Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 1 października 2026 11:18
Reklama Baner reklamowy

Napad, którego nie było

Policjanci wezwani do jednego z lokali znajdującego się przy alei Bojowników o Wolność i Demokrację mogli poczuć się zdezorientowani. Po otrzymaniu zgłoszenia o kradzieży natychmiast udali się na miejsce, gdzie zostali poinformowani, że zajście, które początkowo uznano za przestępstwo, okazało się być... żartem. To nie pierwsza tak osobliwa interwencja mundurowych w tym miejscu.
Napad, którego nie było

Zdarzenie miało miejsce wczoraj (28 stycznia). Jak wynikało z relacji jednego z pracowników lokalu, tuż przed godz. 15 na miejsce przybyła młoda para, która zamówiła dwa piwa. Mężczyzna od początku miał wzbudzać niepokój personelu, ponieważ - cytując świadka całego zajścia - "zaczął kręcić się koło baru". W pewnym momencie przestępca wyjął z puszki na napiwki kilka banknotów i wybiegł z nimi na zewnątrz. Miał ukraść ok. 600 zł, w obcej walucie, przekazanych barmance tego samego dnia przez zagranicznych gości. Za mężczyzną rzuciła się jego partnerka, a za nią pracowniczka lokalu, która przed ruszeniem w pościg zdążyła jeszcze wziąć do ręki telefon, by wezwać na pomoc policję.

Kilka metrów przed wejściem barmanka zastała partnerkę złodzieja, która zapinając kurtkę, upuściła torebkę. Przewidując, że znajdują się w niej klucze, portfel i dokumenty, pochwyciła ją i zabrała ze sobą do lokalu. Partnerka przestępcy miała wówczas pokornie wrócić do środka i poczekać na przyjazd policji, która zdaniem naszego informatora, bardzo długo jechała na miejsce. Wkrótce po przybyciu mundurowych, w lokalu zjawił się również rzekomy przestępca, który został zatrzymany przez funkcjonariuszy, podobnie jak jego partnerka, która zgodnie z przekazanymi nam informacjami, prawdopodobnie miała zostać oskarżona o współudział.  

Cała sytuacja nie byłaby tak osobliwa, gdyby nie okazało się, że relacja przekazana nam dzisiaj przez jednego z pracowników lokalu, okazała się w znacznej mierze nieprawdziwa. W momencie rozmowy z policjantami personel - wraz z naszym informatorem - przedstawił zupełnie inną wersję wydarzeń. Tak wynika z policyjnych raportów, nagrań meldunków przekazywanych do komendy podczas spisywania zeznań, a także rozmów z wezwanymi na miejsce mundurowymi, którzy (jak udało nam się sprawdzić) przybyli tam po pięciu, a nie po kilkudziesięciu minutach, jak usłyszeliśmy wcześniej.

Rzekomy złodziej wszedł do lokalu podczas spisywania zeznań, a następnie zwrócił pieniądze, które jak wszystko na to wskazuje, były znacznie mniejsze, niż przekazał nam to pracownik lokalu. Ostatecznie zajście zostało przedstawione przez obie strony jako "żart". Tak też zakwalifikowali je policjanci, którzy nie dokonali zatrzymania, jak dzieje się to w przypadku kradzieży. Zgodnie z ustaleniami funkcjonariuszy nie było też żadnego pościgu. Mężczyzna po zabraniu pieniędzy dość spokojnie oddalił się, a jego partnerka nie ruszała się z miejsca, aż do jego powrotu. Badanie alkomatem potwierdziło, że oboje znajdowali się pod wpływem alkoholu.

Jak poinformowali nas policjanci, nie była to ich pierwsza, nietuzinkowa interwencja, przeprowadzona w tym samym miejscu. Już wcześniej otrzymywali oni podobne, być może nawet w równym stopniu dezorientujące zgłoszenia. Dlaczego jednak przedstawiono nam relację całego zdarzenia tak bardzo odbiegającą od tego, co przekazano policji? To pozostanie tajemnicą. Zmieniając ton artykułu z quasi kryminalnego, na taki, który znamy na przykład z felietonów kulturalnych (bo dlaczego nie?), przytoczę fragment tekstu jednego z utworów zespołu Myslovitz. Artur Rojek śpiewał, że: "upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem". Patrząc na całe zajście z tej perspektywy, nabiera ono nieoczekiwanego znaczenia.

 

Fot.: Flickr.com


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Hajduczanin 29.01.2019 17:21
Sajonara czy Holba? Bo nie wiem teraz, który lokal omijać, a tak przestanę oba.

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: Taki tam Treść komentarza: Na całe szczęście na wypadek zakorkowania DTŚ jest alternatywna ekstakada, która odciąży transport i ludzie szybciej dotrą do swojego celu... A nie, jednak nie. Pozostaje kluczenie po centrach miast. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 19:16 Źródło komentarza: Chorzów: utrudnienia na DTŚ w kierunku Świętochłowic Autor komentarza: slazak Treść komentarza: A ja naiwny myslalem ze te kamery na dts sa w jakimś celu... Data dodania komentarza: 30.09.2026, 16:39 Źródło komentarza: Taksówkarz wjechał w jadący samochód i uciekł. Sprawca poszukiwany [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Jo Treść komentarza: Może lubi ten kolor? Data dodania komentarza: 29.09.2026, 11:02 Źródło komentarza: Włamanie do Jadar Auto. Policja poszukuje sprawców [ZDJĘCIA] Autor komentarza: slazak Treść komentarza: Z takim prezydentem to raczej czeka nas zguba niż sensowna pomoc... Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:27 Źródło komentarza: Syreny, SMS-y i komunikaty. Chorzów ustalił zasady ostrzegania mieszkańców Autor komentarza: skromny mieszkaniec Treść komentarza: Kompletna aberracja - Chorzów staje się pośmiewiskiem na cały kraj. Apele a nie sprawdzenie czemu nowy dyrektor szpitala po zmianie topi szpital? Czemu zarządzający w mieście są niekompetentni i dobrali się idealnie !!! Kolesiostwo i interesy. Rozliczenie tego czasu będzie bolesne ale nieuniknione! Sami sobie zgotowaliśmy ten czas. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 07:25 Źródło komentarza: Chorzowscy radni jednogłośnie apelują do ministry zdrowia Autor komentarza: Br Treść komentarza: Uuu to potrwa....no nie przez rynek bo lofty nie mogą mieć halasuuu Data dodania komentarza: 25.09.2026, 22:08 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie?
Reklama
Reklama