Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 25 września 2026 09:50
Reklama Baner reklamowy

Urodziny niebieskiej legendy

Sobota była dniem ważnych rocznic dla drużyny ze stadionu przy ulicy Cichej 6. 102 lata temu na świat przyszedł Ernest Wilimowski, Legenda „Niebieskich”, jeden z najwybitniejszych piłkarzy w historii Ruchu i polskiego futbolu.
Urodziny niebieskiej legendy

„Ezi” urodził się 23 czerwca 1916 roku w Katowicach jako Ernst Otto Prandella. Pochodził z górnośląskiej rodziny. Jego ojciec  Ernst Roman – żołnierz Cesarstwa Niemieckiego – zginął na froncie podczas I wojny światowej. Matka Paulina Florentyna ponownie wszyła za mąż, za urzędnika Romana Wilimowskiego, który adoptował Ernesta, gdy ten miał 13 lat. Był wychowankiem miejscowego 1. FC Katowice. Do Ruchu trafił w 1934 r. i grał w nim aż do wybuchu wojny. W barwach „Niebieskich” rozegrał 86 ligowych spotkań, w których zdobył aż 112 bramek! Jest to wynik wręcz niewyobrażalny! Nie bez powodu mówiło się o nim, że strzela więcej goli niż ma okazji. Z Ruchem czterokrotnie świętował zdobycie mistrzostwa Polski (1934, 1935, 1936 i 1938)! Trzykrotnie zdobywał tytuł króla strzelców ligi. Wraz z Gerardem Wodarzem i Teodorem Peterkiem współtworzył najlepszą linię ataku w historii klubu. Był graczem światowej klasy, wspaniałym snajperem, który na boisku doprowadzał rywali do wściekłości – zdobywanym bramką towarzyszył zwykle bezczelny uśmieszek. Z reprezentacją Polski grał na Mistrzostwach Świata we Francji w 1938 r., gdzie dokonał nie lada wyczynu, strzelając Brazylii aż cztery gole w jednym meczu!

Jego rekord pobił dopiero Rosjanin Oleg Salenko na mundialu w Stanach Zjednoczonych w 1994 r. W reprezentacji biało-czerwonych rozegrał łącznie 22 spotkania, w których zdobył 21 bramek. „Ezi” ustanawiał rekordy także na ligowych boiskach. 30 kwietnia 1939 r. strzelił hat-tricka w meczu z Cracovią (5:1). Nie byłoby w tym nic wyjątkowego, gdyby nie fakt, że dokonał tego w niespełna 3 minuty! Trzy tygodnie później zdobył 10 (!) goli w starciu z Union-Touring Łódź (12:1).

Po wybuchu wojny Wilimowski wrócił do 1. FC, a następnie podpisał volkslistę, do czego namawiał chociażby trener reprezentacji Polski Józef Kałuża, i wyjechał do Niemiec. Wkrótce zostanie nazwany zdrajcą. By uniknąć powołania do Wehrmachtu i móc nadal grać w piłkę, został policjantem. Występował aż do 1959 r. m.in. dla takich klubów jak PSV Chemnitz, TSV 1860 Monachium, z którym w 1942 r. zdobył Puchar Niemiec i tytuł króla strzelców rozgrywek, FC Chemnitz-West, Hameln 07, TSV Detmold, KSV Kassel, BC Augsburg, FV Offenburg, Singen 04, VfR Kaiserslautern i FV Kehl. Zanotował także 8 występów w reprezentacji Rzeszy. Dlaczego? – Dostał korzystną ofertę finansową i nie chciał umierać na wojnie – mówiła jego córka, Sylvia Haarke.

Wilimowski (piąty od prawej) w barwach TSV 1860 Monachium

Osiadł w Karlsruhe, gdzie pracował jako urzędnik. Próbował sił jako trener w niższych klasach rozgrywkowych. Odmówił pracy dla niemieckiej federacji. „Ezi” nigdy nie przyjechał na rodzinny Górny Śląsk. Była ku temu szansa w 1995 r., gdy w Chorzowie świętowano jubileusz 75-lecia Ruchu. Wilimowski nie zdecydował się jednak przyjąć zaproszenia, w kraju wciąż odczuwane były skutki dawnej propagandy głoszącej, że był zdrajcą narodu. Zmarł w Karlsruhe 30 sierpnia 1997 r., w wieku 81 lat. 

Źródło: Ruch Chorzów


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: taki tam Treść komentarza: Niech zmieniają układ, ale przez ten rok niech otworzą estakadę. Przy założeniu, że ruch do 3,5t może być uruchomiony po jednym pasie w każdą stronę to przez rok nic się nie stanie. Michałek mówi, żeby nie politykować przy drodze, a sam politykuje, bo jego decyzja NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z LOGIKĄ. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 21:01 Źródło komentarza: Krótsza DK79, dłuższa DTŚ-ka. Plany zmian w związku z budową nowej estakady w Chorzowie Autor komentarza: Abx Treść komentarza: Ruch Katowice-Bytom powinien być skierowany po pierwsze od Bytomia przez Świętochłowice, Bytomską do DTS a dwa, łącznik Siemianowickiej i Metalowców. DK powinna być skierowana na DTS Data dodania komentarza: 24.09.2026, 14:28 Źródło komentarza: Krótsza DK79, dłuższa DTŚ-ka. Plany zmian w związku z budową nowej estakady w Chorzowie Autor komentarza: Ba Treść komentarza: Które 3/4? Data dodania komentarza: 22.09.2026, 15:40 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Piotr Treść komentarza: Doczeka wyjazdu taczką z ratusza do zagrody w Bobrownikach ale co napsuł i zniszczył to jego. Człek renesansu czego się dotknie to spierdoli. Data dodania komentarza: 22.09.2026, 13:45 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: SH Treść komentarza: Rozumiem, że jak 3/4 miasta jest pernamentnie zakorkowane, bo nie możesz sobie okna w lato otworzyć, to jest ok? Miasto zleciło ekspertyzy za worki pieniędzy i co? Wystarczyło że dyrektor MZUiM by napisał "Obiekt znam, zamykam". Po co to wszystko? Data dodania komentarza: 22.09.2026, 11:53 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Jak tak ci brakuje estakady to kup sobie mieszkanie zaraz obok.Zobaczymy czy będziesz taki zadowolony.nawet w Lato okien nie otworzysz bo szum od samochodów cię wykończy nie mówiąc o motorach które w nocy dają gazu do pełnego odcięcia tak jak by startował odrzutowiec Data dodania komentarza: 22.09.2026, 06:07 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie?
Reklama
Reklama