Wyrównany początek w Kalisz Arenie
Spotkanie rozpoczęło się punktualnie o godzinie 20:00 w hali Kalisz Arena, a na trybunach zasiadło 153 widzów. Od pierwszych minut kibice oglądali zaciętą walkę. Gospodynie, prowadzone przez trenera Igora Śliwińskiego, starały się dotrzymać kroku faworyzowanym rywalkom z Elbląga. Do przerwy wynik pozostawał sprawą otwartą – przyjezdne prowadziły jedynie dwoma bramkami, schodząc do szatni przy stanie 14:16.
W barwach Kalisza w pierwszej połowie aktywna była przede wszystkim Simona Szarkova, która w całym meczu zapisała na swoim koncie 6 trafień. Wspierały ją Marta Gęga, Anastasiia Bondarenko oraz Jovana Kiprijanovska, które rzuciły po 4 bramki.
Dominacja elblążanek po przerwie
Druga odsłona meczu należała już wyraźnie do podopiecznych trenera Kacpra Wojtasika. Drużyna Energa Start Elbląg sukcesywnie powiększała swoją przewagę, wykorzystując błędy kaliszanek i skutecznie wykańczając ataki. Sygnał do ataku dały liderki zespołu: Paulina Kuźmińska oraz Polina Masalova, które zakończyły mecz z dorobkiem 7 goli każda.
Solidne zawody rozegrały również Aleksandra Zych, Zofia Chwojnicka oraz Klaudia Grabińska, wychowanka "Niebieskich"– każda z nich czterokrotnie wpisała się na listę strzelczyń. Dzięki tej zespołowej grze elblążanki wypracowały bezpieczny dystans, kontrolując przebieg rywalizacji do samego końca. Mecz zakończył się wynikiem 26:34 na korzyść gości.
Nowe twarze w barwach Kalisza
Warto odnotować, że w składzie gospodyń wystąpiły dwie zawodniczki, które w ostatnim czasie dołączyły do drużyny, by wspomóc ją w kluczowej fazie sezonu. Jovana Kiprijanovska, leworęczna rozgrywająca i reprezentantka Macedonii Północnej zakontraktowana na początku stycznia, po raz kolejny potwierdziła swoją wartość. Na parkiecie pojawiła się również Brazylijka Talita Alves Carneiro, która zasiliła szeregi kaliskiego zespołu pod koniec stycznia. Doświadczona lewa rozgrywająca, mająca na koncie występy w reprezentacji swojego kraju, wniosła do gry Kalisza nową energię, choć tym razem nie wpisała się na listę strzelczyń.
Porażka we własnej hali oznacza, że to Energa Start Elbląg zameldowała się w Final Four Pucharu Polski, czyniąc kolejny krok w stronę upragnionego trofeum.
TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz - Energa Start Elbląg 26:34 (14:16)








Napisz komentarz
Komentarze