Już pod koniec lipca zarząd Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii ogłosił, że w ramach spójnej identyfikacji wizualnej transportu publicznego w naszym regionie nowe tramwaje będą od teraz żółte.
- Po integracji taryfowej, czyli wprowadzeniu wspólnych biletów i nowych sposobów ich zakupu czas na kolejny krok - ujednolicenie wyglądu pojazdów. Chcemy, by rozwiązanie, które sprawdziło się w przypadku autobusów i Metrorowerów, objęło teraz tramwaje, a w przyszłości również pociągi Metrokolei, tak, by pasażerowie – zarówno mieszkańcy naszego regionu, jak i odwiedzający nas goście – od razu wiedzieli, że wszystkie pojazdy w sieci GZM tworzą jeden system, w którym obowiązują te same bilety i zasady. To znacznie ułatwi orientację i przemieszczanie się po miastach i gminach Metropolii – tłumaczył decyzję Leszek Pietraszek, Przewodniczący Zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.
Ruch ten wydawał się logiczny, gdyż poruszające się po miastach całej metropolii autobusy przeszły już transformację i dziś są one prawie wyłącznie żółte. Wraz z wprowadzeniem jednego koloru, już jakiś czas temu zdecydowano także o wdrożeniu nowych oznaczeń i szaty graficznej na całym terenie obsługiwanym przez Transport GZM.
Warto zauważyć także, że powstająca Metrokolej, czyli pociągi kursujące pomiędzy ośrodkami GZM mają przybrać kolor i szatę graficzną kompatybilną z tym co już od kilkunastu miesięcy znają podróżujący autobusami operatora.
Jak zapewniano w lipcu, zmiana malowania tramwajów ma być wprowadzana przez Tramwaje Śląskie stopniowo. Nowe pojazdy będą dostarczane już w żółtej kolorystyce, natomiast wagony znajdujące się obecnie w eksploatacji będą zmieniać barwy podczas planowanych napraw głównych i modernizacji. Dzięki temu cały proces przebiegnie w sposób racjonalny ekonomicznie i nie będzie generował dodatkowych kosztów związanych wyłącznie ze zmianą wyglądu pojazdów. Pierwszy żółty tramwaj pojawić się ma na torach według harmonogramu w listopadzie tego roku.
Informacja ta wywołała jednak pewne kontrowersje w sieci, a z decyzją nie zgadzają się członkowie Klubu Miłośników Transportu Miejskiego z Chorzowa Batorego. To właśnie oni zwracają uwagę na historyczne powiązanie regionu z tradycyjnym czerwono-kremowym malowaniem, które jak twierdzą funkcjonują już od 100 lat na tym terenie.
- Czerwono-kremowa kolorystyka jest jednym z najtrwalszych i najbardziej rozpoznawalnych elementów dziedzictwa komunikacyjnego regionu. Naszym zdaniem ujednolicenie schematu malowania nowych wagonów powinno odbyć się bez ingerencji w kolorystykę. Rozwiązania zastosowane w najnowszych tramwajach mogą stanowić punkt wyjścia do kompromisu. Apelujemy, aby pudło wagonu pozostało w kolorze czerwonym, natomiast oznaczenia Transport GZM zostały wykonane w kolorze kości słoniowej zamiast białego lub czarnego - możemy przeczytać na stronie petycji.
Klub 7 sierpnia rozpoczął zbiórkę podpisów pod petycją, która ma doprowadzić do tego, że śląskie wagony w dalszym ciągu będą czerwone. Na stronie zbiórki możemy przeczytać, że choć Klub rozumie wprowadzanie oznaczeń i szaty graficznej Transportu GZM, to zwraca przy tym uwagę, że powinny przybierać dobrze wszystkim znany, kremowy kolor.
Według członków to rozwiązanie pozwoliłoby jednocześnie utrzymać nawiązanie do historycznej czerwono-kremowej kolorystyki śląsko-zagłębiowskich tramwajów, a także zachować rozpoznawalność systemu Transport GZM.
W momencie pisania tego artykułu, czyli 12 sierpnia pod internetową petycją podpisało się 540 osób.

Napisz komentarz
Komentarze