Zgodnie z zapowiedziami synoptyków, wczorajszy dzień przyniósł załamanie pogody. Przez nasz region przetoczył się gwałtowny front atmosferyczny, efektem czego były ulewne deszcze, wiatr oraz silne burze. W wielu miastach, w tym również w Chorzowie, dodatkowo pojawiły się opady gradu.
Od pierwszych chwil po przejściu nawałnicy, trwała intensywna akcja służb miejskich i ratunkowych, mająca na celu minimalizację jej skutków. Najtrudniejsza sytuacja wystąpiła w rejonie Chorzowa II, Chorzowa Starego oraz w części Centrum.
- W sumie mieliśmy 18 interwencji. Najczęściej dotyczyły one zalania ulic i podtopień piwnic. Były też zgłoszenia dotyczące uszkodzenia dachu, spadającego gzymsu, nadłamanych konarów czy przewróconego na ulicę drzewa - wymienia st. kpt. Łukasz Panek, Zastępca Oficera Prasowego Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Chorzowie.
Głównym problemem powodującym zalania i podtopienia były zatkane studzienki kanalizacyjne. Pracujące w terenie zespoły kontrolne Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów monitorowały sytuację na drogach i na bieżąco lokalizowały rozlewiska, przekazując je firmie wykonawczej do natychmiastowej likwidacji.
Dzisiaj, od wczesnych godzin porannych, grupy interwencyjne zajmują się oczyszczaniem ulic, chodników oraz ciągów pieszo-rowerowych naszego miasta ze skutków poniedziałkowego załamania pogody.
- Nasz system kanalizacji deszczowej jest na bieżąco poddawany przeglądom, a wpusty są regularnie czyszczone. Jednak wczorajsze intensywne opady deszczu i gradu zerwały z drzew duże ilości zielonych liści oraz gałęzi, które w krótkim czasie zatkały studzienki, utrudniając swobodny odpływ wody do kanalizacji deszczowej - tłumaczą w chorzowskim magistracie.
Ze względu na skalę prac porządkowych oczyszczanie będzie prowadzone sukcesywnie i potrwa przez kilka najbliższych dni.

Napisz komentarz
Komentarze