Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 24 września 2026 21:56
Reklama Baner reklamowy

A my na tej wojnie...

W tym roku mija 80 lat od wybuchu II wojny światowej. Wiele już wiemy o tym okrutnym czasie, ale jedną z tajemnic pozostaje uprawianie sportu na Górnym Śląsku, również na ziemiach włączonych do Rzeszy. Książka „Futbol ponad wszystko”, której premiera odbędzie się w ciągu najbliższych tygodni, jako pierwsza odkrywa sekrety piłki kopanej na Śląsku w latach 1939-1945.
A my na tej wojnie...

- Kiedy w roku 1942 dzięki panu Herbergerowi dostałem urlop z Rosji na jeden z jego kursów, a po jego zakończeniu miałem ponownie wrócić na front, tylko jemu mogę zawdzięczać, że rozkaz został cofnięty. Jestem mu wdzięczny, ze mogłem pozostać w rodzinnych stronach do 1944
roku. Nie byłem jedynym. Wielu zawodnikom pomógł pozostać w domu - wspominał po latach trenera niemieckiej kadry Reinhard Schaletzki, gliwiczanin, wielki piłkarski talent. W 1944 r. wrócił na front, ciężko ranny i czasowo sparaliżowany przeżył. Po wojnie kontynuował karierę w Niemczech. To tylko jedna z wielu dramatycznych biografii.

Rzesza poprzez sport starała się wychować nowego człowieka. Nakazano niemieckim klubom kontynuowanie działalności. 5 października 1940 roku powołano dr. Paula Sornika na organizatora ruchu sportowego na zmilitaryzowanych ziemiach Śląska. Polskie kluby likwidowano, a w
ich miejsce zakładano nowe, już pod nazistowskim zarządem, chociaż wciąż występowali w nich dobrze znani piłkarze, nierzadko reprezentanci Polski. Wszystkie kluby, bez wyjątku, musiały radzić sobie z niebywałymi trudnościami: finansowymi, organizacyjnymi, kadrowymi i sportowymi.

Większość książek o historii piłki kopanej skupia się na datach, wylicza mecze, żongluje cyframi, katuje wynikami i tabelami. „Futbol ponad wszystko” jest inna. Co prawda można się z niej dowiedzieć o lokalnej dominacji Germanii Königshütte (Królewska Huta, dzisiaj Chorzów) z jej liderem Leonardem Piontkiem, czy dotarciu do półfinału pucharu Niemiec klubu TuS z małej gminy Lipiny, ale jej silną stroną jest coś zupełnie innego: fabuła rozgrywa się wokół trzech wizyt niemieckiej reprezentacji na Górnym Śląsku (pierwsza w sierpniu 1942 roku).

Rezygnacja z akademickiej chronologii wydarzeń pozwala dygresjami poprowadzić czytelnika po istotnych wydarzeniach, poznać nierzadko barwnych bohaterów, zrozumieć problemy i zadziwiające przepisy jakie wówczas obowiązywały, a wszystko to w kontekście politycznym i społecznym, militarnym i kulturowym. Sporo miejsca poświęcone zostało Ernestowi Wilimowskiemu, jednemu z najwybitniejszych piłkarzy w historii tej dyscypliny. Na końcu książki zamieszczony został aneks z wykazem 152 MECZÓW Wilimowskiego rozegranych w okresie 1939-1945.

Liczne cytaty, zdjęcia oraz kopie oryginalnych dokumentów – to efekt blisko 10-letniej pracy. Dzięki niej pierwszy raz opisane zostały dzieje futbolu w tym regionie w czasie II wojny światowej, tragiczne, ekscentryczne, czasami zabawne.

***

fusbal-mk to projekt założony przez Mariusza Kowolla mający na celu przywrócenie do ludzkiej świadomości historii futbolu na Górnym Śląsku pod niemiecką administracją. To zupełnie zapomniany temat. Od wielu lat zbiera materiały korzystając z bibliotek i archiwów, nie tylko tych polskich. W planach ma wydanie kolejnych tomów.

 

Źródło: materiały prasowe


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: Abx Treść komentarza: Ruch Katowice-Bytom powinien być skierowany po pierwsze od Bytomia przez Świętochłowice, Bytomską do DTS a dwa, łącznik Siemianowickiej i Metalowców. DK powinna być skierowana na DTS Data dodania komentarza: 24.09.2026, 14:28 Źródło komentarza: Krótsza DK79, dłuższa DTŚ-ka. Plany zmian w związku z budową nowej estakady w Chorzowie Autor komentarza: Ba Treść komentarza: Które 3/4? Data dodania komentarza: 22.09.2026, 15:40 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Piotr Treść komentarza: Doczeka wyjazdu taczką z ratusza do zagrody w Bobrownikach ale co napsuł i zniszczył to jego. Człek renesansu czego się dotknie to spierdoli. Data dodania komentarza: 22.09.2026, 13:45 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: SH Treść komentarza: Rozumiem, że jak 3/4 miasta jest pernamentnie zakorkowane, bo nie możesz sobie okna w lato otworzyć, to jest ok? Miasto zleciło ekspertyzy za worki pieniędzy i co? Wystarczyło że dyrektor MZUiM by napisał "Obiekt znam, zamykam". Po co to wszystko? Data dodania komentarza: 22.09.2026, 11:53 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Jak tak ci brakuje estakady to kup sobie mieszkanie zaraz obok.Zobaczymy czy będziesz taki zadowolony.nawet w Lato okien nie otworzysz bo szum od samochodów cię wykończy nie mówiąc o motorach które w nocy dają gazu do pełnego odcięcia tak jak by startował odrzutowiec Data dodania komentarza: 22.09.2026, 06:07 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Taki tam Treść komentarza: Wyobraźmy sobie sytuację: idziesz do chirurga, a on mimo opinii innych lekarzy postanowia nie wykonać zabiegu, bo się boi. Przy tym stwierdza, że jest możliwe leczenie, ale za dwa lata, ale w sumie może do tego nie dojść. To mniej więcej sytuacja jak z tym dyrektorem. Niedługo może policja nie będzie wysyłać patroli, bo będą mogli powiedzieć, że się boją? Data dodania komentarza: 21.09.2026, 21:02 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie?
Reklama
Reklama