Do zdarzenia doszło z 31 grudnia na 1 stycznia, przy jednym z chorzowskich budynków mieszkalnych. Tej nocy poszkodowany wraz ze swoją rodziną wyszedł z domu, aby móc świętować nadejście Nowego Roku. W tym samym czasie w pobliżu przebywali sąsiedzi, którzy z niewielkiej odległości, w ich kierunku, odpalali petardy.
- Mężczyzna zwrócił im uwagę i poprosił o zaprzestanie takiego zachowania. Gdy jego prośby nie przyniosły efektu, pomiędzy uczestnikami doszło do sprzeczki, a następnie szarpaniny. W trakcie zajścia dwóch mężczyzn zaatakowało osobę, która zwracała im uwagę, doprowadzając do jej pobicia - relacjonują policjanci znający sprawę.
Podejrzanymi okazali się mieszkańcy Chorzowa w wieku 18 i 19 lat. Obaj zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzut pobicia. Decyzją prokuratora, wobec obu też zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji, zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonym oraz zakazu zbliżania się do niego na odległość mniejszą niż 100 metrów. Za popełnione przestępstwo mężczyznom grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
- Pobicie jest poważnym przestępstwem, które niesie za sobą realne konsekwencje prawne. Nawet krótkotrwała agresja może skutkować odpowiedzialnością karną oraz trwałymi następstwami zdrowotnymi dla osoby pokrzywdzonej. Policja konsekwentnie reaguje na wszelkie przypadki przemocy fizycznej, a bezpieczeństwo mieszkańców pozostaje jednym z priorytetów podejmowanych działań - przypominają mundurowi.









Napisz komentarz
Komentarze