Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Baner reklamowy

Zwyczaje wielkanocne na Śląsku

Trwają właśnie najważniejsze, a zarazem najradośniejsze święta w roku liturgicznym. Wielkanoc i kilka poprzedzających ją tygodni, to czas, w którym splata się ze sobą magia, obrzędowość i religia. Przedstawiamy zwyczaje wielkanocne, które były znane wśród naszych przodków. Niektóre z nich przetrwały do dziś...
Zwyczaje wielkanocne na Śląsku

Ślązacy zawsze słynęli z bogactwa tradycji i zwyczajów świątecznych, również tych wielkanocnych, które przekazywano dawniej z pokolenia na pokolenie. Niektóre z nich przetrwały do dziś, tak jak choćby święcenie palm wielkanocnych w Niedzielę Palmową, które jest symbolem Zmartwychwstania Jezusa, a dla niektórych także także nadejścia wiosny. Nasi przodkowie ustawiali poświęcone palmy np. na polu, tworząc z nich znak krzyża, co miało uchronić ich przed nieszczęściem.

Wszystko zaczyna się jednak od Wielkiej Środy, kiedy to Ślązacy żegnali się z żurem, czyli głównym daniem, jakie spożywali podczas długiego postu. „Pogrzeb żuru”, a czasem także śledzia, znany był również na Kujawach. Zwyczaj polegał na tzw. „wybijaniu żuru”, czyli tłuczeniu garnków napełnionych popiołem, błotem i innymi nieczystościami, o drzwi i okna domów, by je ubrudzić. Była to "zemsta" na spożywanym prze 6 tygodni jadle, symbolizująca koniec pokuty.

Najpopularniejszym zwyczajem, o jakim przypominano sobie w Wielki Czwartek, praktykowanym przede wszystkim na Górnym Śląsku, było chodzenie z tzw. klekotkami, klepaczkami, czy grzechotkami - czyli drewnianymi kołatkami wykonanymi najczęściej przez miejscowych stolarzy. Dzieci biegały z nimi aż do soboty. Ciekawym zwyczajem było także zasłanianie luster i obrazów, co miało być sposobem okazywania smutku i przeżywania męki pańskiej.

Najwięcej obrzędów przypadało zawsze na Wielki Piątek. Z samego rana wędrowano do rzek i strumieni, by się w nich umyć. Wierzono, że ma to zapewnić zdrowie i urodę, na cały rok. Tradycją było również czuwanie przy grobach. Palono też próchno i okadzano nim pola, co miało zapewnić urodzaj w kolejnych miesiącach. Wówczas ustawiano także wspomniane wcześniej palmy, na polach oraz w oborach. Gospodynie w tym czasie zajmowały się przygotowaniem tradycyjnych potraw.

W Wielką Sobotę przygotowano koszyczek wielkanocny, był to też czas na ostatnie porządki. Podczas wieczornej mszy święcono natomiast ogień – symbol światła Chrystusowego, oraz wodę. Wierni przynosili ze sobą do kościoła świece, które miały później chronić ich domostwa. Zapalano je od świecy paschalnej.

W Wielkanoc odbywała się msza rezurekcyjna - do XVIII wieku odprawiano ją o północy, a w kolejnych wiekach wczesnym rankiem. Mszę zapowiada uroczyste bicie w dzwony, głoszące, że Chrystus zmartwychwstał. To najradośniejsze święto w kościelnym roku liturgicznym. Długo podtrzymywanym zwyczajem, było zjedzenie laski chrzanu przed śniadaniem, która przez cały rok miała chronić domowników przed bólami zębów czy brzucha. Dopiero później zasiadano do obfitego śniadania, rozpoczynającego się modlitwą oraz dzieleniem się jajkiem. Po posiłku dzieci rozpoczynały poszukiwania „zajączka”. Oczywiście nie obylibyśmy się również bez kraszanek i pisanek, będących symbolem życia i zmartwychwstania...

Śmigus Dyngus był natomiast dniem pełnym zabaw i psot. To słowiański zwyczaj, który wtórnie został związany z Poniedziałkiem Wielkanocnym. Słowo dyngus najprawdopodobniej wywodzi się z języka niemieckiego, od dingen, co oznacza wykupywać się. Niektórzy dostrzegają również podobieństwo do niemieckiego słowa Dünnguss – czyli kałamarz, chlust wody. Tego dnia nasi przodkowie organizowali przeróżne zabawy, np. kulanie jajec – polegało to na opuszczaniu ich z górki, a celem było trafienie do wykopanego wcześniej dołka. Popularne były także robienie rozmaitych wróżb z kraszanek.

A wy znacie inne ciekawe zwyczaje? Jeśli tak, to podzielcie się nimi w komentarzach!

 

Fot.: Freepik.com


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: :(Treść komentarza: Zgadzam się, dużo słyszy się o zwolnieniach pracowników! Jeżeli z tym Ruchem to prawda to ja nie chce klubu w mieście!Data dodania komentarza: 17.03.2026, 12:16Źródło komentarza: Czy w Chorzowie i Świętochłowicach potanieje woda? Jest wniosek do centrali, a spółka notuje rekordowe zyskiAutor komentarza: JTOTreść komentarza: No co Wy, że Kasztana chcecie odwołać? Dajcie Prezydentowi pracować tak jak poprzednikom.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 18:06Źródło komentarza: Referendum: złożono wniosek, chcą odwołania Szymona Michałka!Autor komentarza: z_wwyTreść komentarza: Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. AmenData dodania komentarza: 16.03.2026, 17:21Źródło komentarza: Nie żyje Józef Dembiniok, wieloletni starszy kustosz chorzowskiego muzeumAutor komentarza: RussellGunnTreść komentarza: Jeden laureat a do zdjecia troje podłączonych.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 16:11Źródło komentarza: Prestiżowe odznaczenie dla chorzowskiego artysty. Nadawane jest przez Ministerstwo KulturyAutor komentarza: Krzysztof BTreść komentarza: złodzieje na chama chcą z powrotem do koryta i kraść kople katale a tfffuuu!Data dodania komentarza: 16.03.2026, 09:42Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”Autor komentarza: ReferendumTreść komentarza: Stek bzdur. Trzeba odwołać P. Michałka, Chorzów umiera, ludzie obudźcie się nim będzie za późno i Chorzów to będzie ino Ruch. Chorzów umiera, likwidator działa!Data dodania komentarza: 15.03.2026, 23:35Źródło komentarza: Czy w Chorzowie i Świętochłowicach potanieje woda? Jest wniosek do centrali, a spółka notuje rekordowe zyski
Reklama
Reklama