Przed meczem fani Ruchu liczyli na przełamanie i pierwsze punkty w 2026 roku. Sytuacja w tabeli jest trudna – chorzowianie zamykają stawkę, a każdy punkt jest na wagę złota w walce o utrzymanie. Niestety, rzeczywistość na parkiecie brutalnie zweryfikowała te nadzieje już w pierwszej połowie.
Spotkanie fatalnie ułożyło się dla podopiecznych Andrzeja Szłapy. Już w 2. minucie wynik otworzył Xavier, a zaledwie dwie minuty później na 0:2 podwyższył Noel. Ruch próbował odpowiedzieć, ale brakowało wykończenia i precyzji w konstruowaniu akcji. Jeszcze przed przerwą Dreman zadał kolejne dwa ciosy – najpierw swoją drugą bramkę zdobył Xavier, a tuż przed syreną rzut karny na gola zamienił Suchodolski. Do szatni „Niebiescy” schodzili z bagażem czterech goli.
Druga połowa nie przyniosła odmiany losów spotkania. Goście z Opolszczyzny kontrolowali przebieg gry, a świetny dzień miał Xavier, który w 28. minucie skompletował hat-tricka. Kolejne trafienia Tolozy i Kruka sprawiły, że na tablicy wyników widniało już 0:7.
Chorzowianie walczyli o bramkę honorową do samego końca. Udało się to rzutem na taśmę – w 39. minucie bramkarza gości pokonał Biel, ustalając wynik meczu na 1:7.
Porażka z Dremanem oznacza, że Ruch Chorzów Futsal pozostaje na ostatnim miejscu w tabeli z dorobkiem zaledwie 4 punktów. Walka o pozostanie w elicie staje się coraz trudniejszym wyzwaniem, zwłaszcza że rywale z dołu tabeli, w tym dzisiejszy przeciwnik, powiększają swoją przewagę.
Ruch Chorzów Futsal – Dreman Opole Komprachcice 1:7 (0:4)
Bramki: Biel 39' – Xavier 2', 15', 28', Noel 4', Suchodolski 20' (k.), Toloza 33', Kruk 37'.








Napisz komentarz
Komentarze