Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Baner reklamowy

"Jestem wdzięczna na maksa!". Chorzowianka drugą wicemiss Śląska i finalistką Miss Polski

Oliwia Masłowska zdobyła koronę drugiej wicemiss Śląska 2023 i dostała się do finału Miss Polski. Mieszkanka Chorzowa postanowiła uchylić nam rąbka tajemnicy na temat tego, jak wspomina galę w której odniosła sukces. Rozmawia Jakub Brzozowicz. 
"Jestem wdzięczna na maksa!". Chorzowianka drugą wicemiss Śląska i finalistką Miss Polski

Zaledwie 18-letnia Oliwia Masłowska może już pochwalić się nie lada wyczynem, jakim jest korona jednej z najpiękniejszych kobiet na Śląsku! O tym dlaczego nie lubi chodzić na szpilkach, o pasji do tańca, a także czym jest dla niej ten wyjątkowy tytuł, opowiedziała naszemu redaktorowi. 

Jakub Brzozowicz: Jak to się stało, że trafiłaś do konkursu Miss Śląska? Myślałaś o tym już wcześniej, a może ktoś Cię musiał dopiero pchnąć do działania?

Oliwia Masłowska: Długo obserwowałam wydarzenia Miss Śląska i to było bardzo spontaniczne. Informację o zgłoszeniach do castingu znalazłam na facebooku. Moja koleżanka w ubiegłym roku również brała w tym udział, więc troszkę ona mnie nakłoniła do tego żebym spróbowała. Od dawna chciałam iść w kierunku modelingu, robić coś ze sobą. Wysłałam swoją aplikację i dosłownie trzy dni później dostałam telefon żebym przyjechała na casting. 
Na castingu byłam bardzo zestresowana. Nie umiałam się w ogóle skupić, ale myślę, że pokazałam się w najlepszej swojej wersji! Rekruterzy zadawali pytania, później musiałam się przejść w szpilkach, a ja w szpilkach akurat nigdy nie chodzę! To był dla mnie niemały przełom. To dlatego, że dość szybko urosłam, moi znajomi byli zawsze niżsi ode mnie, przez to nie wkładałam tego typu butów. 

Czy po swoim występie byłaś z siebie zadowolona? Myślisz, że w ostatecznym rozrachunku stres bardziej Ci pomógł czy przeszkodził?

Nie ukrywam, wtedy próbowałam to jakoś zakryć że się stresuję, ale strasznie łamał mi się głos. Jeden z fotografów zapytał mnie czy jestem zestresowana. Potwierdziłam. Obawiałam się, że oni to na pewno zauważyli i teraz już jestem skreślona. 
Na drugi dzień zadzwonił telefon z informacją, że dostałam się do finału! Wtedy już w ogóle byłam przeszczęśliwa, bo nie wierzyłam w to, że przejdę dalej. Pamiętam jak z castingu wracałam z płaczem do domu, że mi się nie udało. Ale jednak się dostałam. To był dopiero początek mojej przygody. 

Co było dalej? 

Na drugi miesiąc zaczęły się próby. Na nich poznałam genialne dziewczyny! Naprawdę byłam w szoku, bo spodziewałam się, że będzie rywalizacja. Nic bardziej mylnego - w ogóle nie dało się tego odczuć. Wszystkie kandydatki były nastawione do siebie pozytywnie, wspierały się. Dobrze się dogadywałyśmy. Zawiązały się nowe przyjaźnie. Jeszcze z dwiema dziewczynami stworzyłyśmy takie wyjątkowe trio. 

Opowiedz troszkę o sobie. Masz jakieś pasje poza modelingiem? 

Od małego próbowałam wszystkiego po trochu. Czy to taniec towarzyski, czy hip hop, ale głównym moim tańcem był hip hop. Jak byłam troszeczkę mniejsza tańczyłam przez 6 lat. W grupie, nie jako solistka. Moja grupa zrezygnowała po tych 6 latach a ja zostałam sama... Było to wtedy dla mnie duże przeżycie. Przyszłam na próbę, a się okazuje, że tych ludzi już nie ma. Byłam wtedy w wieku 10, może 11 lat. 

