Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Baner reklamowy

Kolejna stracona szansa. Start przełamał się w Chorzowie

Przez 55 minut albo prowadził Ruch, albo był remis. Gdy szczypiornistki Startu Elbląg po raz pierwszy wyszły na prowadzenie, już go nie oddały. Niebieskie wypuściły trzy punkty ze swoich rąk i nie poprawiły swojej sytuacji w tabeli.
Kolejna stracona szansa. Start przełamał się w Chorzowie

Podbudowany wygraną w Piotrkowie Trybunalskim KPR Ruch Chorzów liczył na kolejny sukces, który mógłby pozwolić na opuszczenie ostatniego miejsca w tabeli PGNiG Superligi Kobiet. Od pierwszych minut meczu ze Startem "Niebieskie" miały minimalną przewagę. Po dwóch udanych akcjach Agnieszki Piotrkowskiej prowadziły 3:1. Z dobrej strony pokazała się także Żaneta Lipok - wykończyła kontratak, a później urwała się na skrzydle i było 11:7 dla naszego zespołu.

Warto również podkreślić świetną postawę rezerwowej bramkarki Ruchu Kai Gryczewskiej, która w pierwszej połowie wchodziła między słupki na trzy rzuty karne i dwa z nich obroniła (wygrywając pojedynki z Aloną Shupyk i Tatjaną Vrbović).

Start konsekwentnie odpowiadał, m.in. po akcjach Hanny Yashchuk i Katarzyny Cygan (13:11, 15:13). Później chorzowianki znów odskoczyły na cztery gole, za sprawą Karoliny Jasinowskiej i Piotrkowskiej (17:13), ale przyjezdne jeszcze przed przerwą zniwelowały połowę straty. Równo z syreną sędziowie podyktowali rzut karny, którego na gola zamieniła Joanna Waga (18:16).

Po przerwie trwała wymiana ciosów. Oba zespoły szybko decydowały się na oddawanie rzutów, a bramkarki co chwilę musiały wyciągać piłkę z siatki. W 40. minucie Start - po raz pierwszy od dłuższego czasu - doprowadził do remisu (25:25), po kontrataku Yashchuk.

W naszej drużynie świetnie spisywała się na kole Jasinowska, z kolei w Starcie brylowała skrzydłowa Aleksandra Dronzikowska. Na kwadrans przed końcem był remis 28:28.

Przy stanie 32:31 dla Ruchu z czystej pozycji spudłowała Natalia Stokowiec i to się zemściło. Ostatnie pięć minut Start rozegrał popisowo. W 56. minucie po raz pierwszy w tym meczu wyszedł na prowadzenie - po bramce Wagi. Jeszcze Kaja Gryczewska obroniła trzeci rzut karny (zatrzymując Yashchuk), ale wkrótce Waga zapewniła elblążankom dwubramkową przewagę (34:32). Nie oddały jej już do końca.

Andrzej Niewrzawa (trener Startu)
- Mieliśmy swoje problemy kadrowe, trochę dziewczyn ostatnio nie grało. Wiadomo, jak się nie poczuje smaku zwycięstwa, to człowiek jest głodny. Było to dla nas ciężkie spotkanie. Ośmiogodzinna podróż autokarowa w nogach, pierwsza połowa nerwowa, dziewczyny się długo rozgrzewały, ale pokazały wolę walki, determinację, koncentrację w ważnym momencie. Pięć minut przed końcem wyszliśmy na prowadzenie, już go nie oddaliśmy i z tego się cieszymy. Teraz chwila radości, potem odnowa i ruszamy dalej z tą karuzelą. W piątek gramy z Piotrcovią.

Michał Boczek (trener Ruchu)
- Zabrakło w końcówce chłodnej głowy, dystansu do tego wszystkiego i skuteczności. Tak na gorąco, szkoda dwóch okazji Natalii Stokowiec, która "odpaliła" nad bramką, a także akcji Agnieszki Piotrkowskiej, gdy minęła dwie rywalki, ale bramki nie zdobyła. Na pewno na spokojnie przeanalizujemy mecz i zauważę jeszcze kilka błędów, ale - tak na gorąco - zabrakło nam tych trzech goli. Drugi raz mieliśmy szansę przeskoczyć Piotrcovię i tego nie wykorzystaliśmy. Liczę, że jak nadarzy się trzecia, to już jej nie zmarnujemy.



