Prokuratura, NIK i Wojewoda wejdą do gry?
Mieszkańcy Świętochłowic, rozgoryczeni całkowitym ignorowaniem ich głosu, postanowili szukać sprawiedliwości poza murami urzędu miejskiego. W przestrzeni publicznej pojawiły się oficjalne informacje, że bulwersujący proces sprzedaży działki przy ul. Lotniczej stał się przedmiotem formalnych zawiadomień skierowanych do Prokuratury, Najwyższej Izby Kontroli (NIK) oraz Wojewody Śląskiego.
Ludzie mówią wprost: na drastyczne obniżenie ceny i wyprzedaż wspólnego majątku bez ich zgody nie ma i nie będzie przyzwolenia. Działania władz uderzają bezpośrednio w dobrostan i jakość życia lokalnej społeczności. Do walki o ocalenie tej zielonej części miasta nie wystarczyła nawet petycja – choć pod protestem przeciwko „betonozie” podpisało się już ponad 700 osób. Ponieważ urzędnicy pozostali głusi na apele, mieszkańcy musieli wytoczyć najcięższe działa prawne.
Prezydent milczy, wiceprezydent podpisuje, stowarzyszenie odpowiada
Wokół sprawy narasta mur milczenia samego prezydenta Daniela Begera. Mimo ogromnego napięcia społecznego, prezydent dosłownie „nabrał wody w usta” i unika osobistego komentowania afery. Wymowny jest fakt, że pod kluczowym Zarządzeniem Nr 314/2026 z dnia 14 lipca 2026 roku – które otworzyło drogę do tzw. rokowań i ścięło cenę wywoławczą o niemal 11,5 miliona złotych – podpisał się zastępca prezydenta, Sławomir Pośpiech. Wygląda to na klasyczny zabieg rozmywania odpowiedzialności za skrajnie niepopularną decyzję. Zamiast oficjalnych, transparentnych wyjaśnień ze strony władz miasta, w przestrzeni publicznej pojawiło się oświadczenie prezydenckiego stowarzyszenia Przyjazne Świętochłowice. Organizacja ta opublikowała dzisiaj coś na kształt riposty, w której usiłuje przekonywać, że cała dyskusja opiera się na kłamstwie:
„W ostatnich tygodniach w przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się przekazy sugerujące, że Miasto Świętochłowice zamierza sprzedać »Ajskę«” – piszą przedstawiciele stowarzyszenia. Tłumaczą oni, że właściwa „Ajska” to potoczna nazwa Doliny Lipinki, która od 2021 roku jest objęta ochroną jako Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy i jako taka nie jest przedmiotem przetargu. Według stowarzyszenia, sprzedawany teren (oznaczony czarnym obrysem na planach) leży poza granicami chronionymi i od lat jest przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową. Przyjazne Świętochłowice zarzucają też protestującym i mediom posługiwanie się „chwytliwymi hasłami” w celu wywołania emocji, sugerując dodatkowo, że najgłośniej protestują osoby spoza miasta. Szkoda, że nie wymienili żadnej z nich, bo rzucanie takich oskarżeń jednak powinno być poparte jakimiś dowodami.
Semantyczna zasłona dymna vs. fakty historyczne
Riposta prezydenckiego stowarzyszenia nie jest zbyt zręczna, za to wyjątkowo płytka, jak na zasłonę dymną. Nikt w mediach ani w petycjach nie twierdził przecież, że prezydent Beger sprzedaje sam Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Dolina Lipinki”. Wszystkie publikacje konsekwentnie i precyzyjnie informują o sprzedaży „terenu przy Ajsce” lub bezpośrednio graniczącego z Doliną Lipinki. Nikt nikogo nie wprowadza w błąd. I jest jeszcze coś. Teoretycznie i potocznie cały ten rejon – włączając w to nawet działkę przy ul. Lotniczej, jak i samą Dolinę Lipinki od dziesięcioleci przez rodowitych Świętochłowiczan nazywany jest po prostu „Ajską”. Dolina Lipinki to nazwa oficjalnie ustalona relatywnie niedawno, na poczet stworzenia parku krajobrazowego, wcześniej obecna, lecz rzadko używana. Nikt w Chropaczowie nie używał zwrotu, że idzie na Dolinę Lipinki, ale na Ajskę. Prezydent Daniel Beger może tego oczywiście nie wiedzieć ani nie rozróżniać. Wszak pochodzi z Żuław, a w Świętochłowicach mieszka od zaledwie kilkunastu lat. Podobnie wiceprezydent Pośpiech, który mieszka po drugiej stronie miasta i może nie znać zbyt dobrze historii dzielnicy Chropaczów. Warto w takich przypadkach, aby w sprawach tożsamości i historii miasta politycy zaczęli jednak słuchać mieszkańców, dla których ten teren to coś więcej niż tylko pozycje w urzędowym rejestrze gruntów lub w excellowskich tabelkach.

Napisz komentarz
Komentarze