Polacy w piątkowym biegu eliminacyjnym wystąpili w składzie Remigiusz Zazula, Wiktor Wróbel, Marcin Karolewski i Kajetan Duszyński. Uzyskali czas 3:01.33, w czym ogromną zasługę miał kapitalnie finiszujący zawodnik z Chorzowa, wyprowadzając swoją ekipę z 6. na 4. pozycję. Ostatecznie biało-czerwoni awansowali z 3. miejsca (po dyskwalifikacji Francuzów – nadepnięcie na linię).
Tradycyjnie już w ostatni dzień mistrzostw, na zakończenie rozegrano finały biegów rozstawnych na 400 m kobiet i mężczyzn. Tym razem w składzie panów znalazł się Maksymilian Szwed, który wcześniej odpoczywał po swoich startach. Najlepszy obecnie polski 400-metrowiec zastąpił w ekipie Zazulę.
Polki musiały radzić sobie bez Natalii Bukowieckiej i zakończyły bieg na 7. miejscu w stawce (3:27.63).
Choć sztafeta męska poprawiła wynik czasowy z eliminacji i zameldowała się na mecie w czasie 3:00.56, dało im to tylko 6. miejsce. Najszybsi byli Włosi (2:59.16), przed Brytyjczykami (2:59.19) i Holandią (2:59.49).
– Chcieliśmy złamać te 3 minuty, mieliśmy na to papiery, ale każdy bieg się układa inaczej – komentował po biegu Kajetan Duszyńśki na antenie TVP Sport.
Jak się okazało, ostatni krążek dla biało-czerwonych na tegorocznych mistrzostwach Europy zdobyła w niedzielę Klaudia Kazimierska (srebro na 1500 m). Polacy wracają z Birmingham z 8 medalami – 6 srebrnymi i 2 brązowymi.

Klaudia Kazimierska po zdobyciu srebrnego medalu (fot. Michał Laudy / Press Focus)
Kolejna edycja mistrzostw Europy, za dwa lata, będzie gościć na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie. Także tutaj, już 23 sierpnia odbędzie się Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej, już po raz piąty rozgrywany w randze prestiżowej Diamentowej Ligi.

Napisz komentarz
Komentarze