wcześniej karany za przestępstwa i ponownie wszedł w konflikt z prawem. To jednak nie koniec problemów 41-latka. W toku prowadzonego postępowania śledczy zajęli się również kwestią niewywiązywania się przez niego z obowiązku alimentacyjnego. Według ustaleń policjantów mężczyzna miał uchylać się od płacenia alimentów na utrzymanie swoich synów. W związku z tym usłyszał kolejne dwa zarzuty.
Kradzieże i niepłacone alimenty. Teraz zdecyduje sąd
Łącznie 41-latek usłyszał 12 zarzutów, z czego 10 dotyczy kradzieży, a dwa uchylania się od obowiązku alimentacyjnego. Zgromadzony przez świętochłowickich kryminalnych materiał dowodowy pozwolił na zakończenie postępowania i skierowanie aktu oskarżenia do sądu. Teraz to sąd oceni przedstawione dowody i zdecyduje o odpowiedzialności mężczyzny. Znaczenie dla ewentualnego wymiaru kary może mieć również fakt, że część zarzucanych czynów miała zostać popełniona w warunkach recydywy. Sprawa pokazuje, jak wiele zdarzeń może kryć się za pozornie drobnymi kradzieżami sklepowymi. Pojedyncze produkty, takie jak kawa, kosmetyki czy środki czystości, z czasem złożyły się na straty sięgające niemal 13 tysięcy złotych. Teraz 41-latek będzie musiał odpowiedzieć przed sądem nie tylko za zarzucane mu kradzieże, ale również za niewywiązywanie się z obowiązków wobec swoich dzieci.


Napisz komentarz
Komentarze