Jak ustalili śledczy, agresor regularnie wszczynał awantury domowe, wyzywał członków rodziny i krzyczał na nich. W czasie wybuchów agresji miał również stosować przemoc fizyczną wobec swoich rodziców. Pokrzywdzeni przez długi czas żyli w poczuciu ciągłego zagrożenia. Na tym jednak jego zachowanie się nie kończyło. Według ustaleń policji celowo uprzykrzał życie domownikom. Miał między innymi wlewać ocet do czajnika, zostawiać otwarte drzwi lodówki i zamrażarki oraz otwarte kuchenne szafki. Rozrzucał po mieszkaniu ubrania, jedzenie i śmieci, doprowadzając do bałaganu i potęgując napiętą atmosferę w domu.
33-latek usłyszał również zarzuty dotyczące przestępstw przeciwko mieniu. Śledczy ustalili, że miał ukraść swojej siostrze biżuterię, przywłaszczyć jej dowód rejestracyjny samochodu, a z garażu ojca zabrać elektronarzędzia. Policjantom udało się odzyskać część skradzionych przedmiotów. Łącznie mężczyzna usłyszał cztery zarzuty. Dwa dotyczą kradzieży, jeden przywłaszczenia i ukrycia dowodu rejestracyjnego, a najpoważniejszy – znęcania się nad osobami najbliższymi.
Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec 33-latka środków zapobiegawczych. Mężczyzna został objęty policyjnym dozorem, otrzymał nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Policja przypomina, że przemoc domowa nie zawsze pozostawia widoczne ślady. Może mieć charakter fizyczny, psychiczny, ekonomiczny lub emocjonalny. Funkcjonariusze apelują, aby nie pozostawać obojętnym na sygnały świadczące o przemocy i w sytuacji zagrożenia niezwłocznie powiadamiać służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

Napisz komentarz
Komentarze