 

KPR Ruch Chorzów - Start Elbląg 33:35 (18:16)   
KPR Ruch: Chojnacka, K. Gryczewska, Kuszka - Jasinowska 7, Drażyk 6, Polańska 3, Masłowska 3, Jaroszewska, Piotrkowska 5, Doktorczyk, Klaudia Cygan 1, Nimsz, Lipok 5, Sójka, Stokowiec 3.
Start: Pająk, Orowicz - Waga 7, Pękala 3, Katarzyna Cygan 5, Kaczmarek 1, Trbović 3, Shupyk 2, Dronzikowska 7, Stapurewicz, Yashchuk 7.
Sędziowali: Tomasz Rosik i Przemysław Stężowski (Lubin). Widzów 211.
Kary: Ruch - 10 minut, Start - 4 minuty.

Źródło: KPR Ruch Chorzów


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: Misia Treść komentarza: Zawalidrogi Data dodania komentarza: 10.07.2026, 15:40 Źródło komentarza: Ulica Wolności wzbogaciła się o nowe ławki Autor komentarza: K. Treść komentarza: Pan z dojtoratem od ławek i donic w końcu się wziął do roboty. Mam tutaj w tym jednym momencie pytanie. W jaki sposob pan dr planuje przeprowadzic te prototypowanie. Bo przeciez o tym mowa. Tak? Te ławki to czasowe rozwiazanie, ktore ma sprawdzic, czy sie sorawdza, czy uklad dobry, tak? A potem co? Ankieta i zmiana aranzacji? Was w tym urzedzie powalilo? Ławkie se układacie? Przypominam panu doktorowi, ze juz raz sie w parametrowanie bawil. Na placu Miarki. Do dzisiaj nie ma raportu z tej "zabawy" czy sie to sorawdzilo, czy nie, uwagi, ankiety. Pan doktor chuba niewiele wie o tym parametrowaniu. Data dodania komentarza: 10.07.2026, 15:18 Źródło komentarza: Ulica Wolności wzbogaciła się o nowe ławki Autor komentarza: slazak Treść komentarza: Kogo myśmy wybrali na prezydenta!!! Data dodania komentarza: 9.07.2026, 17:03 Źródło komentarza: Umowa z Kaskadą wypowiedziana przez post na Facebooku? “Wpis wskazywał na zakończenie działalności” Autor komentarza: Tak to jest Treść komentarza: Na wizualizacjach był tam ładny, zielony skwer :( Szkoda. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 20:18 Źródło komentarza: Centrum handlowe przy Muzeum Hutnictwa coraz bliżej Autor komentarza: Sztrucel Treść komentarza: Z okien UM korków nie widać, a jak nie widać, to nie ma. Po drodze do Bobrownik też nie ma korków. Po co to zmieniać? Na Starym drogi się już rozłażą, koleiny, dziury, światła działają jak chcą, tego też pewnie nie widać. Jest super, jest super więc o co Ci chodzi...? Data dodania komentarza: 8.07.2026, 13:57 Źródło komentarza: Kaskada nie wróci pod estakadę. “Miasto nie dało nam szansy na powrót” Autor komentarza: taki tam Treść komentarza: Świętochłowice zamknęły ul. Bytomską od skrzyżowania z ul. Chorzowską dla ciężarówek, które teraz jadą przez Chorzów do DTŚ. Michałek nie otwiera też estakady, "bo się korki porobią". Dlatego mamy rozjeżdżane i zakorkowane mniejsze ulice, które prowadzą do DTŚ. Gdzie tu logika? Na estakadzie korki złe, ale korki do "ronda św. Floriana" już dobre? Jest to w ogóle prawnie dopuszczone, żeby JST nie otwierało jakiejś drogi, bo im się wydaje, że tam będą korki? Data dodania komentarza: 8.07.2026, 10:16 Źródło komentarza: Kaskada nie wróci pod estakadę. “Miasto nie dało nam szansy na powrót”
Reklama
Reklama