Do zatrzymań doszło w ubiegły weekend. Pierwsze, z udziałem 46-latka, miało miejsce na ul. Kościuszki. Badanie stanu trzeźwości wykazało u niego blisko 1,8 promila alkoholu w organizmie. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że mężczyzna posiada aktywny dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
Drugą interwencję przeprowadzono na ul. Styczyńskiego. Tym razem jej "bohaterem" był 32-latek, który zignorował wydawane sygnały do zatrzymania i rozpoczął ucieczkę ulicami miasta. Swój niebezpieczny rajd zakończył na wiacie śmietnikowej, po czym kontynuował ucieczkę pieszo. Po krótkim pościgu został zatrzymany przez policjantów.
- Badanie wykazało, że miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Dodatkowo przeprowadzony test potwierdził obecność substancji odurzających. Jak ustalili policjanci, 32-latek posiada aż pięć aktywnych dożywotnich zakazów prowadzenia pojazdów - zdradza funkcjonariusz znający kulisy sprawy.
Obaj mężczyźni odpowiedzą teraz za kierowanie pojazdami w stanie nietrzeźwości oraz niestosowanie się do orzeczonych przez sąd zakazów prowadzenia pojazdów. 32-latek odpowie również za niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz kierowanie pojazdem pod wpływem środków odurzających.
- Kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu lub środków odurzających stanowi śmiertelne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Każda osoba, która decyduje się wsiąść za kierownicę po alkoholu, naraża życie swoje oraz innych - przypominają chorzowscy policjanci i apelują o rozsądek oraz reakcję w sytuacjach, gdy ktoś nietrzeźwy próbuje prowadzić pojazd.

Napisz komentarz
Komentarze