W ocenie wojewody śląskiego Marka Wójcika, decyzja o zamknięciu estakady została podjęta przez prezydenta, to też na jego barkach spoczywa decyzja o jej ponownym otwarciu – tego dowiadujemy się z wypowiedzi Szymona Michałka, który był w poniedziałek gościem Marcina Zasady w programie Protokół Rozbieżności, emitowanym na antenie TVP3 Katowice.
Przypomnijmy, zamknięta 2 czerwca 2025 roku estakada nad chorzowskim rynkiem może dalej funkcjonować, ale w ograniczonym zakresie. Przejadą nią pojazdy o dopuszczalnej masie do 3,5 tony, przy otwartych po jednym pasie w każdą stronę. Pod mostem ruch pieszy, samochodowy i kolejowy może odbywać się normalnie. Takie wnioski wynikają z drugiej w ostatnim roku ekspertyzy technicznej tego obiektu, przygotowanej przez firmę GF-Mosty Grzegorz Frej z Piekar Śląskich. Te wieści przekazał 14 kwietnia prezydent Chorzowa Szymon Michałek.
W efekcie, 20 maja otwarto przejazd ulicą Powstańców pod słynnym mostem nad chorzowskim Rynkiem, a dwa tygodnie wcześniej udrożniono przejście dla pieszych. Poznaliśmy także harmonogram dalszego rozwoju sytuacji. Nie uwzględniono w nim jednak, kiedy ostatecznie ruch na estakadę miałby wrócić.
Jak powiedział prezydent Chorzowa Szymon Michałek, decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta i możliwy jest taki scenariusz, że nie zostanie podjęta w ogóle.
– Nie jesteśmy pewni czy z modelowania ruchu ulicznego wychodzi cokolwiek pozytywnego z otwarcia ruchu na zaledwie jednym pasie, może to spowodować olbrzymie korki – tłumaczy prezydent Michałek.
Dodał, że z 45 tysięcy samochodów, jakie przemieszczały się swego czasu estakadą, liczba ta spadła do 23 tysięcy (obecnie dotyczy najbliższych objazdów), co oznacza, że pojazdy przeniosły się na trasy alternatywne.
"Decyzja o zamknięciu była niezasadna"
"Prezydent Miasta nie zdał egzaminu z zarządzania kryzysowego" – grzmiała Sonia Draga tuż po decyzji o wyłączeniu mostu z ruchu. Gdy w ostatnim czasie okazało się, że ten nadal może być użytkowany, domaga się odszkodowania od miasta w kwocie 100 tysięcy zł.
– Uważam, że decyzja o zamknięciu estakady była niezasadna – mówi twórczyni księgarnio-kawiarni “Dopełniacz”, cytowana przez Gazetę Wyborczą.
Dodaje, że eksmisja spod feralnego mostu była niesłuszna, a sposób, w jaki musiała się odbyć, spowodował ogromne koszty.
Szymon Michałek odniósł się do tej sprawy w rozmowie z TVP3. Przypomniał, że w zamian za miejsce pod estakadą, zaproponowano lokal zastępczy na ulicy Wolności. Wtedy Sonia Draga uznała, że lokal “kompletnie się nie nadawał”.
– Podchodzimy do tego bardzo spokojnie. Myślę że będziemy się kontaktowali bezpośrednio przez prawników – skwitował Szymon Michałek.

Napisz komentarz
Komentarze