Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 4 sierpnia 2026 22:39
Reklama Baner reklamowy

Wracali z wakacji we Włoszech. Ich świat wywrócił się do góry nogami

Marcin z synem są już w Polsce. Jego samochód zderzył się ze stadem dzików, następnie wjechał w nich rozpędzony pojazd. Trzy osoby straciły życie. Trwają zbiorki dla poszkodowanych rodzin z Chorzowa i Siemianowic Śląskich.
Wracali z wakacji we Włoszech. Ich świat wywrócił się do góry nogami
Zdjęcie ilustracyjne

Źródło: ZZSJMK (Facebook)

To miał być zwykły powrót z wakacji. Marcin i Patrycja, małżeństwo z Siemianowic Śląskich, wracało swoim samochodem z Włoch. Na pokładzie byli jeszcze ich synowie – Tymek i Hubert, a także przyjaciółka Magda, mieszkanka Chorzowa. 

Sytuacja miała miejsce na autostradzie D52 (jezdnia w stronę Brna) w pobliżu Pohořelic w Czechach. Nocą z 31.07 na 1.08, około 20 minut po północy, ich auto zderzyło się ze stadem dzików. Za nimi zatrzymał się kolejny pojazd, prawdopodobnie aby im pomóc. Następnie w polski wóz wjechał z impetem trzeci i doprowadził do tragicznego wypadku. Okoliczności zdarzenia opisał w rozmowie z TVP3 Katowice por. David Chaloupka, rzecznik policji kraju południowomorawskiego. 

Niestety, bilans jest fatalny – pomimo podjętej akcji reanimacyjnej, na miejscu zginęły dwie dorosłe kobiety, a pozostali pasażerowie odnieśli poważne obrażenia. Na pokładzie był też pies, ale czworonoga nie zastano w pobliżu.

– Mężczyznę przetransportowaliśmy karetką do szpitala uniwersyteckiego w Brnie w celu dalszej opieki. Zajęliśmy się również dwójką dzieci – powiedziała rzeczniczka ratownictwa Michaela Bothová, cytowana przez portal Novinky.

Jak dalej się dowiadujemy, na miejsce wysłano śmigłowiec ratowniczy, karetkę i cztery ekipy ratownicze, w tym dwa zespoły medyczne. Jedno z dzieci zostało przetransportowane do szpitala helikopterem, jego brat zaś karetką. Autostrada była zablokowana przez cztery godziny.

David Chaloupka przekazał w niedzielę (cyt. Novinky), że liczba ofiar wypadku wzrosła do trzech – nie udało się uratować życia 2-letniego Huberta.

Pomagali innym, teraz oni potrzebują wsparcia

Jak donosi TVP3, ojciec z synem w poniedziałek wieczorem zostali przetransportowani do szpitala w Piekarach Śląskich. W wyniku wypadku Marcin doznał rozległych obrażeń głowy, żeber i narządów wewnętrznych. Przeszedł operację. Jak sam opisuje na swoim profilu w social mediach, jego świat wywrócił się do góry nogami, a serce pękło. Z przekazanych przez niego informacji dowiadujemy się, że po przyjęciu do szpitala jego rokowania wynosiły ok. 30% szans na przeżycie.

“Na szczęście mamy z Tymkiem takie wsparcie, że naprawdę pomimo tego co się wydarzyło nie możemy uwierzyć co się dzieje. Takie wsparcie jak dostajemy to jest po prostu niesamowite i nie do opisania Dziękujemy wszystkim za pomoc. (...) Patrząc na Was wszystkich wiara w ludzi powraca” – przekazał pogrążony w żałobie ojciec i mąż. 

Zarówno Marcin, jak i jego żona Patrycja wspierali jako wolontariusze Fundację Piastun Wyrównanie Szans, okazując potrzebującym swoje wielkie serca. Dziś to oni są w potrzebie. 

W najbliższym czasie rodzinę czekają ogromne koszty – transport ciał i organizacja pogrzebu, powrót do zdrowia, w tym rehabilitacja, a także wsparcie psychologiczne. 

Z podobnymi wyzwaniami boryka się rodzina Magdy. W tym przypadku chodzi głównie o sprowadzenie ciała do Polski. 

Dla jednych jak i drugich zorganizowano specjalne zbiórki. Pierwsza – dla rodziny Marcina, w momencie powstawania tego tekstu znacznie już przekroczyła wartość na jaką została założona. Ta dla wsparcia Magdy jeszcze nie osiągnęła swojego pułapu. Poniżej linki do zrzutek: 

Wsparcie dla Otta

Pomoc dla rodziny Magdy

Marcin pochodzi z Siemianowic Śląskich i tam mieszkał z rodziną. Jest kibicem Ruchu Chorzów – na ostatnim meczu ligowym Niebieskich wywieszono transparent z napisem “Otto, Tymek trzymajcie się”. W poniedziałek na oficjalnym profilu klubu pojawił się filmik z udziałem piłkarzy i apelem o wsparcie

Magda to Chorzowianka, właścicielka sklepu odzieżowego Gracja (ul. Wolności). Jak przekazano, miejsce to będzie tymczasowo nieczynne. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Tycho 04.08.2026 16:26
Chcialem wpłacić ale po informacji że jest kibicem zrezygnowalem.

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: Tycho Treść komentarza: Chcialem wpłacić ale po informacji że jest kibicem zrezygnowalem. Data dodania komentarza: 4.08.2026, 16:26 Źródło komentarza: Wracali z wakacji we Włoszech. Ich świat wywrócił się do góry nogami Autor komentarza: Historia Treść komentarza: Przy okazji Godzina W Data dodania komentarza: 1.08.2026, 14:50 Źródło komentarza: 1 sierpnia w Chorzowie zawyją syreny Autor komentarza: Biedny Chorzów Treść komentarza: Kto tam teraz rządzi??? Pewnie kolejny nominowany koleś prezydenta… i tak to wygląda Data dodania komentarza: 1.08.2026, 14:48 Źródło komentarza: Plan na ratowanie chorzowskiego szpitala. “To dopiero początek problemów” Autor komentarza: Absb Treść komentarza: Dzisiaj w nocy też cos się paliło w Chorzowie Starym. Data dodania komentarza: 1.08.2026, 08:17 Źródło komentarza: Kierowcy przejeżdżali obok płonącego samochodu, ale żaden nie miał gaśnicy Autor komentarza: Porczmankis Treść komentarza: Katowice chcą Chorzowa żeby wypchać tu wszystkich murzynów. Chorzów zamieni się w jeden wielki ośrodek dla uchodźców za niedługo z Hiszpanii przybędzie tu 20 000 murzynów i to wszystko oni by chcieli wyładować do Chorzowa. Sami sobie odpowiedzcie na pytanie czy chcecie mieć tutaj Afrykę i na każdym roku gwałty napady i morderstwa. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 22:49 Źródło komentarza: Stadion w zamian za przyłączenie Chorzowa do Katowic? “Prezydent mówił, że byłby w stanie to zrobić” Autor komentarza: ferrero Treść komentarza: kibole się bawią, bo mogą Data dodania komentarza: 31.07.2026, 21:51 Źródło komentarza: Kierowcy przejeżdżali obok płonącego samochodu, ale żaden nie miał gaśnicy
Reklama
Reklama