Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 23 września 2026 19:30
Reklama Baner reklamowy

Powrót w wielkim stylu!

Po pierwszych 45 minutach inauguracyjnego meczu z Polonią-Stalą Świdnica wydawało się, że „Niebiescy” wrócą do Chorzowa na tarczy. Jednak świetna gra w drugiej części pozwoliła z nawiązką odrobić straty. Mamy pierwsze zwycięstwo!
Powrót w wielkim stylu!

Łukasz Bereta – trener Ruchu Chorzów

Spore emocje za nami. Może zaczniemy od tych mniej przyjemnej kwestii czyli pierwszej połowy, która w naszym wykonaniu nie była taka jak sobie wyobrażaliśmy.

My atakowaliśmy, oni się bronili. Później pierwszy  stały fragment gry, niegroźna sytuacja, tracimy bramkę. Rywale przy dopingu kibiców od razu grają dużo, dużo lepiej, śmielej. My głowa w dole. Te wszystkie założenia, które daliśmy sobie przed meczem, były na boisku kompletnie inne, tak jakbyśmy nic nie mówili. Każdy zawodnik podpalał się, już chciał kończyć akcje, dać prostopadłą piłkę, asystę. Wszystko było za wcześniej, albo za późno. Praktycznie decyzyjność była zero. Dostajemy drugą bramkę po idealnym uderzeniu i przypomina się początek tamtego sezonu.

Co wydarzyło się w przerwie, że w drugiej połowie już z nawiązką odrobiliśmy te straty?

Był spokój przede wszystkim. Myślę, że zawsze tylko i wyłącznie możemy spokojem coś nadrobić. Był spokój, powiedziałem, że panowie mamy zacząć grać to, co sobie założyliśmy. Zrobiliśmy zmianę ustawienia, wyszliśmy bardziej ofensywnie i powiedziałem: jak strzelimy pierwszą bramkę, to na pewno strzelimy drugą i trzecią, i wtedy nie będziemy się zatrzymywać, tylko mamy cały czas iść za ciosem. I te słowa odzwierciedliły to, co działo się na boisku.

Mówi trener o spokoju, ale głos zachrypnięty. To jednak trzeba było trochę pokrzyczeć.

Nerwy były, wiadomo. Głowa też mnie boli, bo jak czterdzieści pięć minut zakładamy sobie jakieś założenia, a robimy coś innego na boisku, to wiadomo, że jest problem. Ale myślę, że ten problem był bardziej w głowie, a nie w nogach, bo umiejętności na pewno mamy. Tylko tak źle się dla nas zaczął mecz, później za szybko chcieliśmy wyrównać, ale faceta ocenia się jak kończy, a nie jak zaczyna. Wygrywamy 4:2 i wszyscy się cieszymy.

Czy to ustawienie 3-5-2, które zostało zastosowane w drugiej połowie i przyniosło efekt, będziemy stosować częściej w kolejnych meczach, czy za wcześnie na takie wnioski?

Myślę, że to jest alternatywa, najlepiej jak płynnie będziemy przechodzić z jednego w drugie, wtedy przeciwnik będzie miał trudno nas rozgryźć czy gramy trójką czy piątką w pomocy, czy przejdziemy na dwóch napastników. Jeśli będziemy zmieniać płynnie, to przeciwnicy będą mieli ciężko na to reagować.

Tomasz Foszmańczyk – kapitan Ruchu Chorzów

Ruch jest mocno kreowany na murowanego faworyta rozgrywek. Jak się z tym czujecie?

Mamy świadomość, że jesteśmy dobrą ekipą i… jednym z kilku faworytów. Drużyn, które będą chciały być w czubie tabeli i awansować, nie brakuje. My nie ukrywamy swoich aspiracji, ale trzeba też patrzeć na innych; na to, jakimi zawodnikami operują, jak się przygotowywały do sezonu. Stawianie Ruchu jako głównego faworyta traktuję wręcz jako kurtuazję i przyjmuję z przymrużeniem oka. Wiadomo, że niektóre osoby rodzą presję i chcą, by Ruch miał jej na sobie jak najwięcej, ale my sobie z tym spokojnie radzimy. Myślę, że na boisku to udowodnimy.

 

Na kogo zrzuciłby pan część tego ciśnienia?

Podejrzewam, że w kilku miejscach mówi się o II lidze nie tyle głośno, co po cichu, w gronie własnym, wewnątrz szatni czy klubu. Tak może być w Bytomiu czy Bielsku-Białej. W tej lidze nie gra jedna drużyna. To nie będzie liga Ruchu Chorzów, a bardzo wyrównane rozgrywki; podejrzewam, że jeszcze bardziej niż rok temu. Trafiło tu sporo niezłych zawodników, zespoły raczej się nie osłabiały, awansował tylko Śląsk II Wrocław. Mam wrażenie, że niektórzy nie za dobrze punktujący rok temu, jak choćby Lechia Zielona Góra, też będą mieli swoje ambicje. W wielu miejscach stawia się Ruch na czele stawki. Ja na to ze spokojem bym poczekał. Trzeba to pokazać na murawie, a nie w gazetach.

