Niebiescy jeszcze pod koniec lutego w wyjazdowym starciu ze Stalą Rzeszów zdobyli pierwsze 3 punkty w 2026 roku. Podopieczni Waldemara Fornalika sukces ze stolicy województwa podkarpackiego mieli zamiar powtórzyć w czasie Najstarszych Derbów Śląska, czyli pojedynku z Polonią Bytom. Ekipa Polonii nie może zaliczyć startu nowego roku do udanych, gdyż pod okiem trenera Patryka Czubaka, zawodnicy z Bytomia zdobyli tylko jeden punkt, a w trzech innych meczach przegrywali kolejno z ŁKS-em, Stalą Rzeszów oraz Pogonią Grodzisk Mazowiecki.
Niedzielne spotkanie rozpoczęło się dość spokojnie. W czasie całej pierwszej połowy obie drużyny skupiły się głównie na walce w środku pola, nie tworząc sobie przy tym zbyt wielu sytuacji. Przed szansą na zdobycie gola po stronie Ruchu stanął co prawda Patryk Szwedzik, ale przez prosty błąd techniczny nie zdołał on opanować piłki. Po stronie gospodarzy przed sytuacjami stawali Kamil Wojtyra i Oleksandr Azatsky. Pomimo wszystko na przerwę zawodnicy schodzili z wynikiem 0:0.
Początek drugiej połowy wyglądał dość podobnie, jak pierwsza część spotkania. Ten trwający prawie 70 minut impas przełamany został dzięki świetnemu wyrzutowi z autu. Martin Konczkowski wprowadził piłkę do gry, w polu karnym z zawodnikami Polonii powalczyli wspólnie Aleksander Komor i Andrej Lukic. Chorwat finalnie wygrał walkę o pozycję i sprytnie dograł ją do Daniela Szczepana, a ten z najbliższej odległości wpakował ją do bramki Jakuba Rajczykowskiego.
Bramka strzelona przez Niebieskich bez wątpienia otworzyła derbowe spotkanie. Już kilka minut później, po indywidualnej akcji Konrada Andrzejczaka, w czasie której minął on kilku obrońców gości, prawy pomocnik Polonii oddał strzał i trafił w słupek bramki Bartłomieja Gradeckiego.
Odgryzać próbował się Ruch, po świetnym zagraniu Shumy Nagamatsu swoich szans szukał, wprowadzony kilkadziesiąt sekund wcześniej, Marko Kolar. Chwilę później strzał na bramkę oddawał także, bardzo aktywny w drugiej połowie Nagamatsu.
W końcówce obie drużyny próbowały zdobyć kolejne gole w niedzielne popołudnie. Po stronie Niebieskich dobrze prezentował się Kolar, za to Polonia zaskoczyć próbowała głównie ze stałych fragmentów gry. Kibice zgromadzeni nas stadionie im. Edwarda Szymkowiaka nie zobaczyli jednak więcej trafień, a Ruch wygrał derbowe starcie skromnym wynikiem 1:0.
Dzięki zwycięstwu Niebiescy przesunęli się na ósme miejsce w ligowej tabeli, a już a najbliższą sobotę o kolejne punkty powalczą z drużyną Stali Mielec. To spotkanie na Superauto.pl Stadionie Śląskim o godzinie 19:30.
Polonia Bytom - Ruch Chorzów 0:1 (0:0)
0:1 Daniel Szczepan, 67 min.
Polonia: Rajczykowski - J. Szymański, Azatksy, Matic (Stefański 78)- Michalski (Apolinarski 65), Łabojko (Kwiatkowski 70), Bakala, Zieliński (Wołkowicz 70) - Andrzejczak, Wojtyra (Łukowski 78), Gajda; trener: Patryk Czubak.
Rezerwowi: Banasik, Szymusik, Łabędzki, Krzyżak.
Ruch: Gradecki - Konczkowski, Komor, Lukić, Karasiński (Rosół 87)- Jendryka, Ventura (Szwoch 74), Szymański, Nagamatsu (Ceglarz 80), Szwedzik (Preisler 87)- Szczepan (Kolar 74); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Bielecki, Szymiński, Lachendro, Mezghrani.
Żółte kartki: Komor, Gradecki.
Czerwona kartka:
Sędziował: Damian Sylwestrzak (Wrocław)








Napisz komentarz
Komentarze