To miała być „akcja ratunkowa” dla oszczędności. Skończyła się stratą ponad 130 tysięcy złotych.
Do 59-letniego mieszkańca Świętochłowic zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika banku. Przekonywał, że pieniądze zgromadzone na koncie są zagrożone i trzeba je natychmiast zabezpieczyć. Chwilę później oszuści podnieśli stawkę. Z pracowników banku „przeobrazili się” w funkcjonariuszy Policji. Przekonywali mieszkańca, że jego oszczędności można uratować, przelewając je na tzw. konto techniczne.
Najpierw przelewy, później gotówka
Kiedy 59-latek nie mógł już wykonać kolejnego przelewu, przestępcy znaleźli inne rozwiązanie. Polecili mu wypłacić pieniądze w banku i przekazać gotówkę w ustalonym miejscu. Żeby cała historia brzmiała jeszcze bardziej wiarygodnie, przekazali mu również hasło bezpieczeństwa, które miał podać mężczyzna odbierający pieniądze. Na tym jednak oszuści nie poprzestali.
„Policjant” pojawił się na ekranie
Przestępcy wykorzystali także połączenie wideo. Podczas rozmowy podszywali się pod zastępcę naczelnika Wydziału do Walki z Cyberprzestępczością Komendy Stołecznej Policji. Wykorzystanie wizerunku prawdziwego funkcjonariusza miało sprawić, że ofiara uwierzy, iż rzeczywiście uczestniczy w policyjnej procedurze zabezpieczania pieniędzy. W rzeczywistości była to starannie przygotowana mistyfikacja.
Policjanci dopadli „odbieraka”
Śledztwo prowadzone przez świętochłowickich policjantów wspólnie z funkcjonariuszami Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach doprowadziło do zatrzymania podejrzanego. 18 lipca zatrzymano 20-letniego obywatela Ukrainy. Według ustaleń śledczych miał on pełnić rolę tzw. „odbieraka” – osoby, która przejmuje gotówkę od ofiary, a następnie przekazuje ją kolejnym osobom uczestniczącym w przestępczym procederze. Sąd, na wniosek prokuratora, zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Sprawa jest rozwojowa. Policjanci sprawdzają, czy zatrzymany mógł mieć związek także z innymi oszustwami przeprowadzanymi podobną metodą.
Tego bank ani policja nigdy nie zrobią
Policja przypomina: funkcjonariusze ani pracownicy banków nie każą przelewać pieniędzy na „konta techniczne”, nie wysyłają ludzi po gotówkę i nie polecają przekazywania oszczędności nieznajomym. Jeżeli podczas rozmowy ktoś wywiera presję, nakazuje wykonanie przelewu, wypłatę gotówki albo instalację aplikacji, najlepiej natychmiast się rozłączyć. Następnie należy samodzielnie skontaktować się z bankiem lub – jeśli istnieje podejrzenie oszustwa – zadzwonić pod numer 112.

Napisz komentarz
Komentarze