Kamil Grabara to urodzony w Rudzie Śląskiej bramkarz, a zarazem jeden z najbardziej utalentowanych zawodników, którzy zbierali szlify w Akademii Piłkarskiej Ruchu Chorzów. Urodził się 8 stycznia 1999 roku, a swoją przygodę z piłką rozpoczynał w Wawelu Wirek. Golkiper na Cichą trafił w 2012 roku, gdzie szybko przerósł swoją kategorię wiekową. Już w sezonie 2013/2014 trenował z drużyną Centralnej Ligi Juniorów (wówczas rocznik 1995), a od kolejnego pracował z pierwszym zespołem i podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt.
Talent zawodnika został dostrzeżony na Wyspach, czego efektem były przenosiny na początku 2016 roku do Liverpool FC. W czasie pobytu na Anfield kilkukrotnie zmieniał kluby na zasadzie wypożyczeń, po czym ostatecznie przeniósł się do FC Kopenhaga za kwotę 3 mln funtów.
W duńskim klubie spędził trzy sezony, zdobywając w tym czasie dwa tytuły mistrza Danii oraz krajowy puchar. To również podczas pobytu w Kopenhadze bramkarz zadebiutował w Lidze Mistrzów, notując tam kilka dobrych występów, m.in. w starciu z Manchesterem City. Dzięki równej i wysokiej formie w 2024 roku przeniósł się do Niemiec, dołączając do ekipy z miasta Volkswagena, czyli VfL Wolfsburg. Na najwyższym poziomie u naszych zachodnich sąsiadów rozegrał 63 mecze, a pod koniec ubiegłego sezonu z ekipą Wilków zaliczył spadek do 2. Bundesligi.
Ze względu na degradację klubu już od początku okna transferowego było jasne, że urodzony w Rudzie Śląskiej zawodnik opuści niemiecki zespół. Wśród potencjalnych kierunków wymieniano drużyny z Anglii czy Olympique Marsylia, ale ostatecznie, jak oficjalnie ogłoszono we wtorek, trafił do Juventusu Turyn.
Stara Dama na razie wypożyczyła 27-latka do końca sezonu 2026/2027 za kwotę 0,5 mln euro. W umowie zagwarantowano również opcję wykupu po zakończeniu wypożyczenia za 11,5 mln euro.
Co ciekawe, transfer Polaka może w przyszłości oznaczać dobre informacje dla Ruchu Chorzów. Wszystko dzięki opłacie solidarnościowej (Solidarity Contribution), mechanizmowi FIFA, który gwarantuje klubom szkolącym procent z każdej płatnej transakcji zawodnika. Ponieważ obecne wypożyczenie opiewa na 0,5 mln euro, bieżący zastrzyk gotówki dla Niebieskich będzie stosunkowo niewielki. Prawdziwy bonus finansowy może trafić jednak na Cichą pod koniec sezonu, jeśli turyńczycy zdecydują się na definitywny wykup bramkarza.

Napisz komentarz
Komentarze