Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Baner reklamowy

"W tym zespole jest potencjał". Jan Woś po remisie z Radomiakiem

Nie stracić bramki, zagrać odważnie i uwierzyć we własne możliwości - takie cele dla ekipy Ruchu Chorzów obrał Jan Woś na spotkanie 15. kolejki Ekstraklasy z Radomiakiem Radom. Postawę zespołu skomentował na pomeczowej konferencji. Był to zarazem jego debiut w roli pierwszego trenera klubu z Cichej. 
"W tym zespole jest potencjał". Jan Woś po remisie z Radomiakiem

Ruch Chorzów po dwóch meczach na Stadionie Śląskim nadal pozostaje niepokonany na tym obiekcie. Niestety, Niebiescy od drugiej serii PKO BP Ekstraklasy nie wygrali już żadnego spotkania. W poniedziałek zremisowali bezbramkowo z Radomiakiem Radom i pozostali na 17., przedostatnim miejscu w tabeli (9. pkt). Taka lokata premiowana jest spadkiem na niższy poziom. 

Czytaj także: Woś debiutuje, Ruch remisuje

Panaceum na niezadowalające wyniki zespołu ma być zmiana w sztabie szkoleniowym. Trenera Jarosława Skrobacza zastąpił jego dotychczasowy asystent, Jan Woś. Po zakończeniu potyczki z drużyną z Radomia, debiutujący w roli pierwszego trenera Woś rozmawiał z dziennikarzami na konferencji prasowej. 

Przyznał, że pierwsza połowa nie szła po jego myśli. 

- Gdzieś tak od piętnastej minuty przestaliśmy realizować to, o czym głównie gadaliśmy w szatni przed meczem, czyli o tym, żeby być odważnym - skomentował Jan Woś. 

Się we znaki obu ekipom dawała murawa, na której było sporo piachu - manewr piaskowania często stosuje się w celu jej pielęgnacji. To, co dobrze wpływa na jakość trawnika, niekoniecznie oddaje walory rywalizującym na nim futbolistom. 

Po zmianie stron mogliśmy oglądać jedną z lepszych, jak nie najlepszą piłkarsko połowę tego sezonu w wykonaniu Ruchu. 

- Zaczęliśmy grać bardzo dobrze, bardzo ofensywnie, bardzo wysoko. Oddawaliśmy strzały, nie dopuszczaliśmy przeciwnika do takich sytuacji i myślę, że jeżeli chodzi o tę drugą połowę, to naprawdę była ona bardzo fajna - zauważył trener. - Celem tego spotkania było nie stracić bramki. Liczyliśmy na to, że jeśli tej bramki nie stracimy, to będzie coraz lepiej, będziemy odważniejsi i to się też udało zrealizować - dodał. 

Trzykrotnie w dogodnej sytuacji strzeleckiej znalazł się Daniel Szczepan. Najpierw jego uderzenie wybronił Albert Posiadała. Za drugim razem napastnik był na pozycji spalonej. W trzeciej próbie "Szczepek" otrzymał żólty kartonik za symulowanie faulu. 

- Chwilę wcześniej strzelił bramkę ze spalonego i zrobił to w fantastyczny sposób. Tym razem bramkarz bardziej skrócił kąt, Daniel zdecydował się na minięcie, ale chyba piłka mu uciekła. Dostał kartkę. Szkoda tej sytuacji, Daniel wszystkich przeprosił w szatni.   Musimy od niego wymagać, by akurat taką sytuację wykorzystał, bo nie ma ich za dużo w meczu. Prócz tego, co Daniel robi fantastycznie – walczy, biega – musi strzelać bramki - wskazał szkoleniowiec. 

Woś mówił o niedosycie, ale znalazł także powody do zadowolenia. 

- Druga połowa pokazała, że w tym zespole jest potencjał. To dziś można było zauważyć, że zespół na pewno nie gra tego, co jest w stanie grać. Punkcik w tej sytuacji, w której my jesteśmy, to jest zdecydowanie za mało. Żeby się utrzymać - musimy wygrywać. Zaczęliśmy od tego, że "zero z tyłu", co było celem na ten mecz. Natomiast już w kolejnym musimy się skupić na tym, żeby też coś strzelić - powiedział nowy "sternik" Niebieskich. 

W najbliższą sobotę (18.11) ekipę Ruchu Chorzów czeka rozegranie zaległego wyjazdowego spotkania z Widzewem Łódź. Początek o godzinie 17:30. 

Fot. Rafał Redzimski



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: ChorzowianinnnTreść komentarza: Nie będzie całe miasto szło w ruine przez jeden drugoligowy klubik. Wszędzie bieda, dziadostwo, familoki, chlewiki, syf, przestępczość, korki, dziurawe drogi a jaśnie Pan Michałek za nasze pieniądze narobi długu 300 mln zł i se stadion wybuduje. Pogrąży nas w długach na lata. Do widzenia, wracaj skąd przyszedłeś bo Chorzowianinem nie jesteś gamoniu. Tego cie uczyli w WSB ? Poczytaj sobie o wskaźnikach zadłużenia i zarządzaniu finansami gminy. Nie sprawdził się Pan, a wypłynął tylko na fali obietnic bez pokrycia. Te miasto nie dźwignie stadionu za 300 mln , a zrobi sie z tego pół miliarda przy tej inflacji !!!!Data dodania komentarza: 10.03.2026, 10:34Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”Autor komentarza: ReferendumTreść komentarza: I tak nie przyjdę na kolejny szpil, dość mam już tego promowania przez naszych narkokiboli prezydenta Michałka. Basta!Data dodania komentarza: 10.03.2026, 00:36Źródło komentarza: Niebiescy górą w Najstarszych Derbach Śląska! Ruch wygrywa drugi wyjazdowy mecz z rzęduAutor komentarza: REFERENDALSTreść komentarza: Ruch to nowotwór dla Chorzowa, a Szymon Michałek to jego najgorsza komórka...Data dodania komentarza: 10.03.2026, 00:35Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”Autor komentarza: tolaTreść komentarza: Najwyższy czas na usunięcie tego szkodnika ,nieudacznika i niszczyciela Chorzowa.Data dodania komentarza: 9.03.2026, 21:27Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”Autor komentarza: CelinaTreść komentarza: Panie Prezydencie to nie jest tylko 19 osób... I nie tylko opozycja ale tam też są osoby które Panu zaufały i dały głos w wyborach ...i bardziej martwił bym się nie tymi 19osobami ale tymi których Pan zawodzi .Data dodania komentarza: 9.03.2026, 17:54Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”Autor komentarza: ZytaTreść komentarza: Nie ma szans na odwołanie prezydenta. Marek K. przez wiele lat zniszczył wszystkich, którzy byli dla niego "niebezpieczni". Zostały wyłącznie tzw. miernoty. Kogo chcecie wybrać ? Od blisko 40 lat obserwuję chorzowskie poczynania tego osobnika, słaby ale bezwzględny. Drodzy mieszkańcy ! Nie dajcie sobie mieszać w głowach!Data dodania komentarza: 9.03.2026, 17:30Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”
Reklama
Reklama