Sto obiektów i sto historii, które wspólnie stworzyły wyjątkową opowieść o pamięci zamkniętej w rzeczach - tak w dużym skrócie można opisać wystawę czasową dostępną od połowy grudnia w Muzeum Hutnictwa. Jej zaczątkiem był internetowy projekt prezentujący wybrane eksponaty z chorzowskiej kolekcji - zarówno te najsłynniejsze, jak i te rzadziej pokazywane, czasem tajemnicze, których historia była odkrywana na nowo.
Wystawa pt. "Pamięć rzeczy. Sto lat - sto spojrzeń..." opowiada historię rodzącego się muzealnictwa w Chorzowie oraz przemian lokalnych zbiorów, które przez dekady rozwijały się wraz z miastem i jego mieszkańcami. Punktem wyjścia są pierwsze muzealia gromadzone od 1925 roku przez Stanisława Wallisa, twórcę historyczno-etnograficznej kolekcji. Dzisiejsze zbiory Muzeum Hutnictwa stanowią unikatowy zapis rozwoju przemysłu, lokalnej tożsamości i kultury Górnego Śląska. Obejmują obiekty zarówno regionalne, jak i o znaczeniu ogólnopolskim. Na wystawie zaprezentowano najcenniejsze i najbardziej niezwykłe eksponaty – od średniowiecznych monet i starodruków, przez przemysłowe artefakty, po dzieła sztuki i ślady codzienności dawnych mieszkańców. Wśród stu wybranych obiektów znalazły się m.in. 14 obrazów i grafik, 8 medali i odznak, 3 rzeźby, a także cios mamuta i paradna zbroja samuraja.
To ostatnia szansa na zwiedzanie!
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, wystawę będzie można oglądać do 1 marca. To właśnie na ten dzień zaplanowano finisaż, któremu towarzyszyć będzie wiele ciekawych atrakcji.
- Finisaż wystawy czasowej będzie okazją do wspólnego podsumowania oraz pogłębienia tematów poruszanych w ekspozycji. W programie wydarzenia znajdą się dwa wykłady: jeden poświęcony historii muzeów i muzealnictwa w Chorzowie, drugi – znaczeniu i funkcjom stroju ludowego. Uczestnicy będą mogli także wziąć udział w warsztatach twórczych inspirowanych muzealnymi zbiorami, podczas których powstaną zakładki do książek z wybranym eksponatem z wystawy, a także w oprowadzaniu kuratorskim. To ostatnia okazja, by zobaczyć wystawę i spojrzeć na prezentowane obiekty w szerszym kontekście - zdradzają w Muzeum Hutnictwa.
Wydarzenie rozpocznie się o godz. 13:00 od warsztatów robienia zakładek do książek z Martą Pitek. Każdy z uczestników otrzyma materiały potrzebne, aby wykonać taką pamiątkę z wybranym przez siebie eksponatem z wystawy. Jest to zatem doskonała okazja do stworzenia praktycznego upominku dla siebie lub bliskiej osoby.
Na godz. 14:30 zaplanowano wykład Magdaleny Toboły-Feliks pt. "Co w szranku Omy piszczy – znaczenie i funkcje stroju ludowego". Strój ludowy to swego rodzaju komunikat niegdyś ściśle skodyfikowany z przestrzenią życia społecznego. Stanowił on manifestację przynależności regionalnej, definiował pochodzenie, status społeczny, a nawet stan cywilny. Dziś jego znaczenie możemy analizować na wiele sposobów, często spoglądając na niego jak na łamigłówkę, w rozwiązaniu której pomagają stare fotografie. W trakcie spotkania etnografka usystematyzuje wiedzę dotyczącą charakterystycznych elementów kobiecego stroju rozbarskiego (paradnego ubioru regionalnego noszonego dawniej na terenie Chorzowa oraz w miejscowościach ościennych), szczególne miejsce przypisując syntezie obrzędowo-magicznych funkcji jakie spełniał tenże strój.
O godz. 16:00 goście Muzeum będą mogli wziąć udział w oprowadzaniu kuratorskim z Robertem Bartkowskim. To ostatnia okazja, aby poznać ideę wystawy, usłyszeć historie eksponatów i spojrzeć na kolekcję z perspektywy jej twórców.
Z kolei na godz. 17:00 przewidziano wykład dyrektora Muzeum - Tomasza Owoca, pt. "100 lat tradycji muzealniczych w Chorzowie". Wykład poświęcony będzie historii muzeów i muzealnictwa w naszym mieście. Spotkanie jest zaproszeniem do refleksji nad drogą, jaką przeszły lokalne instytucje od pierwszych inicjatyw w Królewskiej Hucie po współczesne Muzeum Hutnictwa oraz nad tym, jak przez sto lat zmieniało się myślenie o kolekcji i jej znaczeniu dla miasta.
Udział w finisażu jest wolny. Na każdą z atrakcji obowiązuje jednak bezpłatna wejściówka dostępna do pobrania >>TUTAJ<<.








Napisz komentarz
Komentarze