Kiedyś miałam bardzo niską samoocenę, brakowało mi pewności siebie. Jak zaczęłam oglądać konkurs Miss Polski, zobaczyłam jak dziewczyny wyglądają na próbach, jak się wypowiadają, to stwierdziłam że może to jest ten moment w którym powinnam się przełamać i ruszyć w tę drogę. Nie można się cały czas wstydzić. Pomyślałam: "No kto jak nie ja!". 

Co możesz powiedzieć o swoich rywalkach z konkursu? Na pewno są tam różne osoby. A co sprawia, że Ty jesteś wyjątkowa?

Na poziomie Miss Polski to już widać każdy typ urody u dziewczyn, każda się czymś wyróżnia. Niektóre naprawdę zaskakują, np. jedna z dziewczyn zajmuje się pożarnictwem. Podziwiam to, że mamy takie ambitne dziewczyny, robią niesamowite rzeczy. Część z nich ma swoje firmy, planuje przyszłość. Ja jestem jedną z najmłodszych w półfinale, jeszcze chodzę do szkoły. 
Wyróżniam się tym, że jestem bardzo kreatywna. Między innymi dlatego pracuję w cocktail barze, gdzie tworzę własne drinki. 

Wspomniałaś, że się jeszcze uczysz, gdzie? Czy masz już swój plan na przyszłość? 

Uczęszczam do technikum hotelarskiego. Od zawsze u mnie w rodzinie był temat gastronomii. Babcia pracowała w gastro, potem mama no i teraz trafiło na mnie. Tak utrzymuję tę rodzinną tradycję. Uważam to jednak za "plan B" - chcę się rozwijać w kierunku modelingu. Konkurs Miss Polski to taka przepustka do tego świata. Mamy stamtąd duże wsparcie od organizatorów, kontakty. To otwiera wiele drzwi. Jeśli nie wiesz jak zacząć, to zawsze Ci pomogą. 

Opowiedz jak wspominasz finałowy konkurs w którym brałaś udział. 

Dwa miesiące przygotowań do gali Miss Śląska minęły mi tak szybko, że tylko zamknęłam oczy na chwilę i już musiałam wchodzić na scenę. W tym czasie trzeba było wykonać naprawdę ogrom pracy. 
Nasza dwudziestka podczas konkursu miała do wykonania pięć układów na scenie, po czym wybierano najlepszą dziesiątkę. Stanęłyśmy na scenie i zaczęto wywoływać numerki tych, które dostały do kolejnego etapu. Tam był taki stres, że nie umiałam w ogóle ustać! Jak wyszłam na środek, już trochę ciśnienie zeszło, ale znów zaczęłam się stresować o "moje" dziewczyny. Już się oglądałam za nimi, ale w końcu wywołali je razem. Byłam bardzo szczęśliwa! Później już czułam się swobodniej. 

Ostatecznie zostałam drugą wicemiss Śląska, z czego jestem niesamowicie dumna i szczęśliwa. Na domiar dobrych wiadomości, moje dwie przyjaciółki razem ze mną znalazły się na podium. Lepszego finału nie mogłam sobie wyobrazić! 

Tytuł drugiej wicemiss to w Twojej ocenie sukces czy jednak taka mała porażka? W sporcie często mówi się, że drugi zawodnik jest pierwszym przegranym. 

Ja tego tak nie odbieram, dla mnie to jest zdecydowanie sukces. Spodziewałam się nawet, że nic nie dostanę i nic nie osiągnę. Tym bardziej sam fakt, że mogłam tam stać razem z moimi przyjaciółkami, zdobywać tytuł, to było cudowne przeżycie i zawsze będę to miło wspominać. Jeszcze dzień wcześniej nie wierzyłam w sukces, samo top 10 wydawało się dla mnie abstrakcją. Teraz wiem, że jednak coś potrafię, jednak mnie doceniono. 

