Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 30 kwietnia 2026 06:14
Reklama Baner reklamowy

Po prostu jechałem do przodu

- Pamiętam każdy wyścig, każdy wiraż z tych zawodów. Gdy się kąpałem, podszedł do mnie pewien redaktor i zapytał: „Jak się czuje mistrz świata?” Zamiast odpowiedzieć, zapytałem:  „Czy ja naprawdę jestem mistrzem?" - wspomina Jerzy Szczakiel, który karierę żużlowca rozpoczął w 1967 roku, a już po czterech latach jej trwania, na jego koncie pojawił się pierwszy tytuł mistrza świata. Tytuł wywalczył na Stadionie Śląskim.
Po prostu jechałem do przodu

11 lipca 1971, wraz z Andrzejem Wyglendą, został zwycięzcą mistrzostw świata par. To był jeden z lepszych sezonów zawodnika, który przez całą sportową karierę związany był z Kolejarzem Opole. W tym samym roku zdobył również tytuł Indywidualnego Mistrza Polski. Na kolejny sukces trzeba było poczekać ponad dwa lata, jednak na taki triumf, można by czekać znacznie dłużej.

2 września 1973 roku, na Stadionie Śląskim w Chorzowie odbył się finał Indywidualnych Mistrzostw Świata na żużlu. Kandydatem do zwycięstwa był legendarny Ivan Mauger. Do zawodów zgłoszonych zostało pięciu Polaków, a największe szanse dawano Zenonowi Plechowi.

Jerzy Szczakiel wygrał pierwsze trzy serie startów. Na koniec zmagań zaliczył dwa drugie miejsca i w klasyfikacji generalnej znajdował się na pierwszej pozycji wraz z legendarnym Nowozelandczykiem, Ivanem Maugerem. Obaj mieli po 13 punktów, więc o tytule Indywidualnego Mistrza Świata decydował bieg dodatkowy.

- To były piękne chwile. Do dziś pamiętam każdy wyścig z tych zawodów, każdy wiraż. To było przekonywujące zwycięstwo, które zostanie ze mną na zawsze – dodał Szczakiel.

W biegu dodatkowym nikt nie stawiał na zawodnika Grodzic, jednak ten sprawił, że kibice zgromadzeni na „Śląskim” zobaczyli pierwszego, polskiego Indywidualnego Mistrza Świata na żużlu.

 - Nie wiedziałem, że mnie atakuje. Jechałem pierwszy. Uzgodniłem z moim mechanikiem, że będę jechał przy krawężniku. Dopiero po przejechaniu okrążenia zobaczyłem, że motocykl mojego rywala leży na torze. Dojechałem do mety i poczułem wielką radość. Nie było tego po mnie widać, ale w środku czułem się niesamowicie. Jak się kąpałem to przyszedł redaktor, który zapytał mnie, jak się czuje mistrz świata, a ja go zapytałem, czy naprawdę jestem mistrzem? Cieszyłem się, ale nie mogłem tego pojąć, że udało mi się wygrać – wspomina Szczakiel.

Kibice wiwatowali na cześć nowego mistrza, który pokonał legendę. Na stadionie pojawiło się około 100 000 widzów. - Tłum ludzi, którzy cieszyli się z mojego zwycięstwa był ogromny, to było coś wspaniałego. Bałem się, że ich zawiodę. Dzięki dobremu sprzętowi oraz współpracy z mechanikiem, który wiele mi podpowiedział, udało mi się wygrać – stwierdził Jerzy Szczakiel.

We wrześniu tego roku, wielki speedway powróci do żużlowej kolebki Śląska po 15 latach przerwy. Na zmodernizowanym i odnowionym Stadionie Śląskim odbędzie się finałowa runda cyklu Speedway Euro Championship oraz mecz Żużlowej Reprezentacji Polski, która zmierzy się z drużyną Reszty Świata.

- Bardzo się cieszę, że na Stadionie Śląskim odbędzie się finał Indywidualnych Mistrzostw Europy. Jest to bardzo ważna impreza. Będę wspierał naszych reprezentantów. Niegdyś, ten tytuł zdobywali Polacy, mam nadzieję, ze tym razem będzie podobnie – zakończył Szczakiel.

Organizatorzy „Żużla na Śląskim” przygotowali dla wszystkich fanów, którzy chcą uczestniczyć w pierwszych po piętnastu latach zawodach żużlowych w Chorzowie nie lada gratkę. Możliwość obejrzenia najlepszych żużlowców Europy na legendarnym Stadionie Śląskim za 19 zł, to najlepsza żużlowa oferta dla wszystkich sympatyków czarnego sportu w 2018 roku! Jeszcze nigdy bilety na żużlową imprezę roku nie były takie tanie.

Kategorie oraz ceny biletów na Żużel na Śląskim:
Kategoria I – od 19 zł
Kategoria II – od 39 zł
Kategoria III – od 59 zł
Kategoria IV – od 79 zł
Kategoria V – od 99 zł
Bilet VIP – 599 zł

Źródło: materiały prasowe


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: A kiedy w koncu zlikwidujecie estakade i wybudujecie obwodnice? Jak nie potraficie to oddajcie wladze tym co potrafia. Jak potraficie to brac sie do roboty, bo juz dosc czasu zmarnowaliscie!Data dodania komentarza: 29.04.2026, 19:27Źródło komentarza: Z Bytomia do Katowic pojedziemy szybciej. Tramwaje Śląskie podpisały umowy na przebudowę torowiskaAutor komentarza: ChorzowianinTreść komentarza: Zamiast pisac takie glupoty lepiej lec i zbierej podpisy pod referendum. Zgrana ekipa juz czeka.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 13:40Źródło komentarza: Maciej Franta: "W innej sytuacji nikt by nie przetestował zamknięcia estakady"Autor komentarza: YjzelTreść komentarza: Estakada powinna być zlikwidowana. Zamiast dumać jak ją reanimować myślcie nad organizacją środków i budową obwodnicy. W polsce są środki na budowy obwodnic małych miasteczek i wsi, bo takie się ciagle buduje. Na tak ważną inwestycje tym bardziej będą. A jak Wy politycy jesteście za słabi aby dowieźć ten temat to poprosimy jako społeczeństwo łatwoganga a pomoc. Tylko czy wtedy będziecie nam jeszcze do czegoś potrzebni?Data dodania komentarza: 28.04.2026, 13:32Źródło komentarza: Estakadą przejadą pojazdy do 15 ton?Autor komentarza: slazakTreść komentarza: Niekończąca się opowieść...Data dodania komentarza: 28.04.2026, 11:44Źródło komentarza: Estakadą przejadą pojazdy do 15 ton?Autor komentarza: obywatelTreść komentarza: Dotyczy stadionu komentarz mateusza borka any komentator. – Jak ja słyszę, że nowy stadion w Chorzowie ma być budowany etapami, a cały proces potrwa 10 lat, to jestem załamany. Przecież gdy zostanie oddana czwarta trybuna, pierwsza będzie już wymagała remontuData dodania komentarza: 27.04.2026, 16:16Źródło komentarza: Referendum: złożono wniosek, chcą odwołania Szymona Michałka!Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Brawo!Data dodania komentarza: 27.04.2026, 12:26Źródło komentarza: Chorzów w walce z rakiem! Ponad 100 osób zgoliło włosy, a Polska zebrała rekordowe miliony
Reklama
Reklama