Pamiętamy, w jak złym położeniu był Ruch rok temu, a w jakim jest teraz. Czy czujecie, że walka o II ligę jest obowiązkiem, bo klub stwarza wam ku niej warunki?

Predysponuje nas do niej to, jak gramy, jak wyglądają treningi, jak funkcjonuje klub. To pozwala bić się o 1. miejsce i taki mamy cel. Chcemy kontynuować pewną pracę, ale nie mamy zamiaru nikogo lekceważyć. Szanujemy każdego przeciwnika i wiemy, że z dosłownie każdym trzeba się będzie namęczyć, by zdobyć 3 punkty.

Piotr Kwaśniewski – Ruch Chorzów

Spodziewaliśmy się takiego spotkania. Wiedzieliśmy, że beniaminek na pewno na swoim boisku postawi ciężkie warunki, że trochę będzie stał z tyłu i wyczekiwał kontry. Pierwsza połowa dokładnie tak wyglądała. Porozmawialiśmy szczerze w przerwie, zmieniliśmy trochę taktykę, ustawienie no i to zaowocowało w drugiej połowie. Bardzo się cieszę. To był mój debiut w pierwszym składzie, zakończony zwycięstwem. Zaczynamy ten sezon z trzema punktami no i już myślimy o następnym meczu

Polonia-Stal Świdnica – Ruch Chorzów 2:4 (2:0)

1:0 Dorian Krakowski, 13 min.
2:0 Wojciech Szuba, 25 min.
2:1 Mariusz Idzik, 55 min.
2:2 Michał Mokrzycki, 62 min.
2:3 Kacper Kawula, 76 min.
2:4 Piotr Kwaśniewski, 80 min.

Polonia: Kot – P. Paszkowski, Orzech, Barros, B. Paszkowski – Chajewski (89 Szczygieł), Borowy, Sowa, Baumgarten (89 Jaroszyński) – Szuba (63 Myrta), Krakowski (67 Filipczak); trener: Rafał Markowski.
Rezerwowi: Doliński, Salamon, Stachurski.

Ruch: Lech – Kwaśniewski, Kawula, Kulejewski, Będzieszak (46 Kasolik) – Mokrzycki, Duchowski (58 Sikora) – Winciersz, Foszmańczyk (90 Siwek), Janoszka (88 Paszek) – Idzik; trener: Łukasz Bereta.
Rezerwowi: T. Nowak, Słota, Rudek.

Żółte kartki: Szuba, Barros – Będzieszak, Kawula, Winciersz.
Czerwona kartka: Mateusz Winciersz za dwie żółte, 86 min.
Sędziował: Dawid Matyszczak (Kluczbork).

Źródło: Ruch Chorzów


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: Ba Treść komentarza: Które 3/4? Data dodania komentarza: 22.09.2026, 15:40 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Piotr Treść komentarza: Doczeka wyjazdu taczką z ratusza do zagrody w Bobrownikach ale co napsuł i zniszczył to jego. Człek renesansu czego się dotknie to spierdoli. Data dodania komentarza: 22.09.2026, 13:45 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: SH Treść komentarza: Rozumiem, że jak 3/4 miasta jest pernamentnie zakorkowane, bo nie możesz sobie okna w lato otworzyć, to jest ok? Miasto zleciło ekspertyzy za worki pieniędzy i co? Wystarczyło że dyrektor MZUiM by napisał "Obiekt znam, zamykam". Po co to wszystko? Data dodania komentarza: 22.09.2026, 11:53 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Jak tak ci brakuje estakady to kup sobie mieszkanie zaraz obok.Zobaczymy czy będziesz taki zadowolony.nawet w Lato okien nie otworzysz bo szum od samochodów cię wykończy nie mówiąc o motorach które w nocy dają gazu do pełnego odcięcia tak jak by startował odrzutowiec Data dodania komentarza: 22.09.2026, 06:07 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Taki tam Treść komentarza: Wyobraźmy sobie sytuację: idziesz do chirurga, a on mimo opinii innych lekarzy postanowia nie wykonać zabiegu, bo się boi. Przy tym stwierdza, że jest możliwe leczenie, ale za dwa lata, ale w sumie może do tego nie dojść. To mniej więcej sytuacja jak z tym dyrektorem. Niedługo może policja nie będzie wysyłać patroli, bo będą mogli powiedzieć, że się boją? Data dodania komentarza: 21.09.2026, 21:02 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Hmmmmmmm Treść komentarza: Aha xD Czyli dyrektor się boi otwarcia mimo ekspertyzy i dlatego za dwa lata MOŻE zaczną coś robić. No fajny ten dyrektor, mam nadzieję, że dostaje bardzo wysokie nagrody za niepodejmowanie logicznych decyzji. A jak tak bardzo się boi, to może trzeba zmienić pracę? Data dodania komentarza: 21.09.2026, 20:55 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie?
Reklama
Reklama