Od zamknięcia estakady minęło już ponad osiem miesięcy. Zarządzenie prezydenta Chorzowa Szymona Michałka z 3 czerwca 2025 roku o całkowitym wyłączeniu obiektu z ruchu – zarówno dla pojazdów, jak i pieszych – było podyktowane alarmującymi wynikami pierwszej ekspertyzy. Dokument przygotowany przez Biuro Projektowe TOKBUD z Pszowa wskazywał wówczas, że konstrukcja może nie być w stanie utrzymać nawet własnego ciężaru.
Zamknięcie fragmentu DK 79 w sercu Metropolii GZM spowodowało spore utrudnienia komunikacyjne, zarówno dla zmotoryzowanych, jak i osób korzystających z komunikacji zbiorowej.
Niezależna kładka i tak ma powstać
Na początku tego roku media obiegła informacja, że spółka Tramwaje Śląskie analizuje budowę tymczasowej konstrukcji inżynieryjnej obok estakady. Miałaby ona pozwolić tramwajom „przelecieć” nad torami kolejowymi i przywrócić bezpośrednie połączenie Bytomia z Katowicami.
Niedługo po tym dowiedzieliśmy się, że Miejski Zarząd Ulic i Mostów w Chorzowie zaopiniował to opracowanie negatywnie. Powód? Urzędnicy twierdzili, że planują przebudowę układu komunikacyjnego drogi krajowej w ciągu ul. Katowickiej, co miało kłócić się z wizją tramwajarzy.
Dziś pojawia się światełko w tunelu pozytywnych wiadomości dla miłośników przeprawy tramwajami z Katowic do Bytomia i z powrotem. Marcin Michalik, dyrektor infrastruktury i rozwoju spółki Tramwaje Śląskie, przekazał w rozmowie z Tubą Chorzowa, że spółka wypracowała już porozumienie z MZUiM w Chorzowie i obecnie negocjuje szczegóły z PKP.
Koncepcja zakłada budowę niezależnej konstrukcji stalowej, która przebiegałaby nad torami kolejowymi równolegle do istniejącej trasy. Michalik podkreśla, że takie rozwiązanie pozwala, by tramwaje mogły kursować bez względu na to, czy estakada zostanie dopuszczona do ruchu, czy wyłączona z eksploatacji. Obecnie trwają prace nad zaawansowaną koncepcją, a konkretne koszty i harmonogram poznamy po zakończeniu ekspertyzy technicznej obiektu.
- Realizacja koncepcji w takiej formie pozwoli nam prowadzić ruch tramwajowy bez względu na trudną sytuację infrastrukturalną na odcinku DK 79 - podkreśla Marcin Michalik.
Co dalej z kłopotliwą estakadą?
Przypomnijmy, obecnie miasto czeka na ekspertyzę uzupełniającą, do której przedłożenia wezwał nadzór budowlany. Wybrany wykonawca (GF-MOSTY Grzegorz Frej) ma 12 tygodni na ocenę, czy estakadę da się naprawić, czy konieczna będzie rozbiórka. Efekty prac mamy poznać w drugim kwartale tego roku.








Napisz komentarz
Komentarze