Do zdarzenia doszło na terenie Chorzowa, w lokalizacji, gdzie prowadzone były prace budowlane. Mężczyzna, podający się za instalatora zaangażowanego w remont, podszedł do jednej z mieszkanek. Przekonująco tłumaczył, że pilnie potrzebuje gotówki na zakup materiałów budowlanych, konkretnie rur, oraz na paliwo. Kobieta, chcąc pomóc fachowcowi, bez wahania przekazała mu 400 złotych. "Instalator" wziął pieniądze i... rozpłynął się w powietrzu.
Później oszust nie miał już tyle szczęścia, gdy ponownie pojawił się rejonie miejsca zdarzenia. Został natychmiast rozpoznany przez prawdziwych pracowników firmy remontowej. Budowlańcy nie czekali ani chwili i o podejrzanym "koledze po fachu" powiadomili mundurowych z chorzowskiej "jedynki".
– Dzięki szybkiej reakcji świadków oraz skutecznym działaniom mundurowych mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie – informują chorzowscy stróże prawa.
Na komendzie podejrzany usłyszał już oficjalny zarzut oszustwa. O jego dalszym losie zadecyduje teraz sąd. Za kratkami może spędzić nawet 8 lat.
Policja apeluje: Sprawdzajmy "fachowców"
Przy okazji tej sprawy chorzowska policja ponawia apele o niezwykłą ostrożność w kontaktach z osobami, które podają się za przedstawicieli administracji, dostawców usług czy właśnie firm remontowych.
Jak nie dać się oszukać? Mundurowi radzą:
Weryfikuj tożsamość: Przed przekazaniem jakiejkolwiek gotówki żądaj dokumentów lub identyfikatora.
Potwierdź informację: Zadzwoń bezpośrednio do firmy wykonującej prace lub do administracji osiedla i zapytaj, czy dany pracownik faktycznie potrzebuje funduszy.
Reaguj: W przypadku jakichkolwiek podejrzeń co do intencji nieznajomego, niezwłocznie zaalarmuj Policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

Napisz komentarz
Komentarze