Do dramatycznych wydarzeń doszło w minioną środę na terenie naszego miasta. Sprawca zaatakował kobietę, próbując ją okraść. Sytuacja wyglądała groźnie, ponieważ mężczyzna posłużył się przedmiotem, który przypominał broń palną. Zaraz po ataku napastnik ruszył do ucieczki w stronę sąsiedniego miasta.
Jak relacjonują mundurowi, kluczowe było szybkie zebranie dowodów na miejscu zdarzenia.
– Po otrzymaniu zgłoszenia, policjanci ustalili najważniejsze okoliczności zdarzenia - rysopis sprawcy oraz kierunek jego ucieczki – informuje policjant znający kulisy sprawy.
Gdy tylko stało się jasne, że uciekinier może próbować zniknąć na ulicach Świętochłowic, oficer dyżurny z Chorzowa natychmiast podjął współpracę z sąsiednią jednostką. Informacje o napastniku zostały przekazane błyskawicznie.
– Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie niezwłocznie skontaktował się z dyżurnym Komendy Miejskiej Policji w Świętochłowicach, przekazując informacje o zdarzeniu oraz możliwym kierunku ucieczki sprawcy – przekazał śledczy.
Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Na terenie Świętochłowic do akcji wkroczyli policjanci z ogniwa patrolowo-interwencyjnego. To oni „wyłuskali” 39-letniego chorzowianina z tłumu i dokonali zatrzymania.
Nawet 15 lat za kratami
Mężczyzna został doprowadzony do chorzowskiej komendy, gdzie usłyszał zarzuty. Choć obecnie zastosowano wobec niego dozór policji, jego przyszłość nie maluje się w jasnych barwach.
– Za rozbój grozi kara nawet do 15 lat więzienia. Przypominamy o zachowaniu ostrożności, zwłaszcza w miejscach mniej uczęszczanych, oraz o niezwłocznym zgłaszaniu wszelkich niepokojących sytuacji – mówi policjant zaangażowany w sprawę.
Służby podkreślają, że to właśnie nasza czujność i szybki telefon pod numer alarmowy dają szansę na tak skuteczne działania. Dzięki współpracy dwóch komend, kolejny przestępca nie uniknie odpowiedzialności.












Napisz komentarz
Komentarze