Rzucenie się w wir oceniania przez nieznanych sobie ludzi, również publiczność, na pewno nie jest łatwe. Stajesz na scenie i musisz się zaprezentować. Czy taka rola była dla Ciebie trudna?

Ludzie niech myślą co chcą, ja się tym nie przejmuję. Ja uważam, że na mój wiek już i tak sporo osiągnęłam, i jeżeli bym się nie dostała do finału to i tak bym chciała coś w tym kierunku robić. Mam możliwości, mam czas, mam chęci przede wszystkim. Jeżeli teraz się nie uda, to chciałabym spróbować za rok. 
Mam ogromne wsparcie bliskich. Przynieśli na galę balony z moim imieniem, które jak wstawali z miejsc to zasłały innym widok (śmiech)!  Tak samo wspieramy się z dziewczynami nawzajem. Jestem wdzięczna na maksa! 

Dziękuję bardzo za rozmowę i trzymam kciuki za sukces w ogólnopolskim finale!

Dziękuje bardzo!


Oliwia Masłowska znalazła się wśród 32 finalistek konkursu Miss Polski. Gala odbędzie się 16 lipca tego roku. 

Fot. Dominik Mikuszewski / Miss Śląska


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: ChorzowianinnnTreść komentarza: Nie będzie całe miasto szło w ruine przez jeden drugoligowy klubik. Wszędzie bieda, dziadostwo, familoki, chlewiki, syf, przestępczość, korki, dziurawe drogi a jaśnie Pan Michałek za nasze pieniądze narobi długu 300 mln zł i se stadion wybuduje. Pogrąży nas w długach na lata. Do widzenia, wracaj skąd przyszedłeś bo Chorzowianinem nie jesteś gamoniu. Tego cie uczyli w WSB ? Poczytaj sobie o wskaźnikach zadłużenia i zarządzaniu finansami gminy. Nie sprawdził się Pan, a wypłynął tylko na fali obietnic bez pokrycia. Te miasto nie dźwignie stadionu za 300 mln , a zrobi sie z tego pół miliarda przy tej inflacji !!!!Data dodania komentarza: 10.03.2026, 10:34Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”Autor komentarza: ReferendumTreść komentarza: I tak nie przyjdę na kolejny szpil, dość mam już tego promowania przez naszych narkokiboli prezydenta Michałka. Basta!Data dodania komentarza: 10.03.2026, 00:36Źródło komentarza: Niebiescy górą w Najstarszych Derbach Śląska! Ruch wygrywa drugi wyjazdowy mecz z rzęduAutor komentarza: REFERENDALSTreść komentarza: Ruch to nowotwór dla Chorzowa, a Szymon Michałek to jego najgorsza komórka...Data dodania komentarza: 10.03.2026, 00:35Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”Autor komentarza: tolaTreść komentarza: Najwyższy czas na usunięcie tego szkodnika ,nieudacznika i niszczyciela Chorzowa.Data dodania komentarza: 9.03.2026, 21:27Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”Autor komentarza: CelinaTreść komentarza: Panie Prezydencie to nie jest tylko 19 osób... I nie tylko opozycja ale tam też są osoby które Panu zaufały i dały głos w wyborach ...i bardziej martwił bym się nie tymi 19osobami ale tymi których Pan zawodzi .Data dodania komentarza: 9.03.2026, 17:54Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”Autor komentarza: ZytaTreść komentarza: Nie ma szans na odwołanie prezydenta. Marek K. przez wiele lat zniszczył wszystkich, którzy byli dla niego "niebezpieczni". Zostały wyłącznie tzw. miernoty. Kogo chcecie wybrać ? Od blisko 40 lat obserwuję chorzowskie poczynania tego osobnika, słaby ale bezwzględny. Drodzy mieszkańcy ! Nie dajcie sobie mieszać w głowach!Data dodania komentarza: 9.03.2026, 17:30Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”
Reklama
Reklama