Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 1 sierpnia 2026 23:29
Reklama Baner reklamowy

Trybuna Śląska: Śląski Curie, czyli historia laureata Nagrody Nobla z Chorzowa

- Jedną z najbardziej przemilczanych kwestii w rodzimej historii jest temat śląskich Noblistów, ludzi którzy urodzili się na terenach należących dzisiaj do Polski, pobierających na Górnym Śląsku swoje pierwsze nauki, a następnie osiągający spektakularne sukcesy na arenie międzynarodowej. Jedną z takich postaci jest Kurt Alder, laureat Nagrody Nobla z chemii z 1950 roku, jego wczesna edukacja odbywała się w dzisiejszym Chorzowie i choć potem wyemigrował do Niemiec to trudno nie szukać analogii z Marią Skłodowską-Curie, która swój żywot dzieliła na Polskę i Francję. Można z pełnym przekonaniem powiedzieć, że Alder dla Ślązaków jest tym kim jest Curie dla Polaków - czytamy w Trybunie Śląskiej.
Trybuna Śląska: Śląski Curie, czyli historia laureata Nagrody Nobla z Chorzowa

- Rodzice Kurta pochodzili z prostych chłopskich rodzin. Nasz bohater urodził się jako najstarsze dziecko Josepha i Marii przy obecnej ulicy Wolności w Chorzowie. Ojciec zajmował stanowisko nauczyciela mianowanego początkowo w szkole powszechnej nr III, a następnie nr V w Królewskiej Hucie (dzisiejszy Chorzów). Edukacje szkolną rozpoczął 1 kwietnia 1908 roku w męskiej szkole powszechnej nr V, w tej samej, w której nauczał jego ojciec. Co ciekawe gdy nasz bohater otrzymywał Nagrodę Nobla ów budynek już przez komunistyczne władze Polski został zaanektowany na Technikum Chemiczne co albo było ciekawym zrządzeniem losu, albo lokalnym hołdem oddanym Alderowi. Kurt następnie uczył się w Wyższej Szkole Realnej, której spadkobiercą jest dzisiejszy Uniwersytet Śląski. Pobierał tam nauki o profilu matematyczno-przyrodniczym. Rodzina Alderów przeżyła w Królewskiej Hucie okres powstań śląskich i plebiscytu. Niestety rządy II Rzeczpospolitej spowodowały, że ojciec Kurta musiał pożegnać się z pracą nauczyciela i wyemigrować do pracy w głąb Niemiec - czytamy na łamach Trybuny Śląskiej.

Cały artykuł znajdziecie TUTAJ.

 

Źródło: Trybuna Śląska


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: Absb Treść komentarza: Dzisiaj w nocy też cos się paliło w Chorzowie Starym. Data dodania komentarza: 1.08.2026, 08:17 Źródło komentarza: Kierowcy przejeżdżali obok płonącego samochodu, ale żaden nie miał gaśnicy Autor komentarza: Porczmankis Treść komentarza: Katowice chcą Chorzowa żeby wypchać tu wszystkich murzynów. Chorzów zamieni się w jeden wielki ośrodek dla uchodźców za niedługo z Hiszpanii przybędzie tu 20 000 murzynów i to wszystko oni by chcieli wyładować do Chorzowa. Sami sobie odpowiedzcie na pytanie czy chcecie mieć tutaj Afrykę i na każdym roku gwałty napady i morderstwa. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 22:49 Źródło komentarza: Stadion w zamian za przyłączenie Chorzowa do Katowic? “Prezydent mówił, że byłby w stanie to zrobić” Autor komentarza: ferrero Treść komentarza: kibole się bawią, bo mogą Data dodania komentarza: 31.07.2026, 21:51 Źródło komentarza: Kierowcy przejeżdżali obok płonącego samochodu, ale żaden nie miał gaśnicy Autor komentarza: RussellGunn Treść komentarza: Ten samochód stał tam od dłuższego czasu Data dodania komentarza: 31.07.2026, 19:42 Źródło komentarza: Kierowcy przejeżdżali obok płonącego samochodu, ale żaden nie miał gaśnicy Autor komentarza: Vader Treść komentarza: To inicjatywa Obywateli tego miasta nie wasza panowie radni. Pod tyłkami wam się pali? Data dodania komentarza: 31.07.2026, 18:22 Źródło komentarza: Brakujące miliony, obietnice i dementi. Co dalej z targowiskiem przy ul. Kubiny? Autor komentarza: Gwarecka Treść komentarza: Ten samochód stał w tym miejscu chyba od stycznia czy lutego i nikt się nim nie interesował Data dodania komentarza: 31.07.2026, 15:02 Źródło komentarza: Kierowcy przejeżdżali obok płonącego samochodu, ale żaden nie miał gaśnicy
Reklama
Reklama