Chorzowianin, reprezentujący barwy klubu GB Spartan Chorzów, poleciał do Serbii pod okiem trenera Michała Szydłowskiego. Choć sobota upłynęła pod znakiem ciszy przed burzą, regeneracji i pełnego skupienia, niedzielne wejście do klatki było prawdziwym pokazem siły i charakteru.
Niedzielny maraton walk Bartek rozpoczął od potężnego uderzenia. Już w pierwszej rundzie otwierającego starcia poddał swojego rywala (Georgi Kojcev, Bułgaria) efektowną balachą (dźwignią na łokieć). To był wyraźny sygnał dla reszty stawki: Skipirzepa przyjechał do Belgradu walczyć o najwyższe trofeum.
Prawdziwy test przyszedł jednak w kolejnej rundzie. Naprzeciw naszego zawodnika stanął Maksym Ilin - aktualny mistrz świata organizacji IMMAF. Po niesamowicie twardym boju, w którym o wyniku decydowały detale, sędziowie wskazali na niejednogłośne zwycięstwo zawodnika ze Śląska. Pokonanie Ukraińca otworzyło Bartkowi drogę na sam szczyt.
Finał z Nikitą Vitrenko (UKR) był już tylko dopełnieniem tej niesamowitej historii. Bartek Skipirzepa wytrzymał presję, pokazał hart ducha i ostatecznie stanął na najwyższym stopniu podium, odbierając złoty medal Mistrzostw Europy.
— Bartek gratulacje, wszyscy jesteśmy z Ciebie dumni! — czytamy na profilu GB Spartan Chorzów.
Sukces w kategorii półciężkiej (93 kg) to nie tylko indywidualne zwycięstwo Bartka, ale i ogromny sukces całego sztabu szkoleniowego GB Spartan Chorzów. Trener Michał Szydłowski, który towarzyszył zawodnikowi w narożniku, po raz kolejny udowodnił, że chorzowski klub to kuźnia talentów na skalę międzynarodową.








Napisz komentarz
Komentarze