Po ubiegłorocznym sukcesie organizatorzy turnieju „mateco i Przyjaciele Dzieciom” postawili sobie poprzeczkę jeszcze wyżej. I choć poprzeczka wisiała wysoko, udało się ją przeskoczyć w wielkim stylu. Sobotnie wydarzenie było czymś więcej niż tylko sportowym widowiskiem – było manifestacją solidarności z tymi, którzy codziennie toczą najważniejszy mecz: o własną sprawność.
Gwiazdozbiór na chorzowskim parkiecie
Emocje sportowe zapewniły cztery drużyny dowodzone przez ikony futbolu, które na co dzień reprezentują barwy mateco w lokalnych rozgrywkach futsalu. Kibice mogli podziwiać w akcji składy prowadzone przez Piotra „Pepe” Ćwielonga, Filipa „Figo” Starzyńskiego, Tomasza „Fosę” Foszmańczyka oraz Ariela Piaseckiego.
Lista nazwisk, które wybiegły na boisko, przyprawiała o zawrót głowy. Fani mogli zobaczyć m.in. Łukasza Piszczka, Arkadiusza Piecha, Damiana Gorawskiego, Artura Sobiecha, Krzysztofa Mączyńskiego oraz Jakuba Rzeźniczaka. Składy uzupełnili Jakub Bielecki, Łukasz Janoszka, Łukasz Moneta oraz znany aktor, Michał Żurawski.
Licytacje z sercem: koszulka „Lewego” i puchar zwycięzców
Prawdziwa walka toczyła się jednak nie o punkty, a o środki na rehabilitację rodzeństwa Gregoreckich oraz braci Mocała. Trybuny wypełnione po brzegi (wszystkie bilety zostały wyprzedane!) żywiołowo reagowały na licytacje unikatowych pamiątek.
Pod młotek trafiły m.in. trykoty z autografami największych gwiazd światowego formatu: Roberta Lewandowskiego, Piotra Zielińskiego, Jakuba Kiwiora czy Juliana Brandta. Ogromne emocje wzbudziły też koszulki Nicoli Zalewskiego, Mateusza Bogusza oraz liderów Ruchu Chorzów – Daniela Szczepana i Shumy Nagamatsu.
Na licytację przekazano również puchar turnieju, który został wręczony zwycięzcy licytacji przez najlepszą tego dnia ekipę - Pepe Team.
Cel osiągnięty: niemal 25 tys. zł na turnusy rehabilitacyjne
Dzięki hojności darczyńców udało się zebrać dokładnie 24 952,32 PLN. Te środki to realna zmiana w życiu szóstki młodych chorzowian, podopiecznych Fundacji Gramy do Końca:
Wiktora i Łukasza Mocała – braci walczących z autyzmem i niepełnosprawnościami ruchowymi.
Marysi, Sandry, Wojtka i Agatki Gregoreckich – rodzeństwa, które pod opieką samotnej mamy zmagają się z problemami zdrowotnymi i rzadkimi wadami genetycznymi.
Koszt jednego turnusu rehabilitacyjnego to około 3 000 zł. Dzięki zebranej kwocie, dzieci otrzymają szansę na intensywną terapię, która jest dla nich jedyną drogą do samodzielności.
Chorzów po raz kolejny pokazał, że potrafi grać do końca. Bramki strzelone w sobotę w hali MORiS będą cieszyć jeszcze długo po ostatnim gwizdku. Za organizację wydarzenia odpowiadali Maciej Dańko i Piotr Ćwielong.














Napisz komentarz
Komentarze